Wyróżnienia i nagany po 26. kolejce Premier League


United wita się z TOP 4, Manchester City miażdży Chelsea

12 lutego 2019 Wyróżnienia i nagany po 26. kolejce Premier League
evanino.com

Manchester United przywiózł z Londynu trzy punkty i nadal pod wodzą Solskjaera nie zaznał goryczy porażki. Ciągła walka rozgrywa się na samym szczycie tabeli, gdzie po trzy "oczka" zgarnęli Liverpool i Manchester City. W lepszym stylu zrobili to piłkarze Guardioli, którzy rozgromili u siebie Chelsea aż 6:0! Hit tej rundy mógł zawieść oczekiwania kibiców, którzy spodziewali się wymiany ognia, a nie jednostronnego widowiska.


Udostępnij na Udostępnij na

Na Etihad Stadium wyróżniło się kilku zawodników, którzy zadecydowali o losach starcia. Dwoma asystami popisał się Zinchenko, dublet ustrzelił Sterling, a hat-trick dołożył niezawodny Kun Aguero. Więcej o tym bohaterze przeczytacie niżej. Poza tymi zespołami warto zwrócić uwagę na wygraną Tottenhamu z Leicester i zadomowienie się przez „Koguty” na trzeciej lokacie z dużą przewagą punktową nad United. Nie ma na co czekać, czas przyznać wyróżnienia i nagany, jak na nasz stały cykl przystało.

Wyróżnienia

Pod wodzą Solskjaera Paul Pogba osiągnął najlepszą dyspozycję. Francuz w pełni wykorzystuje swój ofensywny potencjał i często zagraża bramce rywali. Nie inaczej było w spotkaniu z Fulham, w którym to PP ustrzelił dublet. Pierwszą bramkę zdobył z dość ostrego kąta po podaniu rodaka, Anthony’ego Martiala. Kolejną pomocnik „Czerwonych Diabłów” dołożył z rzutu karnego. Dzięki tym trafieniom pierwszy raz w swojej karierze osiągnął dwucyfrową liczbę bramek. Na chwilę obecną ma ich w lidze 12.

Formę mistrza świata docenił również Jamie Redknapp, który stwierdził, iż „La Pioche” jest obecnie najlepszym pomocnikiem w Premier League. Statystyki zdają się tę tezę potwierdzać, albowiem Paul w każdym z pięciu ostatnich spotkań w lidze popisywał się asystą lub trafieniem. Co więcej, reprezentant „Trójkolorowych” jest autorem aż ośmiu z 22 zdobytych goli pod wodzą norweskiego szkoleniowca.

Na splendor zasłużyło także Burnley. Zawodnicy Dyche’a pokonali Brighton (2:1) i od siedmiu spotkań są niepokonani. Tak naprawdę wyniki zmieniły się na lepsze, od kiedy Harta zastąpił w bramce Heaton. Po serii trzech remisów z rzędu w końcu „The Clarets” odnieśli zwycięstwo. Dzięki tej wygranej zespół awansował na 15. miejsce w tabeli, zrównując się liczbą punktów z „Mewami” i Crystal Palace. Co ważne, te trzy zgarnięte „oczka” przedłużyły nadzieje na pozostanie klubu w elicie.

Świetnie zagrał do bólu skuteczny Chris Wood, strzelec dwóch bramek. Na największe słowa uznania zasłużył jednak Tom Heaton, golkiper ekipy z  Turf Moor. Anglik popisywał się wspaniałymi paradami. Gołym okiem daje się zauważyć, że Sean Dyche przestał kombinować i rotować. Jedna taktyka, dobra organizacja w defensywie, zabójcza skuteczność i kilku zawodników, którzy tworzą trzon. Wszystko to daje świetne efekty. Nic więc dziwnego, że kolejny mecz z Tottenhamem zapowiada się elektryzująco.

Sergio Aguero zaledwie dwa tygodnie temu wpakował trzy gole Arsenalowi. W niedzielę znów powtórzył ten wyczyn, lecz przeciwko innemu klubowi z Londynu – Chelsea, a co więcej, w jednym i drugim meczu potrzebował na to zaledwie godziny. Co najważniejsze, niedzielne popołudnie okazało się dla Kuna istotne z jeszcze kilku powodów. Argentyńczyk ze 160 trafieniami w Premier League został najlepszym strzelcem w historii Manchesteru City. Wyprzedził w klasyfikacji Tommy’ego Johnsona i Erica Brooka, którzy zatrzymali się na 158 golach.

Drugim powodem do chwały jest zrównanie się Kuna z legendarnym Alanem Shearerem pod względem liczby meczów ze zdobytymi trzema golami. Oboje aż 11 razy popisywali się w lidze tzw. „trójpakami”. Siedemnaście zdobytych bramek w tej kampanii stawia byłego zięcia Diego Maradony na najwyższym stopniu podium króla strzelców, które dzieli z Salahem.

Nagany

Niestety nadal bywa tak, że po meczu piłkarskim nie mówi się o pięknej urody bramce czy świetnym dopingu… Istnieją tacy delikwenci, którzy chcą zaistnieć. Dwóch sympatyków Southampton zrobiło to w najgorszy możliwy sposób, wykorzystując śmierć Emiliano Sali. Podczas spotkania „Świętych” z Cardiff układali ręce na kształt skrzydeł samolotu, drwiąc w ten sposób z tragedii, która dotknęła rywali. Argentyński napastnik został zakupiony w zimowym okienku przez „Blue Birds”, lecz nie zdążył u nich zadebiutować. Zginął tragicznie w wypadku awionetki, gdy wracał z Francji na Wyspy. Duet śmiałków został zatrzymany przez policję i zostanie ukarany. Klub z St.Mary’s Stadium wydał oficjalne oświadczenie.

Cztery, pięć, sześć – tyle bramek padało w ostatnich trzech meczach Chelsea Londyn. Sęk w tym, że 2/3 z nich trafiły do siatki „The Blues”. Styczeń był miesiącem, o którym kibice drużyny Sarriego chcą jak najszybciej zapomnieć. Na sześć ligowych spotkań wygrali tylko dwa. Do tego zremisowali z Southampton i ponieśli bolesne porażki z Bournemouth (0:4) i Man City (0:6). Londyńczycy nigdy w historii nie stracili aż tylu goli w meczu ligowym!

Coraz głośniej mówi się o zwolnieniu szkoleniowca klubu z Londynu i nie ma w tym nic dziwnego. Z „Sarri-ball” nie pozostało nic, a zawodnicy wyglądają jak dzieci we mgle. Wyraz frustracji dał Włoch, gdy po końcowym gwizdku zszedł do szatni, nie podając ręki Guardioli. Ciśnienia nie wytrzymał również nowy snajper, Gonzalo Higuain, który podczas zejścia z murawy splunął na barierkę. Zjazd na szóste miejsce w tabeli musi boleć. I pomyśleć, że w grudniu czwarte United traciło do „Niebieskich” 11 punktów.

Obecny miesiąc nie jest udany dla „The Toffees”. Przegrali wszystkie trzy mecze, tracąc przy tym sześć bramek, a zdobywając zaledwie jedną. 33 uzbierane przez nich punkty w 27 kolejkach również nie robią wrażenia. Co innego dzieje się, gdy trwa okno transferowe. Nowe twarze, grajkowie wyciągnięci z Barcelony i zdawać by się mogło, że idealny, młody trener. Marco Silva wygląda jednak na nieporadnego i coraz trudniej ogarnąć mu panujący chaos.

Liczba porażek jest zatrważająca (12), tyle samo odniosło Southampton, które zajmuje osiemnaste miejsce. Problemem są stałe fragmenty gry ze strony rywali. Licząc wszystkie rozgrywki, aż szesnaście bramek w 29 spotkaniach padło ze stojącej piłki. Udowadniają to statystyki Opta, które jednoznacznie określają klub z Liverpoolu, jako ten, któremu najłatwiej strzelić bramkę z rożnego.

 

    Wyróżnienia:

  • Paul Pogba

  • Burnley

  • Sergio Aguero

     Nagany:

  • Sympatycy Southampton

  • Chelsea

  • Everton

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze