Zestaw kibica PKO BP Ekstraklasy: Górnik Zabrze i jego nowa rzeczywistość


Górnik Zabrze zakończył poprzedni sezon na drugim miejscu i z wygraną w Pucharze Polski. Górnicy przeżywają przebudowę, bo stracie kluczowych postaci. Czy Michal Gasparik utrzyma swoich podopiecznych na

24 lipca 2026 Zestaw kibica PKO BP Ekstraklasy: Górnik Zabrze i jego nowa rzeczywistość
Zbigniew Harazim

Górnik Zabrze zaskoczył całą Polskę w poprzednim sezonie, ponieważ wyniki „Trójkolorowych” przebiły nasze oczekiwania. Wicemistrzostwo Polski i wygrany Puchar Polski wyciągnął ten zespół na nieco zapomniane wody. Jednak nowe rozdanie wiąże się z nowymi wyzwaniami i zadaniami dla całego klubu. Włodarze muszą poradzić sobie z odejściami gwiazd drużyny i przygotować nowe twarze dla słowackiego trenera. Zabrzan dzieli  o jeden dwumecz od zameldowania się w europejskich pucharach. Kibice dopiszą na pewno, bo „Torcida” wesprze swoich podopiecznych zawsze i wszędzie. Czy prezes Lukas Podolski pchnie 14-krotnych mistrzów kraju do przodu i ustatkuje dawny blask?


Udostępnij na Udostępnij na

Testowanie

Górnik Zabrze rozpoczął zmagania treningowe dość wcześnie, ponieważ już 24 czerwca. Tego dnia Puszcza Niepołomice odbiła się od Zabrzan i polegała 0:3. Jednym z pogromców Tomasz Tułacza był Lukas Ambros, którego nie ma już w klubie z racji transferu. Hallescher testowało piłkarzy Michala Gasparika jeszcze przed wyjazdem do Bad Haring. Zespół rywalizuje na codzień w Lidze Regionalnej Północno-wschodniej i nie jest rywalem, po którym będziemy rozliczać zawodników wicemistrza Polski. Jednak zwrócimy uwagę na fakt, iż Hallescher prowadziło w tej potyczce.

4 lipca był bardzo pracowitym dniem podczas obozu przygotowawczego, ponieważ wtedy odbyło się jedno wielkie testowanie. Dwa austriackie kluby i dwa spotkania – pod takim hasłem Górnik Zabrze przeżywał intensywne chwile, a głównie sztab szkoleniowy. Michal Gasparik wystawił dwie kompletnie inne jedenastki na mecze z Tirolem i RB Salzburgiem, które zakończyły się odpowiednio remisem i porażką.

Ostanim sprawdzianem przed przegranym Superpucharem Polski była potyczka z duńskim FC Nordsjælland. „Trójkolorowi” wybiegli swoją najmocniejszą jedenastką na mecz, który poprzedzał pierwszy oficjalne starcie w sezonie 2026/2027. Próba generalna wypadła korzystnie, ponieważ Zabrzanie pokonali przeciwnika 2:0. Taofeek Ismaheel popisał się dubletem w tym sparingu.

Krwawiący organizm

Górnik Zabrze zakrwawił podczas letniego okienka transferowego, ponieważ dwóch kluczowych pomocników zmieniło barwy klubowe. Patrik Hellebrand, który był mózgiem wicemistrza Polski przeniosł się do Korony Kielce. Ten transfer jest jednym z bardziej zaskakujących i nieoczekiwanych ruchów tego lata w Polsce. Jacek Zieliński dostał do swojej kadry kolejnego środkowego pomocnika za nie całe 2 miliony euro co jest promocyjną ceną za reprezentanta Czech. Lukas Ambros przyczynił się do zastrzyku gotówki do klubu, któremu prezesuje Lukas Podolski. RSC Anderlecht zapłacił pięć milionów euro za 22-letniego Czecha.

Wiktor Nowak zapracował sobie na transfer do Slavii Praga za ponad dwa miliony euro. Pieniądze wpłynęły na konto Zabrzan, choć nazwisko reprezentanta polskiej młodzieżówki kojarzy nam się z Wisła Płock. Pod okiem Mariusza Misiury rozwijał się 22-latek i na krótko zameldował się w Zabrzu.

Marcel Łubik – pierwszy bramkarz Górnika Zabrze w poprzedniej kampanii – wrócił do FC Augsburga po okresie wypożyczenia. Jednak 22-latek nie zadomowił się w Niemczech i znów zameldował się w Polsce. Wisła Kraków skorzystała z usług tego bramkarza.

Paweł Olkowski tworzył linię obrony Górnika Zabrze i był gwarantem jakości i doświadczenia po prawej stronie. 36-latek pożegnał się z drużyną i kibicami podczas wicemistrzowskiej fety na Arena Zabrze.

Do tego kilku nazwiskom skończyły się okresy wypożyczeń np. Dominikowi Szali, który nie zadomowił się w Zabrzu i został wypożyczony przez Śląsk Wrocław. Kryspin Szcześniak nie zaznał uznania swojego trenera i postanowił zmienić otoczenie. Radomiak Radom zgłosił się po usługi stopera, który dostał jesienią powołanie do reprezentacji Polski.

Odpalające iskry

Górnik Zabrze zaimponował nam w kwestii transferów tego lata, bo sprowadzenie zawodnika z CV w Realu Madryt zrobiło wrażenie. Peter Federico opuścił Hiszpanię i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć na własne oczy próbki umiejętności Dominikańczyka.

