Runda pucharowa europejskich pucharów rozpoczyna się już w najbliższy wtorek. Czy któryś z włoskich zespołów ma szanse na nawiązanie do sukcesów Interu Mediolan z roku poprzedniego, czy może ta wiosna okaże się klęską włoskiego calcio?
Niełatwe zadanie czeka drużynę, która obecnie przewodzi we włoskiej ekstraklasie. AC Milan w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z rewelacyjnym w fazie grupowej Tottenhamem. „Spurs” w grupie A okazali się lepsi m.in. od innej drużyny z Mediolanu, broniącego tytułu Interu. Również w starciu z drugim zespołem z San Siro wydają się mieć spore szanse na zwycięstwo. Siłą angielskiego zespołu jest przede wszystkim znakomicie spisująca się linia pomocy. Gareth Bale w pojedynkę o mało co nie doprowadził do wyrównania w meczu z Interem na San Siro. Rafael van der Vaart jest chyba jednym z najbardziej niedocenianych piłkarzy. Swoją wielką klasę pokazuje w Tottenhamie, w którym wreszcie wykorzystuje swój spory potencjał.
Co może temu przeciwstawić ekipa Milanu? Siłą tego zespołu jest przede wszystkim ogromne doświadczenie. Dobrze wygląda też formacja ataku, do której dołączył Antonio Cassano. Włoski napastnik jeszcze nie wkomponował się do końca w zespół, lecz oprócz niego są przecież jeszcze Brazylijczycy Pato i Robinho oraz Zlatan Ibrahimović. Szwed nie radził sobie w Barcelonie, ale do calcio pasuje niemal idealnie i we włoskich zespołach zawsze odgrywa wiodące role. Do drużyny został sprowadzony Mark van Bommel, który ma uspokoić grę w środku pola. W tym dwumeczu kluczowe mogą okazać się doświadczenie i umiejętność radzenia sobie w niecodziennych sytuacjach. Dlatego wysoka średnia wieku w mediolańskim zespole może być atutem.
Nieco łatwiejszego rywala wydaje się mieć drużyna Romy. Podopieczni Claudio Ranieriego zagrają z ukraińskim Szachtarem Donieck. Ukraińcy po raz pierwszy w historii awansowali do fazy pucharowej Champions League, a w fazie grupowej okazali się lepsi m.in. od londyńskiego Arsenalu. Zwycięstwo podopiecznych Mircei Lucescu jest, mimo debiutu w tej fazie rozgrywek, bardzo prawdopodobne. Rzymianie nie grają ostatnio najlepiej. Niespodziewanie zremisowali z Brescią, a przegrali bardzo ważne mecze z Interem i Napoli. Powoli tracą szanse na występ w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów, zajmując obecnie 7. miejsce w tabeli Serie A. W zimowym okienku transferowym nie dokonali żadnych wzmocnień, pozbyli się jedynie piłkarzy niemających miejsca w składzie. Mają jednak w składzie zawodnika, który może przesądzić o losach tego dwumeczu. Piłkarz ten to Mirko Vucinić. Jeśli tylko Czarnogórzec jest w pełni sił, to może jedną piłką zadziwić całą piłkarską Europę.
Już w 1/8 finału dojdzie do rewanżu za zeszłoroczny finał. Inter Mediolan spotka się z Bayernem Monachium. Monachijczycy nie spisują się już tak dobrze, jak kilka miesięcy temu. W dwumeczu z Interem trener Luis van Gaal powinien mieć do dyspozycji zarówno Francka Ribery’ego, jak i Arjena Robbena, co będzie niewątpliwie sporym atutem bawarskiej drużyny. Inter po przyjściu do drużyny Leonardo wrócił na właściwe tory i w ligowej tabeli pnie się coraz wyżej. Na bardzo udane wyglądają również zimowe transfery zespołu. Drużyna z San Siro będzie faworytem w dwumeczu z niemieckim zespołem, ale awans Bayernu także nie będzie większą niespodzianką. Jedno jest pewne – kibice mogą liczyć na prawdziwą piłkarską ucztę!










