Jeszcze dwa lata temu w Kołobrzegu świętowano historyczny awans do 1. ligi. Sukces sportowy szybko ustąpił jednak miejsca narastającym problemom organizacyjnym i finansowym, które doprowadziły do upadku dotychczasowej Kotwicy. Dziś klub wraca do życia pod nowym podmiotem i rozpoczyna odbudowę od 4. ligi, a jego początki nie obyły się bez kolejnych trudności – w tym zakazu transferowego nałożonego przez FIF-ę.
Od historycznego awansu do pierwszych problemów
19 maja 2024 roku Kołobrzeg przeżył jeden z najważniejszych momentów w historii lokalnej piłki. Kotwica, założona w 1946 roku, po raz pierwszy awansowała na zaplecze PKO Ekstraklasy. W decydującym spotkaniu 2. ligi z Hutnikiem Kraków zwyciężyła 2:0, a bohaterem meczu został Jonathan Júnior, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Było to zwieńczenie wyjątkowego sezonu 2023/2024. Drużyna prowadzona przez Ryszarda Tarasiewicza połączyła doświadczenie starszych zawodników z młodymi talentami i przez długi czas liczyła się w walce o awans. Sukces sportowy był spełnieniem marzeń kibiców, którzy przez dziesięciolecia czekali na występy Kotwicy na tak wysokim poziomie.
Rzeczywistość 1. ligi szybko okazała się jednak trudniejsza, niż zakładano. Początek sezonu 2024/2025 dawał jeszcze powody do optymizmu – Kotwica zremisowała między innymi z Wisłą Płock i GKS-em Tychy oraz pokonała Stal Stalowa Wola. Z czasem wyniki zaczęły się pogarszać, a klub zdecydował się na zmianę szkoleniowca. Ryszarda Tarasiewicza zastąpił Piotr Tworek, lecz nie udało się odwrócić losów sezonu. Ostatecznie Kotwica zakończyła rozgrywki na 16. miejscu i spadła z 1. ligi. Do utrzymania zabrakło zaledwie jednego punktu – porażka 1:2 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza w ostatniej kolejce przypieczętowała degradację.
Finansowa katastrofa i koniec starej Kotwicy
Problemy Kotwicy nie ograniczały się jednak wyłącznie do wyników sportowych. Już w trakcie sezonu zakończonego awansem pojawiały się pierwsze sygnały o problemach finansowych. Klub finansowany przez Adama Dzika zaczął mieć zaległości wobec zawodników, które z miesiąca na miesiąc stawały się coraz większe. Według nieoficjalnych informacji długi mogły sięgnąć nawet siedmiu milionów złotych. Część piłkarzy nie otrzymywała wynagrodzeń przez kilka miesięcy i zaczęła dochodzić swoich pieniędzy na drodze sądowej. Problemy finansowe przełożyły się również na sytuację licencyjną. W grudniu 2024 roku Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN zawiesiła licencję Kotwicy, a później nałożyła na klub karę finansową za naruszenie wymogów.
Po spadku z 1. ligi sytuacja stała się dramatyczna. Kotwica Kołobrzeg nie otrzymała licencji na grę w 2. lidze z powodu niespełnienia kryteriów finansowych. Klub nie zdecydował się na odwołanie, przez co stracił możliwość dalszej rywalizacji na szczeblu centralnym. 22 czerwca 2025 roku prezes Adam Dzik poinformował o zwolnieniu wszystkich zawodników pierwszego zespołu oraz sztabu szkoleniowego. Dzień później do sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Historia starej Kotwicy Kołobrzeg dobiegła końca – zaledwie rok po największym sukcesie w dziejach klubu.











