Zaległe spotkania 19. kolejki Eredivisie już za nami. W najciekawszym spotkaniu Ajax po raz drugi w tym sezonie okazał się lepszy od Feyenoordu.
Zwycięstwo Ajaksu nie jest właściwie żadną niespodzianką. Te trzy punkty były właściwie formalnością. Różnica, jaka obecnie dzieli obie drużyny, jest zbyt duża, by Feyenoord mógł być nazywany równorzędnym rywalem. To było widać na boisku. Dominacja zespołu ze stolicy od początku spotkania nie podlegała żadnej dyskusji, a bramki były kwestią czasu.
Ostatecznie wpadły dwie. Ich autorami byli Alderweireld i Sulejmani. Uczciwie mówiąc takie zwycięstwo to najniższy wymiar kary. Po tym meczu Ajax zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli i traci do prowadzącego PSV trzy punkty.
Popis skuteczności dało Twente Enschede, a konkretniej Marc Janko. Aktualni mistrzowie Holandii wygrali aż 5:0 z Heraclesem Almelo, a austriacki napastnik wpisał się na listę strzelców aż czterokrotnie. Wyczyn godny podziwu, bo naprawdę rzadko mamy okazję oglądać jednego gracza, strzelającego cztery bramki w meczu.
Ciekawie było na boisku w Venlo, gdzie miejscowe VVV mierzyło się z Utrechtem. Gdy gospodarze już zaczynali się cieszyć z wywalczonego punktu, humory popsuł im Yildrim, który zdobył bramkę w 90. minucie spotkania. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Utrechtu.
Punkty stracił Alkmaar, który zremisował na własnym boisku 2:2 z NEC Nijmegen. Obie bramki dla gości zdobył Vleminckx, który z 15 trafieniami przewodzi klasyfikacji strzelców Eredivisie.










