Na koncie ma już 49 występów w barwach Lecha Poznań. Ten okrągły, pięćdziesiąty, rozegra już z nową umową. Pierwszy raz na boiskach PKO Ekstraklasy zameldował się przed dwoma laty, gdy Lech Poznań rozgrywał mecz z Lechią Gdańsk - jeden z pierwszych z Nielsem Frederiksenem w roli trener. Cierpliwie wyczekiwał swoich szans, zaliczył trudne wejście do składu, ale w poprzednim sezonie wyrósł na gwiazdę zespołu. Wojciech Mońka zostanie w Lechu Poznań do 2030 roku.
Wojciech Mońka. Dziewiętnastolatek, dwukrotny mistrz Polski
Wojciech Mońka debiutował w Lechu Poznań podczas sezonu 2024/2025. Była to debiutancka kampania trenera Nielsa Frederiksena. Duński szkoleniowiec poprowadził zespół do tytułu mistrza Polski. Końcówkę sezonu musiał jednak ratować utalentowany stoper. Kadrę „Dumy Wielkopolski” zalała fala kontuzji. Łatwo nie było, Mońka doprowadził m.in do straty gola na wagę zwycięstwa z Radomiakiem Radom. Odkuł się jednak już rok później, na tym samym stadionie, z tym samym rywalem. Wojciech Mońka był najjaśniejszym punktem defensywy, kilkukrotnie uratował swój zespół przed potencjalnie bardzo dużym zagrożeniem.
I na dobranoc: wzruszony bohater @LechPoznan 🥹
19 lat i 2 mistrzostwa Polski. Wow. pic.twitter.com/eJrIdO8pbH
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) May 16, 2026
– Myślałem sobie o tym, że rok temu mój błąd trochę nas kosztował na tym boisku, a w tym roku świętujemy tu mistrzostwo. Cieszę się, że tak się to obróciło i odczarowałem to miejsce. – opowiadał wychowanek „Kolejorza” po zwycięstwie z „Warchołami”, które przypieczętowało zdobycie tytułu mistrza Polski przez Lecha Poznań.
Cały poprzedni sezon w wykonaniu Mońki był kapitalny. Pierwszą poważną szansę dostał w meczu z KRC Genk, w momencie, gdy ekipa z Poznania przegrywała 1:2. Nie był to popisowy występ obrony Lecha Poznań, ale Mońce trudno było cokolwiek zarzucić. Był ostoją defensywy chociażby w spotkaniu z Lausanne-Sport. Z meczu na mecz, mimo młodego wieku, coraz bardziej wyrastał na filar defensywy. Dlatego na początku rundy wiosennej dziwiły jego absencje. Sam Niels Frederiksen również potrzebował czasu, by w pełni zaufać młodemu obrońcy.
Znakomity sezon 2025/2026 zakończył się nie tylko drugim w kolekcji Wojciecha Mońki mistrzostwem Polski, ale także nagrodą dla młodzieżowca roku.
Szybko ucięte spekulacje o odejściu
Po tak zjawiskowej grze w minionej kampanii, tytule, indywidualnych nagrodach w przestrzeni medialnej pojawił się temat ewentualnego odejścia za granicę. Niedługo po zakończeniu sezonu Wojciech Mońka uspokoił fanów Lecha Poznań.
– Dopiero rozegrałem swój pierwszy pełny sezon w Lechu. Myślę, że kolejny rok tutaj na pewno by mi nie zaszkodził. Wizja pozostania w Lechu jest dla mnie bardzo dobra i chciałbym tu zostać, szczególnie że możemy walczyć o Ligę Mistrzów. Ponadto, jestem w tym klubie od bardzo dawna, więc trudno mi sobie teraz wyobrazić rozstanie – zadeklarował wówczas Wojciech Mońka w rozmowie z TVP Sport.
Sam Piotr Rutkowski podkreślał, że na chwilę obecną Wojciech Mońka nie jest na sprzedaż. Ucięło to wszelkie spekulacje. Teraz jednak kibice Lecha Poznań mogą już na 100% uspokoić swoje nerwy i przynajmniej na jakiś czas schować obawy do kieszeni. 19-latek podpisał nowy kontrakt z Lechem Poznań. Będzie on ważny do 30 czerwca 2026 roku.
Wojciech Mońka na dłużej w Lechu Poznań. Dwukrotny mistrz Polski związał się z Kolejorzem nową umową, która obowiązywać będzie do końca czerwca 2030 roku 🤝
🗣️ Wojtek Mońka: Czuję się bardzo doceniony ze strony klubu, że podpisuję ten nowy kontrakt. Te ostatnie dwa lata, odkąd… pic.twitter.com/0HHL7fLYZ5
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) August 25, 2026
– Czuję się bardzo doceniony ze strony klubu, że podpisuję ten nowy kontrakt. Te ostatnie dwa lata, odkąd jestem w pierwszej drużynie, minęły bardzo szybko i zmieniło się bardzo dużo. Tą umową stawiamy taki stempel dotyczący tego czasu. W ten nowy sezon wchodzę już trochę inaczej, bo od samego początku mam okazję grać w podstawowym składzie. Staję się pełnoprawnym członkiem drużyny i cieszę się, że klub podjął taką decyzję, Jestem z tego powodu szczęśliwy – powiedział Wojciech Mońka mediom klubowym po podpisaniu umowy.
Lider defensywy wraz z zespołem będzie miał w tym sezonie okazje zaprezentować się na trzech frontach. W Ekstraklasie będzie walczyć o pierwszy w dziejach klubu wywalczony trzeci raz z rzędu tytuł mistrza Polski. Poznań także już dawno nie widział Pucharu Polski – w przyszłym roku minie już 18 lat odkąd Lech ostatnio sięgał po ten tytuł. Klub ze stolicy Wielkopolski już na pewno wystąpi w europejskich pucharach. Zwycięstwo w dwumeczu z KL Klaksvik zagwarantowało mistrzowi Polski co najmniej Ligę Konferencji. Zwycięstwo 7:0 w pierwszym meczu ostatniej rundy eliminacyjnej z FC Thun pozwala jednak realnie myśleć o Lidze Europy, gdzie Mońka nie miał okazji jeszcze się pokazać.
– Cele? Chcemy po raz trzeci z rzędu wywalczyć mistrzostwo Polski, to się jeszcze w historii Lecha nie zdarzyło. Chcieliśmy tego dokonać. Zawsze celem jest też Puchar Polski, no i dobre występy w Europie, gdzie będzie okazja zmierzyć się z mocnymi zespołami. A indywidualnie, gdyby udało się dostać powołanie do pierwszej reprezentacji i zadebiutować w niej, to byłoby wspaniale. Ale nie wybiegam w przyszłość, skupiam się na tym, co tu i teraz. Jeśli będę dalej pracował tak, jak do tej pory, to ten temat przyjdzie sam – dodaje Wojciech Mońka
Wojciech Mońka już na stałe wkupił się w łaski trenera Nielsa Frederiksena. W tym sezonie nie ominął choćby jednego meczu Lecha Poznań. Co więcej, wszystkie rozpoczynał w wyjściowej jedenastce. Ma na koncie zatem już dziewięć występów. Portal transfermarkt.de wycenia go na 10 milionów euro, co czyni go najdroższym piłkarzem PKO Ekstraklasy.