Kacper Urbański to kolejne głośne nazwisko jakie stawiło się w Zabrzu na nowy sezon. Marek Papszun nie dał rady odbudować tego chłopaka i Michal Gasparik spróbuje podjąć się tego zadania. Z tym pomocnikiem wiążemy spore nadzieje, ponieważ środkowa linia wicemistrza Polski została przebudowana. Od uczestnika EURO 2024 będzie zależała ta strefa boiska, a przynajmniej tak sobie wyobrażamy postawę byłego gracza klubów Serie A.

Ondrej Zmrzly, Brudo Durdov i Erik Prekop  – oni m.in zostali wykupieni ze swoich byłych pracodawców, aby reprezentować barwy „Trójkolorowych”. Czecha znamy, ponieważ był w Polsce wiosną na wypożyczeniu ze Slavii Praga. Chorwata i Słowaka będziemy poznawać wraz z upływem kolejnych kolejek nowego sezonu.

Patryk Warczak i Michał Synoś zamienili Stal Rzeszów na Górnik Zabrze. Dwaj stoperzy są inwestycja na przyszłość dla Zabrzan, ponieważ mowa o graczu odpowiednio 22-letnim i 19-letnim. Maximilian Dietz z Philipem Schulzem mogą porozumieć się z Roberto Massimo w szatni w języku niemieckim, ponieważ ta trójka ma korzenie związane z naszą zachodnią granicą.

Wiktor Cyran

Zaburzona jedenastka

Górnik Zabrze Michala Gasparika opera się na doświadczonych zawodnikach. Philipe Schulze jest numerem jeden w bramce i on ma zastąpić Marcela Łubika. Erik Janża i Michal Sacek są podstawowymi bocznymi obrońcami i oni bronią bocznych stref boiska. Josema i Rafał Janicki – tę dwójkę pamiętamy doskonale z poprzedniej kampanii. Silna, solidna i dobrze rozumiejąca się ze sobą para – tak możemy scharakteryzować stoperów Zabrzan. O rozbicie tego duetu postara się zadbać Paweł Bochniewicz oraz byli gracze Stali Rzeszów. 

W środku sytuacja wygląda nieciekawie, ponieważ trzon został naruszony. Podstawowa trójka jest niedostępna z racji zmiany klubu lub kontuzji jak w przypadku Jarosława Kubickiego. Lukas Sadilek zna wymagania PKO BP Ekstraklasy tak samo jak Kacper Urbański, lecz Maximilian Dietz musi momentalnie wkomponować się w zespół i udowodnić swą przydatność w kadrze.

Maksym Khlan – imponuje nam rozwój tego chłopaka pod wodzą słowackiego trenera. Ukraiński skrzydłowy emanuje pewnością siebie i czujemy, że od tego piłkarza będzie zależało bardzo dużo w ataku Zabrzan. Jego postać klaruje się na podstawowego zawodnika w każdym meczu Górnika Zabrze.

Rywalizacja na pozycji numer „9” zapowiada się interesująco, ponieważ Erik Prekop nie został sprowadzony przez przypadek. Jednak Sondre Liseth nie zasłużył na pójście w odstawkę, więc trener „Trójkolorowych” będzie musiał pogodzić jednego jak i drugiego. Prawe skrzydło też budzi znaki zapytania, bo jest wspomniany Peter Federico, który ma materiał na bycie gwiazdą ligi. Yvan Ikia Dimi poczuł czym są występy w PKO BP Ekstraklasie i bez wątpienia ta walka o pierwszy skład zapowiada się elektryzująco.

Powtórka mile widziana

Górnik Zabrze nie ma zamiaru zatrzymywać się i chce udowodnić, że poprzedni sezon nie był przypadkiem. Myślę, że nikt z nas nie wyobraża sobie drastycznego spadku Zabrzan, pomimo prawdopodobnej gry na trzech frontach. Drużyna staje przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ nie będzie łatwo o mile widzianą powtórkę z rozrywki. Walka o czołowe pozycje wydaje się bardzo prawdopodobna i znów powinniśmy oglądać Trójkolorowych jako topowy zespół w Polsce.

Czekamy na odpalenie nowych graczy, którzy zostali sprowadzeni tego lata. Poznaliśmy na tyle słowackiego szkoleniowca, że możemy być pewni jego strategicznego i inteligentnego przygotowania pod każdego rywala. Oczywiście będzie mniej czasu jeśli wicemistrz Polski awansuje do europejskich pucharów. To na pewno utrudni i zmieni drużynę 44-latka z racji ilości spotkań i związanymi z nimi obciążeń.

Okienko transferowe trwa i budowanie kadry nie zamknęło się u triumfatora Pucharu Polski. Górnicy potrzebują wielu jakościowych piłkarzy, którzy są już ograni. Michal Gasparik nie wprowadził rewolucji i rzadko obchodzi się z młodymi zawodnikami. Łukasz Milik i Lukas Podolski pracują, aby chwała Zabrzan rozrastała się na całą Polskę i klub zachował stabilność. Wszyscy dbają o budowanie wielkiego Górnika Zabrze. Czy 14-krotni mistrzowie Polski powtórzą sukces z poprzedniego roku? Konkurencja nie śpi, a misja nie należy do najprostszych.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze