Warta Poznań vs Radomiak Radom – ostatni, najważniejszy mecz Fortuna 1. Ligi


W finale barażów o PKO Ekstraklasę zmierzą się drużyny Warty Poznań i Radomiaka Radom

31 lipca 2020 Warta Poznań vs Radomiak Radom – ostatni, najważniejszy mecz Fortuna 1. Ligi
Kacper Pacocha (Zagłębie Sosnowiec - Radomiak Radom 2:2)

Do rozegrania w Fortuna 1. Lidze pozostało już tylko jedno spotkanie. Ten jeden wyjątkowy, decydujący i nieprzewidywalny mecz, w którym może wydarzyć się wszystko, absolutnie wszystko, jak w całej lidze, ale przecież to najbardziej kochamy w zapleczu PKO Ekstraklasy. Jako ostatni na ring wyjdą drużyny Warty Poznań i Radomiaka Radom. Dla zwycięzców będzie to oznaczało lepsze jutro pod względem finansowym.


Udostępnij na Udostępnij na

Do tej pory awans bezpośredni wywalczyły dwie drużyny: Podbeskidzie Bielsko-Biała i Stal Mielec. Przed rozpoczęciem sezonu obie ekipy były stawiane w gronie faworytów. Do takiej wąskiej grupy na pewno nie zaliczyliśmy Warty i beniaminka na pierwszoligowych boiskach, czyli Radomiaka. Nauczyliśmy się, jednak że Fortuna 1. Liga przynosi nieoczekiwane rozstrzygnięcia, i tak było w tym przypadku.

„Warto, Warto bądź jak za dawnych lat”

Kibice poznańskiej Warty czekają na ekstraklasę już 25 lat. Szmat czasu, podczas których „Zieloni” odbili się od dna. Zahaczyli o czwarty poziom rozgrywkowy. Przecież jeszcze nie tak dawno, bo w 2016 roku, grali w III lidze. Jakże symboliczny będzie więc powrót na piłkarskie salony. Warta i jej działacze pokazali nieprawdopodobną siłę walki i mądrość w zarządzaniu klubem. To trzeba bardzo docenić, gdyż niestety w Polsce nie jest to normalnością.

Podczas wtorkowego spotkania wierni fanatycy „Zielonych, których nie jest dużo, skandowali hasło, aby ich ukochany klub nawiązał do sukcesów z dawnych lat. Faktycznie drużyna z Drogi Dębińskiej w ostatnich latach nie rozpieszczała swoich kibiców. Wygląda jednak na to, że Warta wskoczyła na odpowiednie tory, które być może zaprowadzą ją do PKO Ekstraklasy. Dla przypomnienia klub z Dolnej Wildy największe sukcesy odnosił w latach 20. i 40. XX wieku. Największe sukcesy to dwa zdobyte mistrzostwa Polski w tamtym okresie.

Warto też odnotować, że Warta Poznań jest najstarszym klubem piłkarskim w Poznaniu, dlatego zwykło się o niej mówić starsza siostra. W ostatnich latach prym w stolicy Wielkopolski wiedzie „Kolejorz”. Awans jednak może sprawić, że na stadion w Grodzisku Wielkopolskim (tam swoje mecze będzie rozgrywać Warta) będzie przybywać więcej kibiców. Oczywiście, gdy sytuacja w kraju się zmieni.

Dzięki dobremu sezonowi w Poznaniu zrobiła się moda na kibicowanie warciarzom. Każdy poznaniak życzy dobrze i kibicuje „Zielonym” w drodze po awans. Akurat w Polsce to ewenement. Wystarczy spojrzeć na Kraków, Łódź czy Trójmiasto. W grodzie Przemysława nieważne jest, komu kibicujesz, nie ma podziału na dwie strony miasta, wspierasz po prostu obydwie drużyny. Spowodowane jest to może małą liczbą zagorzałych kibiców Warty, którzy jako nieliczni stronią od kos i zgód, dlatego nikt nie ma powodu, aby życzyć źle warciarzom.

Warta Poznań – droga do baraży i walka o ekstraklasę

Kolejny awans

Rywalem Warty Poznań w piątkowe popołudnie będzie Radomiak Radom. Beniaminek Fortuna 1. Ligi, który niespodziewanie znalazł się blisko ekstraklasy. W Radomiu na ekstraklasę czekają już 35 lat. Wygrana z Wartą, a zarazem awans oznaczałyby wielką fetę nad rzeką Mleczną. Popularne „Gołębie” zaliczyłyby wtedy drugi awans z rzędu. Prawdziwy dwupak, który kibice z Radomia pewnie otworzą po wygranej w Grodzisku.

Powrót po 35 latach pałętania się po niższych ligach, podobnie jak w przypadku drużyny z Drogi Dębińskiej. Radomiak przy tym wszystkim zaliczył upadłość w 2008 roku i sezon w okręgówce. Jednak od feralnego albo w sumie szczęśliwego 2008 roku „Gołębie” z sezonu na sezon wspinały się na wyższe szczeble rozgrywkowe. Rok temu jako mistrz 2. ligi awansowali do Fortuna 1. Ligi, a już rok później pojawia się kolejna szansa na awans, tym razem do PKO Ekstraklasy.

Radomiak pod względem kibicowskim wygląda bardzo dobrze. Na trybunach stadionu MOSiR w Radomiu średnio gromadziło się 3300 widzów. Jest to drugi wynik w Fortuna 1. Lidze, więc jest czym się szczycić. Stadion Radomiaka średnio zapełnia się w 83% i pod tym względem „Gołębie” górują na zapleczu ekstraklasy. W ostatnim meczu miejscowi fani byli wspierani przez liczną grupę kibiców z Warszawy. Zresztą co by nie mówić, Radomiak dostaje bardzo dużą pomoc od Legii w postaci wypożyczonych zawodników.

Radomiak Radom – droga do baraży i walka o ekstraklasę

Bezdomni

Sytuacja na ten moment wygląda, tak że oba kluby, jeśli awansują, nie będą rozgrywały swoich spotkań na swoich stadionach. Warta akurat jest do tego przyzwyczajona, gdyż od dwóch lat swoje mecze rozgrywa w Grodzisku Wielkopolskim. Jest to pewien dyskomfort dla klubu, zawodników, ale też kibiców, dlatego frekwencja na większości meczów po prostu nie porywała. Jak się okazało we wtorek, gdy jest mecz o wielką stawkę, to fani „Zielonych” potrafią się zmobilizować i nawet bariera 45 kilometrów nie przeszkodzi.

Jeśli Warta będzie grała 40 kilometrów od swojego domu, to co ma powiedzieć Radomiak, który jeśli awansuje, będzie rozgrywał swoje spotkania w Puławach, oddalonych od Radomia o 60 kilometrów. W ogóle sytuacja ze stadionami w Radomiu jest przedziwna i lekko śmieszna dla postronnych kibiców. Był nawet pomysł, aby „Gołębie” rozgrywały swoje spotkania w Warszawie przy Łazienkowskiej. Z najnowszych informacji wynika, że przy awansie Radomiaka do ekstraklasy będzie on rozgrywał spotkania na stadionie Puławach.

Forma

W ostatnich tygodniach obie drużyny nie grzeszyły formą. Awans do barażów zapewniły sobie kilka meczów temu. Warto jednak zwrócić uwagę, że obie drużyny nie prezentują już tak wybitnej formy. Bilans Warty w ostatnich siedmiu meczach wygląda następująco: trzy zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki. Bardzo ważnymi punktami są oczywiście Łukasz Trałka i Mateusz Kupczak, ale ostatnio w bardzo dobrej formie jest bramkarz warciarzy Adrian Lis. W meczu półfinałowym z Termalicą zwycięską bramkę zdobył Michał Jakóbowski, ale gra Warty jako całości nie porwała i przy odrobinie szczęścia to „Słoniki” mogły zdobyć decydującego gola.

Warta Poznań zagra o ekstraklasę! Radomiak już czeka. Warta Poznań – Termalica 1:0

Cokolwiek mówić, Radomiak ostatnio prezentuję się lepiej niż Warta. W ostatnich siedmiu spotkaniach jego bilans wygląda następująco: cztery zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki. Przez cały sezon bardzo ważnym elementem zespołu Dariusza Banasika jest Patryk Mikita, zdobywca 14 goli w obecnej kampanii. W meczu półfinałowym ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie inni. Najpierw po fantastycznym wykonaniu rzutu wolnego piłkę w bramce umieścił Damian Nowak. Wynik spotkania przypieczętowali później Leandro (rzut karny) i Adam Banasiak. Radomiak miał panowanie na boisku przez prawie całe 90 minut, dlatego wynik 3:1 nie był przypadkiem.

Miedź Legnica nie wróci do ekstraklasy, Radomiak Radom przed wielką szansą

Oba zespoły w obecnym sezonie mierzyły się już dwukrotnie. Z obydwu starć zwycięsko wychodziła drużyna Piotra Tworka. Na jesień było 2:0, za to w Grodzisku 3:0, na usprawiedliwienie „Gołębi” można dodać, że było to pierwsze spotkanie po przerwie zimowej. Wynik jednak robi wrażenie. Przez 180 minut radomianie nie potrafili strzelić ani jednej bramki warciarzom. Pod tym względem poznaniacy mają przewagę nad Radomiakiem oraz komfort psychiczny, który może okazać się kluczowy w tym meczu.

Szanse

W takich meczach często na boisku rządzi przypadek. Drużyny są pod taką presją ze strony kibiców, że zapominają o jakiejkolwiek taktyce przygotowanej przez trenerów. Zawodnikom często towarzyszą emocje, z którymi nigdy dotąd się nie mierzyli. Może też się okazać, że będzie to superwidowisko z wieloma bramkami. O przedmeczowe przewidywania poprosiliśmy redaktora portalu PolskaPiłka.pl Bartka Wieczorka.

Faworytem finałowego starcia jest Radomiak. Choć w sezonie dwukrotnie triumfowała Warta, to jednak podopieczni Dariusza Banasika grali lepiej w piłkę w tym sezonie niż poznaniacy. Szczególnie to było widać wiosną, gdy Warta spuściła z tonu, a Radomiak grał odważny i ofensywny futbol. Kluczową postacią w piątkowym meczu może być napastnik gości Damian Nowak, który w ostatnich siedmiu spotkaniach zdobył cztery bramki. redaktor portalu Polska Piłka Bartek Wieczorek

Atuty

Bohaterów piątkowego widowiska może być kilku. Miejmy nadzieję, że zachwycać będziemy się pięknymi bramkami i niesamowitymi paradami bramkarzy. To oznaczać będzie otwarte i fajne do oglądania spotkanie. Dużym atutem Warty będzie stadion, który świetnie zna, choć to nie jej obiekt. Jak wiadomo, mury zawsze pomagają gospodarzom.

– Bardzo trudno jest wskazać faworyta w tym spotkaniu. Teoretycznie przewagę powinna mieć Warta, która – choć nie gra stricte u siebie – lepiej zna boisko w Grodzisku Wielkopolskim. Wiele statystyk przemawia za Wartą, Radomiak to rywal, który po prostu jej leży. Poznaniacy w tym sezonie dwukrotnie pokonali radomian 3:0, tak że dla gości wywiezienie dobrego wyniku może być bardzo trudne. Natomiast na pewno nie wolno skreślać beniaminka, bo ten potrafi zaskoczyć. Na pewno nikt nie spodziewał się tak wysokiej lokaty Radomiaka w lidze, a teraz stanął on przed szansą na drugi awans z rzędu.

Dokładnego wyniku nie wskażę, bo jest to zwyczajnie bardzo trudne. Natomiast rozum podpowiada, że w piątek zwycięży Warta, za którą stoją liczby. Co do przebiegu spotkania, myślę, że na emocje poczekamy do drugiej połowy, wówczas obie ekipy będą już nieco zmęczone i otwarte na ataki przeciwnika. Możliwe, że zobaczymy bramkowy remis, a dopiero dogrywka wyłoni zwycięzcę – tak zapowiada finałowe starcie barażów Antoni Majewski, redaktor portalu iGol.pl

Zdecydowanego faworyta tego meczu na pewno nie ma. Zresztą przyzwyczailiśmy się do tego, że mówienie o kimś faworyt w Fortuna 1. Lidze nie pomaga. Gdy spojrzymy na kursy u bukmacherów, to okazuje się, że leciutkim faworytem jest Warta. Pierwszy gwizdek sędziego Bartosza Frankowskiego o godzinie 17:40. Miejmy nadzieję, że będzie to widowisko trzymające emocje do końca, bo to będzie oznaczać, że obie drużyny dały z siebie wszystko.

Komentarze
Warciarz (gość) - 2 miesiące temu

Tylko Zieloni. Od rana słucham hymnu i nastrajam się https://www.youtube.com/watch?v=duvRY3wVVJs

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze