Fanatycy Jagiellonii Białystok z pewnością nieco podnieśli się na duchu po otrzymanych informacjach dotyczących dwóch potencjalnych transferów przychodzących. W przyszłym sezonie Adrian Siemieniec będzie miał do dyspozycji nowego zawodnika na „dziewiątkę”. Z „Dumą Podlasia” związał się bowiem Nik Prelec, 25-letni napastnik, który w ostatnim sezonie występował pod szyldem angielskiego Oxford United. Słoweniec parafował dokument, który będzie obowiązywał do końca czerwca 2029 roku.
Jagiellonia Białystok w letnim okienku transferowym musi radzić sobie bez jednego z architektów sukcesu odniesionego przez klub w ostatnich latach, Łukasza Masłowskiego. Popularny „Masło” przeniósł się do ekstraklasowego rywala „Jagi”, Widzewa Łódź, w którym pracę rozpocznie jednak dopiero 10 sierpnia. 45-latek przez kilka lat odpowiadał za transfery przeprowadzane przez „Dumę Podlasia”, natomiast od niedawna pieczę nad pionem sportowym Białostoczan sprawuje Radosław Kucharski.
To będzie następca Pululu?
Jagiellonia 10 lipca oficjalnie sfinalizowała drugi letni transfer przychodzący. Nowym graczem ekipy Adriana Siemieńca został Nik Prelec, 25-letni napastnik, który ostatnio występował w trykocie angielskiego Oxford United. Słoweniec z „Dumą Podlasia” związał się kontraktem, który będzie obowiązywał do końca sezonu 2028/2029. To bezpośrednia odpowiedź na odejście niepodważalnego lidera ofensywy Białostoczan, Afimico Pululu. Angolczyk stanowił o sile formacji ofensywnej przez ostatnie trzy lata.
– Kiedy dowiedziałem się o ofercie z Jagiellonii, to czułem, że w tym klubie zagram. Wiedziałem, że chce mnie duży klub z ambicjami, z bardzo dobrymi wynikami w Europie. Klub, który za chwilę rozpocznie kolejny sezon na międzynarodowej arenie. Do tego otoczka wokół niego, jak stadion i kibice. Wiedziałem, że chcę tam być, dlatego czuję duże podekscytowanie. Nie zastanawiałem się zbyt długo nad tą ofertą. Wiem jakie wyniki Jagiellonia osiągała w ostatnich sezonach, naprawdę robią one olbrzymie wrażenie, wiele wspaniałych meczów na międzynarodowej arenie. Do tego wspaniali kibice oraz piękny stadion. Dlatego powiedziałem „tak” Jagiellonii – mówi nowy napastnik „Jagi”
Nik Prelec do najbardziej bramkostrzelnych napastników nie należy, aczkolwiek do tych bardzo nieskutecznych też nie można go zaliczyć. W swojej profesjonalnej karierze jego największym dorobkiem strzeleckim w danym sezonie było strzelenie dziewięciu bramek. Dokonał tego w kampaniach 2023/2024 oraz 2024/2025. Ostatni rok był dla niego szczególnie nieudany. Na poziomie angielskiej Championship zaledwie jednokrotnie wpisał się na listę strzelców, a wraz z drużyną spadł do League One. To z pewnością nie napawa kibiców optymizmem, lecz pocieszeniem może być podobna forma strzelecka Afimico Pululu przed transferem do Polski. 27-latek nie przychodził do „Dumy Podlasia” jako bramkostrzelny napastnik.











