W środę rozpoczęła się 16. edycja klubowych mistrzostw świata. W tym roku odbywają się one w Katarze. Półfinał mieli zagwarantowany zwycięzca europejskiej Ligi Mistrzów – Liverpool FC, oraz zwycięzca Copa Libertadores – CR Flamengo. Stawkę drużyn walczących o medale uzupełniły dzisiaj CF Monterrey oraz Al-Hilal. Kibice lubiący trochę bardziej egzotyczny futbol przedsmak turnieju mogli poczuć w meczu otwarcia. W nim reprezentant gospodarzy – Al-Sadd SC, podejmował Hienghene Sport, który jest aktualnym mistrzem Oceanii. Drużyna z Nowej Kaledonii sprawiła sporego psikusa miejscowym, bo półamatorskim zawodnikom udało się doprowadzić do dogrywki. W pierwszej połowie bramkę dla Katarczyków zdobył Baghdad Bounedjah, a dla przybyszy z Oceanii gola strzelił Antoine Roine zaraz na początku drugiej połowy. Dopiero w dogrywce mistrzom Kataru udało się doprowadzić do wygranej po golach Abdelkarima Hassana oraz Pedro Miguela. Przegrana Nowokaledończyków wysłała ich do domu.
Znamy komplet półfinalistów
W pierwszym ćwierćfinale zmierzyli się ze sobą Al-Hilal i Esperance Tunis. Pierwsi to mistrzowie Azji, którzy byli faworytem tego spotkania mimo roli debiutanta. Drudzy to mistrzowie Afryki, dla których był to trzeci udział w turnieju. Przez pierwszą połowę nie oglądaliśmy bramek, ale to głównie Saudyjczycy prowadzili grę. W końcu do zwycięstwa poprowadził ich znany w Europie Bafetimbi Gomis, który wykazał się niezwykłym sprytem w polu karnym przeciwnika. Niestety Tunezyjczycy nie potrafili odpowiedzieć na to trafienie azjatyckiej ekipy, nawet mimo gry z przewagą jednego piłkarza w końcówce meczu. W 85. minucie czerwoną kartą został ukarany Mohamed Kanno. Drużyna z Tunezji jeszcze nie kończy zmagań w turnieju. Pozostaje im walka w spotkaniu o 5. miejsce.











