Wraz z upływem ostatniej minuty 31 stycznia zatrzasnęło się okno transferowe w angielskiej Premiership. Kluby grające w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii były zdecydowanie mniej rozrzutne niż chociażby rok temu – wydały na zakup nowych zawodników „tylko” około 75 milionów euro. Faktem jest, że to ponad trzy razy mniej niż w poprzednim zimowym okienku, jednak wcale nie oznacza to, że brakowało emocji.
Najaktywniejszym graczem na rynku był beniaminek, Queens Park Rangers. Wzmocnił on swój skład sześcioma zawodnikami. Warto też zauważyć, że większość tych nowych piłkarzy posiada większe umiejętności niż dotychczasowi zawodnicy pierwszej drużyny. Z AS Nancy został wypożyczony podstawowy defensywny pomocnik tego zespołu, Samba Diakite. Na wypożyczenie do QPR przeszli również Taye Taiwo z Milanu oraz Federico Macheda z Manchesteru United. Na zasadzie transferu definitywnego londyńska ekipa pozyskała zawodników takich jak Nedum Onuoha z City (4,7 miliona euro), Djibrill Cisse z Lazio (pięć milionów) oraz Bobby Zamora z Fulham (5,8 miliona). W sumie beniaminek wydał więc prawie 16 milionów euro.

Minimalnie głębiej do portfela sięgnęła inna stołeczna ekipa – Chelsea. Drużyna prowadzona przez Andre Villasa-Boasa za 16,4 miliona euro sprowadziła dwóch piłkarzy. 20-letni ofensywny pomocnik Kevin De Bruyne sprowadzony z Genku kosztował osiem milionów. Reprezentant Belgii będzie jednak do końca sezonu występował w barwach swojego dotychczasowego klubu, do którego został wypożyczony. Natomiast jeden z gorętszych towarów na rynku Gary Cahill, stoper Boltonu, został pozyskany za 8,4 miliona. Aby nieco załatać dziury, które powstały w budżecie wskutek tych wydatków, działacze „The Blues” postanowili pozbyć się Aleksa (odszedł do PSG za pięć milionów) oraz Nicolasa Anelki (za darmo, Shanghai Shenhua).
Angielskie okienko nie mogłoby się obejść bez hitu transferowego. Zeszłej zimy mieliśmy do czynienia z co najmniej kilkoma takimi hitami, przeprowadzono bowiem aż sześć transakcji, w ramach których kluby wydały na zawodnika ponad 20 milionów euro. W tym roku najdroższym graczem, który zasilił angielski klub, okazał się Papiss Demba Cisse. Przeszedł on do Newcastle z Freiburga za 12 milionów euro. Czy będzie to zarazem największe wzmocnienie? Nie należy wykluczać takiej możliwości, ponieważ „Srokom” brakowało drugiego naprawdę klasowego snajpera, który mógłby godnie zastąpić lub wspomagać fenomenalnego Dembę Ba.
Gdyby za najlepszy transfer w Premier League wręczano Oscary, to nominacje do tej nagrody powinny być następujące: wspomniani Papiss Demba Cisse, Gary Cahill, Djibril Cisse, Thierry Henry (wypożyczenie z New York Red Bulls do Arsenalu) oraz Paul Scholes (wznowienie kariery). Wydaje się jednak, że najbardziej spektakularnym ruchem był powrót francuskiej legendy „Kanonierów”, poprzedzony długimi tygodniami spekulacji. Równie sentymentalnym ruchem było wznowienie kariery przez Paula Scholesa. Kto by się kilka miesięcy temu spodziewał, że nie będziemy musieli oglądać starych, archiwalnych nagrań meczów, by ponownie cieszyć się widokiem Henry’ego czy Scholesa strzelających gole dla swoich ukochanych drużyn?










