Lech Poznań nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Na samym początku zapłacił rekordową sumę za Luisa Palmę, a teraz „Kolejorz” znalazł już nowego bramkarza. Na Bułgarską zawitał Mateusz Lis. Polak związał się z mistrzem Polski umową do końca czerwca 2029 roku, a poszukiwania środkowego pomocnika wciąż trwają.
Lis zasiadł pod palmą
Plotki transferowe się potwierdziły. Mateusz Lis zamienia tureckie Goztepe na Lecha Poznań! Polak podpisał trzyletni kontrakt i będzie miał szansę w końcu zadebiutować przy Bułgarskiej.
Golkiper jest wychowankiem „Kolejorza”, jednak nigdy nie udało mu się wystąpić w pierwszej drużynie Lecha. W Polsce zaistniał dopiero w Wiśle Kraków. To właśnie z „Białej Gwiazdy” Lis wypłynął dalej w Europę. Trafił dokładnie do tureckiego Altay SK i po dobrym sezonie, w którym w 35 występach zanotował siedem czystych kont, przeniósł się do angielskiego Southampton. Jednak zaledwie dwa dni po transferze Polak został wypożyczony do francuskiego Troyes. Cały pobyt w Anglii nie był dla Mateusza udany, gdyż w pierwszej drużynie „Świętych” nawet nie zadebiutował. Ciągle był wypożyczany, aż w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi.
Po zaledwie 10 spotkaniach w Troyes, Lis trafił na wypożyczenie do Goztepe. Stał się tam podstawowym bramkarzem i po dobrym sezonie turecki zespół postanowił go wykupić. Lis spędził tam trzy sezony, rozegrał 99 meczów, wpuścił 92 bramki i aż 44 razy zachowywał czyste konto. W minionym sezonie Polak został wybrany najlepszym bramkarzem ligi tureckiej. Był także pierwszy w klasyfikacji zachowanych czystych kont, a zebrał ich na swoim liczniku aż 16. Dla porównania, drugi w tym rankingu Muhammed Sengezer z Basaksehiru miał ich 12. Lis w 34 meczach stracił tylko 32 bramki
Mateusz Lis – wzmocnienie czy tylko zastąpienie?
Umówmy się – gdyby nie chęć odejścia Bartosza Mrozka, nie widzielibyśmy w Poznaniu Mateusza Lisa. Jednak warto sobie zadać pytanie, czy nawet to nie wychodzi „Kolejorzowi” na rękę. Lech kupuje najlepszego bramkarza ligi tureckiej za jedynie około 1 mln euro i są to śmieszne pieniądze jak za golkipera takiej klasy.
Polski bramkarz obronił w minionym sezonie aż 75% strzałów kierowanych na jego bramkę. Według danych Opta opublikowanych w lutym, Lis zapobiegł utracie aż 8,9 goli. Więcej bramek w ligach top 10 zapobiegł tylko Nacho Miras (12,4). Polak miał dodatkowo 100% skuteczność w wyjściach z pola karnego.










