Warta Poznań – droga do baraży i walka o ekstraklasę


W piątek Warta zagra o awans do ekstraklasy z Radomiakiem

30 lipca 2020 Warta Poznań – droga do baraży i walka o ekstraklasę
Damian Kościesza / PressFocus

28 lipca rozegrano półfinał barażów o ekstraklasę. Grająca w Grodzisku Wielkopolskim Warta Poznań pokonała Termalikę Bruk-Bet Nieciecza 1:0. Zwycięstwo to zapewniło poznaniakom finał, w którym rozstrzygnie się awans do ekstraklasy. Rywalem będzie Radomiak Radom. Klub z Poznania zagra jutro o powrót na najwyższy szczebel rozgrywek po raz pierwszy od 25 lat.


Udostępnij na Udostępnij na


Warta Poznań swój ostatni mecz w najwyższej lidze rozegrała 14 czerwca 1995 roku. W tym spotkaniu uległa na własnym stadionie Zagłębiu Lubin 1:3. Od tego momentu klub tułał się po niższych ligach. W Fortuna 1. lidze Warta Poznań gra od dwóch lat. W sezonie 2018/2019 poznaniacy zajęli 13. miejsce. Teraz jednak zakończyli rozgrywki dużo wyżej.

Kolejki 1-5 – solidny start; Warta Poznań liderem

Warta Poznań przed sezonem przeszła gruntowną przebudowę kadry. Z klubu odeszło wielu piłkarzy, a w ich miejsce drużyna z Wielkopolski ściągnęła naprawdę interesujące nazwiska. Hitem transferowym Warty był z całą pewnością Łukasz Trałka, który dołączył do zespołu w sierpniu 2019 roku. Środek pola dodatkowo wzmocnił też znany z występów w Termalice Mateusz Kupczak.

Nastroje przed rozpoczynającym się sezonem były umiarkowanie optymistycznie. Kapitan Warty Bartosz Kieliba stwierdził, że drużyna z całą pewnością zajmie wyższe miejsce niż rok wcześniej. Nie pokusił się jednak o żadną dokładniejszą deklarację. Trener poznańskiego klubu Piotr Tworek przekonywał z kolei, że cele klubu są długofalowe i nie obejmują tylko nadchodzącego sezonu. Chciał przede wszystkim zbudować solidną drużynę na poziomie pierwszoligowym.

W pierwszej kolejce Warta przegrała w Mielcu ze Stalą 2:1. Jednak w następnych czterech meczach klub z Poznania wygrywał, pokonując GKS Bełchatów, Wigry Suwałki, Radomiaka Radom i Podbeskidzie Bielsko-Biała.
Ze szczególną radością przyjęto w Poznaniu zwycięstwo z klubem z Bielska-Białej. Cieszono się nie tylko z pokonania dobrej drużyny, jaką było Podbeskidzie, ale również z tego, że po tym spotkaniu Warta Poznań awansowała na pozycję lidera.

Kolejki 6-14 – pierwsza domowa porażka

Po serii czterech zwycięstw poznaniacy nieco zwolnili tempa. W następnych trzech spotkaniach nie wygrali ani razu, remisując dwukrotnie i raz przegrywając. Warta po tym krótkim epizodzie braku zwycięstw pokonała w końcu Odrę Opole 3:0.

W okresie od 6. do 14. kolejki drużyna z Wielkopolski osiągnęła stosunkowo dobre rezultaty. Z dziewięciu ligowych spotkań przegrała tylko dwa. Wygrała czterokrotnie i trzy razy zremisowała. Jak można zatem łatwo policzyć – na 27 możliwych punktów zdobyła 15. Warta Poznań pozycji lidera jednak nie utrzymała. Po 14. kolejce znalazła się na trzecim (wciąż wysokim) miejscu.

Dobra postawa poznaniaków była możliwa m.in. dzięki dobrej grze „u siebie”. Na sześć meczów rozgrywanych w Grodzisku Wielkopolskim Warta przegrała tylko raz. I miało to miejsce właśnie podczas 14. kolejki Fortuna 1. ligi, kiedy to klub z Poznania uległ Zagłębiu Sosnowiec 2:3.

W 14 meczach sezonu Warta przegrała jedynie trzykrotnie. Nie da się ukryć, że jest to naprawdę bardzo dobry wynik. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że rok temu poznaniacy walczyli przecież o utrzymanie.

Kolejki 15-20 – fantastyczny finisz rundy jesiennej

Kibice Warty mieli pełne prawo do zadowolenia po tym, jak prezentowała się ich drużyna. Nawet pomimo domowej porażki z Zagłębiem Sosnowiec poznaniacy nadal utrzymywali się w czołówce ligi. Jednak finisz rundy, jaki sprezentowała swoim sympatykom Warta Poznań, z całą pewnością wynagrodził im klęskę z Sosnowcem.

