Świńska grypa znów próbowała pokrzyżować plany piłkarzom grającym w Ligue 1, ale na szczęście tylko mecz Monaco – Montpellier został przełożony. Reszta spotkań odbędzie się zgodnie z terminarzem. Najciekawiej zapowiadają się w ten weekend pojedynki PSG – Auxerre i Lyon – Rennes.
Świńska grypa przypuściła drugi atak na Francję i znów jedno ze spotkań nie odbędzie się w planowanym terminie. W ostatni piątek rozegrano zaległe spotkanie OM – PSG, a już w tej kolejce z powodu wirusa przełożony został mecz między Monaco a Montpellier. Decyzja podyktowana została potwierdzeniem wirusa u co najmniej pięciu piłkarzy Montpellier.
Na szczęście nie ma większych przeciwwskazań, aby pozostałe mecze odbyły się zgodnie z planem i w sobotę oraz niedzielę na boiskach Ligue 1 czeka nas sporo emocji.
Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie na Parc des Princes, gdzie Paris Saint-Germain zmierzy się ze spisującą się ostatnio fenomenalnie drużyną Auxerre. Paryżanie polegli co prawda w zaległym meczu na Stade Velodrome, ale zaprezentowali się z niezłej strony i było widać w szeregach drużyny Kombouare’a symptomy rosnącej formy. Goście z Burgundii sezon rozpoczęli słabo, ale od czasu powrotu do składu Ireneusza Jelenia, ich gra wygląda coraz lepiej. Chociaż szkoleniowiec Auxerre, Jean Fernandez, powiedział ostatnio w wywiadzie, że na mistrzostwo Francji nie ma co liczyć, to gra jego drużyny wydaje się wskazywać na coś innego. Poważnym problemem dla gości będzie z pewnością brak Jelenia, który nie zagra w Paryżu z powodu urazu. Swoją szansę otrzyma z pewnością Rumun Niculae i to on będzie głównym „żądłem” Auxerre w starciu z PSG. Co z tego wyniknie? Dowiemy się już w sobotę wieczorem.
Prawdziwy sprawdzian czeka w sobotę piłkarzy Didiera Deschampsa. Marsylia jedzie na Stade Felix Bollaert, gdzie będzie potykać się z Lens. Miejsca zajmowane obecnie w tabeli jako jednoznacznego faworyta wskazują gości. Nie jest to jednak takie oczywiste, kiedy prześledzimy historię spotkań tych drużyn na stadionie Lens. „Les Phoceens” od lat mają ogromny problem ze zdobywaniem punktów na Felix Bollaert. Ostatni raz piłkarze z południa Francji wygrali na terenie Lens w 2003 roku i teraz z pewnością będą chcieli wykorzystać nienajwyższą formę gospodarzy, aby przełamać tę złą passę.
W niedzielę do Lotaryngii wybiorą się piłkarze Bordeaux. „Żyrondyści” w środku tygodnia w świetnym stylu rozprawili się z Juventusem, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej Champions League. Teraz czeka ich wyjazdowy mecz z Nancy i wydaje się, że faworyt w tym meczu może być tylko jeden. Otóż nic bardziej mylnego. Gracze z Akwitanii na Stade Marcel Picot regularnie przegrywają od wielu lat. Ostatnie trzy punkty udało się im przywieźć z Lotaryngii w 1999 roku. W pamięci „Żyrondyści” mają zapewne zeszłoroczną porażkę na Marcel Picot. Ekipa Nancy wygrała skromnie 1:0, oddając w tym meczu tylko jeden strzał w światło bramki. Podopieczni Laurenta Blanca będą zapewne żądni rewanżu i wiele wskazuje na to, że uda im się przełamać fatalną passę potyczek z Nancy.
Ogromną chęć na zwycięstwo będą mieli też z pewnością w niedzielny wieczór piłkarze Lyonu. Zawodnicy Puela mimo porażki z Fiorentiną zapewnili sobie awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, a w lidze przyjdzie im się zmierzyć z Rennes. Bretończycy w tym sezonie grają w kratkę i trudno przewidzieć, czy ich forma nie eksploduje akurat na Stade Gerland. „Les Gones” będą chcieli wygrać za wszelką cenę, ponieważ w dwóch ostatnich starciach z Rennes trzy punkty wymykały się im z rąk w ostatnich minutach. Raz grający obecnie w Marsylii Stephane Mbia, w 92. minucie strzelił wyrównującego gola, a w ostatnim sezonie również w doliczonym czasie gry gola, decydującego o podziale punktów zdobył Jimmy Briand.










