Polska piłka ewidentnie ma kolejny olbrzymi problem. Jeżeli już w niższych ligach kluby wolą stawiać na cudzoziemców, a nie na młodych Polaków, to trzeba sobie zadać pytanie: dokąd to wszystko zmierza?
Wystosowaliśmy dziś kolejne zapytanie do Polskiego Związku Piłki Nożnej, gdyż ta sytuacja nas w istocie niezwykle niepokoi.
Bez wątpienia wsparcie krajowych drużyn afrykańskimi piłkarzami stanowi atut dla klubów w sferze finansowej, pozwalając – z racji niewygórowanych oczekiwań zawodników – na ograniczenie wydatków, niemniej jednak w skrajnych wypadkach niemal całkowicie zamyka drogę do kariery młodym polskim zawodnikom.
Doskonałym przykładem tego typu działań jest sytuacja panująca w trzecioligowym klubie LZS Piotrówka, w którym w rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 grało aż dziewięciu Afrykańczyków (obecnie pięciu), a władze nie wykluczają oparcia całego składu na zawodnikach z Czarnego Lądu. Jest to o tyle kontrowersyjne, iż zespół ten do niedawna poważnie rozważał przejęcie niewydolnego finansowo Ruchu Radzionków i udział w rozgrywkach I ligi piłki nożnej.
Polski Związek Piłkarzy wielokrotnie, niestety na razie bez rezultatu, zwracał uwagę władz Polskiego Związku Piłki Nożnej na pilną potrzebę uregulowania tych kwestii i jednoznacznego ustalenia kryteriów dotyczących zatrudniania zawodników cudzoziemców w polskich klubach piłkarskich. Z niepokojem odbieramy, iż Zespół ds. Dialogu Społecznego utworzony przy Polskim Związku Piłki Nożnej, który jako jeden z priorytetów zakładał unormowanie tych zagadnień, jak do tej pory nie poczynił w tym kierunku żadnych starań. Niestety, bez kompleksowych rozwiązań systemowych dotyczących ogółu klubów poszczególnych klas rozgrywkowych przeciwdziałanie praktykom analogicznym do stosowanych przez LZS Piotrówka nie jest możliwe.
Raz jeszcze apelujemy do władz Polskiego Związku Piłki Nożnej o rozsądek i niezwłoczne unormowanie statusu zawodników cudzoziemców, a w tym określenie warunków ich występów w barwach polskich klubów. Kolejne lata zwłoki w tym obszarze mogą bowiem doprowadzić do nieodwracalnych następstw, a wręcz całkowitego upadku procesu kształcenia polskiej młodzieży, na której powinniśmy budować potencjał naszego narodowego piłkarstwa.