W sześciu ostatnich jesiennych spotkaniach klub z Poznania wygrał bowiem aż czterokrotnie i tylko raz przegrał. Była to jednak porażka z silną Stalą Mielec, a więc wynik, który mógł być wkalkulowany w straty. Dobre wyniki poskutkowały tym, że po 20. kolejce gier Warta Poznań mogła udać się na przerwę zimową, okupując pozycję lidera.

Przerwa pod znakiem wzmocnień

Po rundzie jesiennej stało się jasne, że Warta będzie jedną z drużyn, która powalczy o ekstraklasę. Poznaniacy zatem nie próżnowali i udali się na rynek transferowy.

Do klubu dołączyli Mateusz Szczepaniak i Jakub Apolinarski. Ten pierwszy przychodził do Warty z grającego w cypryjskiej lidze Enosis Neon Paralimniou, gdzie w bieżącym sezonie rozegrał 11 spotkań. Szczepaniak mógł się także pochwalić ponad setką meczów w ekstraklasie, w których zdobył 22 bramki.

Apolinarski to z kolei wychowanek Warty, który w 2019 roku przeniósł się do Rakowa. W ekstraklasie dla klubu z Częstochowy grał jednak niewiele – ledwie pięć występów i mniej niż 300 minut spędzonych na boisku. Dlatego zimą młody pomocnik został wypożyczony i ponownie trafił do Poznania, gdzie mógł liczyć na częstsze występy.

Do Warty Poznań zawitał również obrońca Patryk Stępiński, były gracz Wisły Płock. Zawodnik mógł pochwalić się 78 występami na poziomie ekstraklasy. W sezonie 2019/2020 w Płocku grał jednak bardzo mało, przez co po rundzie jesiennej rozwiązał kontrakt. Do Warty trafił, cytując dyrektora sportowego Roberta Grafa, „żeby zabezpieczyć lewą stronę obrony i utrzymać rywalizację o miejsce w składzie na tej pozycji”.

Ostatnim pozyskanym zimą piłkarzem był wypożyczony z Miedzi Legnica Krzysztof Danielewicz. Jesienią pomocnik zagrał w 19 meczach, spędzając na boisku ponad 1100 minut. W środku pola miał rywalizować o skład m.in. z Łukaszem Trałką i Mateuszem Kupczakiem.

Kolejki 21-22 – krótki powrót, Warta Poznań traci fotel lidera

Tak wzmocniona Warta Poznań przystąpiła do pierwszego meczu rundy wiosennej z Radomiakiem. Spotkanie odbyło się w Grodzisku Wielkopolskim. Zakończyło się ono wysokim zwycięstwem gospodarzy. Równo tydzień później lider pojechał do Bielska-Białej, gdzie musiał jednak uznać wyższość miejscowego Podbeskidzia, które po tym zwycięstwie awansowało na 1. miejsce.
Chwilę później rozgrywki zawieszono. Warta Poznań udała się na kolejną, tym razem wymuszoną, przerwę zajmując pozycję wicelidera.

Kolejki 23-26 – raz wygramy, raz przegramy

Powrót po przerwie spowodowanej pandemią był w wykonaniu Warty solidny. W dwóch pierwszych spotkaniach poznaniacy bowiem zwyciężyli dwukrotnie – z GKS-em Jastrzębie i Olimpią Grudziądz. Potem jednak nie było już tak dobrze – Warta Poznań przegrała dwa kolejne spotkania. Lepsza od ekipy z Wielkopolski okazała się Odra Opole i Termalica.

Porażki te były dla klubu z Poznania bardzo kosztowne. Po 26. kolejce spadł on poza miejsce gwarantujące bezpośredni awans do ekstraklasy. Warta Poznań znalazła się poza czołową dwójką po raz pierwszy od 19 października.

Kolejki 27-30 – spadek formy

Te cztery kolejki Warcie Poznań po prostu nie wyszły. Zwycięstwo, remis i dwie porażki – tak prezentował się bilans poznaniaków w tym okresie. Jedynie Sandecja musiała wtedy uznać wyższość drużyny z Wielkopolski.

Przegrane mecze z Chrobrym Głogów i Puszczą Niepołomice spowodowały, że bezpośredni awans zaczął się niebezpiecznie oddalać od Warty. Porażki te były bolesne szczególnie dlatego, że zespół z Poznania nie prezentował się wówczas słabo. Trener Tworek na konferencji po meczu z Puszczą powiedział: – Brakuje nam w ostatnim czasie kropki nad i. Mieliśmy sytuacje, ale brakuje tego czegoś. Może to łut szczęścia, dokładność, precyzja.

Kolejki 31-34 – koniec sezonu zasadniczego

Ostatnie cztery spotkania w wykonaniu Warty Poznań to dwa zwycięstwa, remis i porażka. Poznaniacy pokonali walczące o utrzymanie Zagłębie Sosnowiec i pogodzoną już ze spadkiem Chojniczankę.
Do miejsca premiowanego awansem zabrakło jednak pięciu punktów. Warta Poznań na mecie sezonu zasadniczego zajęła 3. miejsce.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze