Jagiellonia Białystok oczekuje pierwszych spotkań o stawkę w sezonie 2026/2027 i znaków zapytania jest mniej niż więcej. Ekipa Adriana Siemieńca zaczyna nową kampanię eliminacjami do Ligi Europy oraz meczami w PKO BP Ekstraklasie. Jednak czy „Pszczółki” są gotowe na kolejny rok walki na kilku frontach? Klub zarobił na Oskarze Pietuszewskim zimą i Bartoszu Mazurku latem, więc na Podlasiu biedy nie ma. Utraty zdolnych chłopaków nie są jednym zmartwieniem, ponieważ Łukasz Masłowski opuścił brązowego medalistę sprzed roku. Transfery są, oczywiście, ale czy na miarę aspiracji wymierzanych w szczyt ligowej tabeli?
Trening
Jagiellonia Białystok wróciła do treningów w ostatnich dniach czerwca. Z pierwszym zespołem trenowało kilku zawodników drugiej drużyny i, jak mówił Adrian Siemieniec, był to okres pierwszej selekcji przed wyjazdem na obóz przygotowawczy. Białostoczanie udali się w Alpy, aby wyciskać maksimum z każdego dnia przygotowań.
Letnie zgrupowanie w Austrii zaczęło się 6 lipca i potrwało do 18 dnia tego miesiąca. 28 piłkarzy wzięło udział w przygotowaniach w Alpach, wśród których nie zabrakło gwiazd „Pszczółek” oraz młodych perełek w szeregach tej ekipy. Taras Romańczuk i Jesus Imaz kontra Zachary Zalewski i Cezary Polak – mieszanka doświadczenia z młodością przebija się przez uczestnika eliminacji do Ligi Europy.
Przetarcie
Jagiellonia Białystok zmierzyła się z Pogonią Siedlce jeszcze przed wyjazdem do Hopfgarten i wygrała ten mecz pewnie 4:1. Jednak musimy zauważyć, że Adrian Siemieniec wyszedł na to spotkanie praktycznie podstawową jedenastką. Bardzo poważnie podszedł do sparingu opiekun brązowego medalisty.
Pierwszy test w Austrii zakończył się bezbramkowym remisem z Polissią Żytomierz. Sławomir Abramowicz miał trochę pracy w pierwszej połowie, ponieważ rywal przeważał. Po przerwie wyrównało się to starcie, ale nikt do siatki nie trafił. „Jaga” przeciwstawiła się rywalowi i również dochodziła do swoich sytuacji. Ten mecz miał wymiar taktyczny dla Jagiellonii Białystok, jak mówił Tomasz Bryczko.
„Pszczółki” przecierały się w następnej kolejności z cypryjskim Pafos, a więc znaną marką w Europie. Przypominamy, że ta drużyna rywalizowała na poziomie Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie. Jagiellonia Białystok okazała się lepsza po bramce . Wygrana z silniejszym zespołem musi budować pewność siebie graczy Adriana Siemieńca. Choć to mecz kontrolny i każda drużyna jest na etapie przygotować to morale zespołu budują się triumfami.













