Druga kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów już tuż-tuż. We wtorek na murawie pojawią się drużyny z grup A, B, C i D. Najciekawiej zapowiada się mecz na Alianz Arena, gdzie Bayern Monachium będzie podejmował Manchester City. Ciekawie będzie też w Madrycie, gdzie Real zmierzy się z Ajaksem.
W grupie śmierci pojedynek gigantów
Tym mianem można określić pojedynek Bayernu z Manchesterem. Obie drużyny zanotowały fantastyczny start w swoich ligach, do tego trenerzy obu zespołów dysponują bardzo wyrównanymi i szerokimi kadrami. Robben, Olić, Ribery, Gomez, Muller, a z drugiej strony Silva, Aguero, Nasri, Dzeko… Takie nazwiska zwiastują kawał dobrego futbolu.
Na to też wskazują statystyki obu drużyn w tym sezonie. Bayern strzelił już w Bundeslidze 21 bramek! To daje średnią trzy gole na mecz. City średnią bramek na mecz ma jeszcze większą, bo 3,16. Wydaje się więc, że bramki w Monachium paść muszą.
Poza tym będzie to niezwykle ważne spotkanie dla „The Citizens”. Po niespodziewanym remisie 1:1 w pierwszej kolejce z Napoli podopieczni Manciniego po prostu muszą z Bayernem wygrać. Jeżeli tak się nie stanie, to ich sytuacja w elitarnej LM mocno się skomplikuje.
W drugim spotkaniu grupy A zmierzą się zespoły Napoli i Villarrealu. Tu faworyta też wskazać jest niezwykle ciężko. Choć wydaje się, że grające na własnym terenie Napoli ma lekką przewagę. Nie dość, że Hamsik i spółka zagrają przed własną publicznością, to jeszcze „Żółta Łódź Podwodna” jest w widocznym kryzysie.
Inter musi, CSKA może
W grupie B ciekawie zapowiada się pojedynek Interu Mediolan z CSKA Moskwa. W poprzedniej kolejce prowadzony jeszcze przez Gian Piero Gasperiniego piłkarze ze stolicy mody niespodziewanie przegrali u siebie z Trabzonem. Inter co prawda był w tym spotkaniu o wiele lepszy i mógł spokojnie ten mecz wygrać, ale fatalna skuteczność pod bramką gości spowodowała, że trzy punkty pojechały do Turcji. Teraz Inter już przegrać nie może. W Moskwie o punkty będzie ciężko, ale fanów Interu optymizmem napawa ostatni mecz ligowy, w którym podopieczni Ranieriego wygrali 3:1 z FC Bologna.
Nowy szkoleniowiec Interu, Claudio Ranieri, uważa, że jego drużyna jest w stanie powalczyć w Moskwie o komplet punktów. – Chcę zobaczyć postawę drużyny, która nigdy się nie poddaje i którą widziałem, kiedy moje zespoły rywalizowały z Interem w przeszłości. Musimy walczyć o każdą piłkę. Teraz ważne jest osiąganie dobrych wyników. Ci zawodnicy są przyzwyczajeni do zwyciężania i muszą to zrobić bardzo szybko – powiedział Ranieri.
W drugim spotkaniu tej grupy Trabzon zagra z Lille. To taki polski pojedynek w Lidze Mistrzów. Do tych elitarnych rozgrywek w składzie wicemistrza Turcji zostało zgłoszonych trzech Polaków, bo Piotr Brożek został pominięty ze względu na kontuzję, z którą zmaga się od dłuższego czasu. W barwach Lille może wystąpić Ludovic Obraniak. Mistrzowie Francji na pewno będą chcieli to spotkanie wygrać i zrehabilitować się kibicom za wpadkę z meczu z CSKA w poprzedniej kolejce.









