Manchester United przywiózł z Londynu trzy punkty i nadal pod wodzą Solskjaera nie zaznał goryczy porażki. Ciągła walka rozgrywa się na samym szczycie tabeli, gdzie po trzy „oczka” zgarnęli Liverpool i Manchester City. W lepszym stylu zrobili to piłkarze Guardioli, którzy rozgromili u siebie Chelsea aż 6:0! Hit tej rundy mógł zawieść oczekiwania kibiców, którzy spodziewali się wymiany ognia, a nie jednostronnego widowiska.
Na Etihad Stadium wyróżniło się kilku zawodników, którzy zadecydowali o losach starcia. Dwoma asystami popisał się Zinchenko, dublet ustrzelił Sterling, a hat-trick dołożył niezawodny Kun Aguero. Więcej o tym bohaterze przeczytacie niżej. Poza tymi zespołami warto zwrócić uwagę na wygraną Tottenhamu z Leicester i zadomowienie się przez „Koguty” na trzeciej lokacie z dużą przewagą punktową nad United. Nie ma na co czekać, czas przyznać wyróżnienia i nagany, jak na nasz stały cykl przystało.
Wyróżnienia
Pod wodzą Solskjaera Paul Pogba osiągnął najlepszą dyspozycję. Francuz w pełni wykorzystuje swój ofensywny potencjał i często zagraża bramce rywali. Nie inaczej było w spotkaniu z Fulham, w którym to PP ustrzelił dublet. Pierwszą bramkę zdobył z dość ostrego kąta po podaniu rodaka, Anthony’ego Martiala. Kolejną pomocnik „Czerwonych Diabłów” dołożył z rzutu karnego. Dzięki tym trafieniom pierwszy raz w swojej karierze osiągnął dwucyfrową liczbę bramek. Na chwilę obecną ma ich w lidze 12.
Formę mistrza świata docenił również Jamie Redknapp, który stwierdził, iż „La Pioche” jest obecnie najlepszym pomocnikiem w Premier League. Statystyki zdają się tę tezę potwierdzać, albowiem Paul w każdym z pięciu ostatnich spotkań w lidze popisywał się asystą lub trafieniem. Co więcej, reprezentant „Trójkolorowych” jest autorem aż ośmiu z 22 zdobytych goli pod wodzą norweskiego szkoleniowca.
Na splendor zasłużyło także Burnley. Zawodnicy Dyche’a pokonali Brighton (2:1) i od siedmiu spotkań są niepokonani. Tak naprawdę wyniki zmieniły się na lepsze, od kiedy Harta zastąpił w bramce Heaton. Po serii trzech remisów z rzędu w końcu „The Clarets” odnieśli zwycięstwo. Dzięki tej wygranej zespół awansował na 15. miejsce w tabeli, zrównując się liczbą punktów z „Mewami” i Crystal Palace. Co ważne, te trzy zgarnięte „oczka” przedłużyły nadzieje na pozostanie klubu w elicie.
Świetnie zagrał do bólu skuteczny Chris Wood, strzelec dwóch bramek. Na największe słowa uznania zasłużył jednak Tom Heaton, golkiper ekipy z Turf Moor. Anglik popisywał się wspaniałymi paradami. Gołym okiem daje się zauważyć, że Sean Dyche przestał kombinować i rotować. Jedna taktyka, dobra organizacja w defensywie, zabójcza skuteczność i kilku zawodników, którzy tworzą trzon. Wszystko to daje świetne efekty. Nic więc dziwnego, że kolejny mecz z Tottenhamem zapowiada się elektryzująco.











