Nie tak wyobrażali sobie kibice z kraju tulipanów przygodę tamtejszych drużyn z europejskimi pucharami. Trzy czołowe zespoły ligi holenderskiej – PSV Eindhoven, Ajax Amsterdam i Twente Enschede – solidarnie odpadły w czwartek z rozgrywek Ligi Europejskiej. Już w niedzielę faworyci do końcowego triumfu w Eredeivsie będą chcieli odzyskać zaufanie fanów.
PSV – RKC
Mimo niezwykle ambitnej gry w starciu z HSV Hamburg, piłkarze PSV Eindhoven nie zagrają w 1/8 finału Ligi Europejskiej. Na domiar złego przed tygodniem podopieczni Freda Ruttena zremisowali 1:1 ze słabą Spartą Rotterdam, tracąc gola w doliczonym czasie gry. Teraz ekipa ze Stadionu Philipsa nie powinna mieć jednak większych problemów ze zdobyciem trzech punktów, bowiem do Eindhoven przyjeżdża ligowy outsider, RKC Waalwijk. Zawodnicy RKC ostatni raz z wygranej cieszyli się w grudniu ubiegłego roku i mało prawdopodobne jest, aby w niedzielę udało im się przełamać tę fatalną passę. PSV przystąpi do tej potyczki bez bułgarskiego obrońcy, Stanisława Manolewa. Piłkarz, powołany na towarzyski mecz przeciwko Polsce, doznał kontuzji mięśnia uda w spotkaniu Ligi Europejskiej i nie zobaczymy go na boisku przez najbliższy miesiąc. Fred Rutten, pod nieobecność Bułgara, postawi prawdopodobnie na rutynowanego zawodnika, Andre Ooijera. Zdecydowanym faworytem niedzielnej konfrontacji będą gospodarze, którzy prowadzą w tabeli z jednym punktem przewagi nad Twente.
Twente – NEC

Niezwykle trudne zadanie czeka ekipę Arkadiusza Radomskiego, która wyjeżdża na mecz do Enschede. Zespół trenowany przez Steve’a McClarena będzie chciał zrehabilitować się za kompromitującą porażkę 1:4 w spotkaniu Ligi Europejskiej przeciwko Werderowi Brema. W Eredivisie zeszłoroczni wicemistrzowie Holandii spisują się jednak bez zarzutu. Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie nad Willem II, kibice i sztab szkoleniowy Twente mają tylko jeden powód do niepokoju. Kapitan zespołu, Blaise N’Kufo, wciąż nie jest w pełni sił po kontuzji, której doznał w poprzedniej kolejce. Z powodu urazu uda Szwajcara najprawdopodobniej zabraknie w wyjściowym składzie wicelidera tabeli, jednak nawet bez doświadczonego snajpera to gospodarze powinni sięgnąć po komplet punktów.
Ajax – FC Utrecht
Konfrontacja, która rozpocznie się w niedzielę o 12:30 na amsterdamskim obiekcie, zapowiada się pasjonująco. Zajmujący trzecie miejsce w Eredivisie Ajax, podejmie szósty FC Utrecht. Gracze, trenowani przez Martina Jola, zdecydowanie przodują w klasyfikacji najskuteczniejszych w lidze holenderskiej, co potwierdzili, gromiąc przed tygodniem Vitesse 4:0. Ich strata do prowadzącego PSV wynosi jednak siedem punktów i jeśli wciąż myślą o końcowym triumfie w rozgrywkach ligowych, to nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. FC Utrecht zdążył już napsuć w tym sezonie krwi faworytom do mistrzostwa kraju. Niespełna trzy miesiące temu, ofiarą podopiecznych Tona Du Chatiniera stała się ekipa z Amsterdamu. Bramki Jacoba Mulengi i Jana Wuytensa pogrążyły Ajax. Luis Suarez i spółka z pewnością nie będą chcieli dopuścić, aby taka sytuacja się powtórzyła. Na boisku na pewno zabraknie kontuzjowanych Rasmusa Lindgrena i Kennedy’ego Bakircioglu w szeregach gospodarzy, a szkoleniowiec gości musi sobie radzić bez Hansa Somersa, Alje Schuta i Gregoora van Dijka.










