Po raz pierwszy na klubowych mistrzostwach świata zobaczymy Al-Hilal. Drużyna z Arabii Saudyjskiej zwyciężyła w rozgrywkach azjatyckiej Ligi Mistrzów. Dla nich był to już trzeci tytuł mistrza Azji. Ze względu na trafienie do łatwiejszej drabinki, marzą oni o udziale w finale tych rozgrywek. Mogą śmiało o tym myśleć, bo skład mają dość ciekawy. Jednym z liderów jest choćby Sebastian Giovinco.Na tegorocznym turnieju wśród uczestników możemy zobaczyć gospodarzy – Al-Sadd (mistrz Kataru), Liverpool, Flamengo, Monterrey, Esperance Tunis, Hienghene Sport (już odpadli) oraz Al-Hilal. Mistrzowie Azji trafili do tej teoretycznie łatwiejszej drabinki. W ćwierćfinale zmierzą się z mistrzem Afryki, a następnie w półfinale będę czekać na nich Brazylijczycy. Dzięki temu dopiero w ostatnim meczu mogą skrzyżować się z „The Reds”. Ekipa z Arabii Saudyjskiej może zostać czarnym koniem imprezy w Katarze.
https://twitter.com/myfootballfacts/status/1205514671207391232
Al-Hilal trzykrotnym mistrzem Azji
W swojej historii występów w azjatyckiej Lidze Mistrzów Al-Hilal dochodziło do finału siedmiokrotnie. W nim udawało się im odnieść sukces trzykrotnie. Tegoroczne zwycięstwo jest przełamaniem się po prawie 20 latach. Wcześniejszy tytuł zdobyli w 2000 roku, kiedy te rozgrywki miały szyld Mistrzostwa Azji. Następne finały z udziałem tej drużyny miały miejsce w 2014 i 2017 roku. Niestety w obu przypadkach kończyły się one porażką, niestety bolącą. W obu przypadkach „Zaeem” przegrywali dwumecze minimalnie. Za pierwszym razem przegrali w Western Sydney Wanderers (0:1, 0:0), a następnie z Urawa Reds Diamond (1:1, 0:1). Tak się złożyło, że akurat po dwóch latach znowu w ostatnim meczu spotkali się z japońską drużyną w dwumeczu o mistrzostwo Azji.
Al-Hilal tym razem nie zamierzało doprowadzić do powtórki z poprzednich dwóch dwumeczów finałowych. Już w pierwszym spotkaniu na swoim terenie zwyciężyli 1:0. Następnie pojechali do Japonii, gdzie to rywale musieli gonić straty i grać odważniej. To z czasem się zemściło, a Saudyjczycy wykorzystali wolne przestrzenie. W ciągu ostatniego kwadransa zdobyli dwie bramki, które ustawiły losy mistrzostwa. Po 14 latach do Arabii Saudyjskiej wrócił puchar za mistrzostwo Azji, a ostatnim klubem mogącym cieszyć się z tego zaszczytu w tym kraju był Al-Ittihad. Oni i „Zaeem” to jedyne saudyjskie kluby, które wygrywały tamtejszą Ligę Mistrzów.











