„Odchodzi król, niech żyje król” powinni w tym momencie wykrzyczeć wszyscy sympatycy Piasta. Kończy się pewna era w Gliwicach, ale jakże piękna, okraszona mistrzostwem Polski. Waldemar Fornalik zapracował sobie na status prawdziwej ikony. Człowieka, który wprowadził zespół na salony. W ciągu pięciu lat zmienił postrzeganie Piasta.
Nadszedł jednak dzień pożegnań. Ostatnie tygodnie były chyba jednymi z najtrudniejszych podczas tej pięcioletniej pracy. Choć Waldemar Fornalik wychodził już z niejednego kryzysu, tym razem zarząd „Piastunek” nie wytrzymał i skończyła się ich cierpliwość. Wybrano również błyskawicznie następcę twórcy największych sukcesów Piasta, a został nim Aleksandar Vuković.
– To było bardzo efektywne pięć lat, wiele sukcesów i tytułów. Wzorowa współpraca na wielu polach, która pozwoliła wejść Piastowi na najwyższy poziom i od lat znajdować się w czołówce ligi. Wszyscy jesteśmy pełni uznania dla dokonań trenera i jego sztabu. W Gliwicach zostanie zapamiętany jako trener, który doprowadził klub do wielkiego sukcesu. Jestem przekonany, że z trenerem Waldemarem Fornalikiem spotkamy się jeszcze przy niejednej okazji. Teraz chciałbym podziękować za wspaniałe chwile, których nigdy nie zapomnę – zaznaczył Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta.
Waldemar Fornalik – od utrzymania po mistrzostwo Polski
Waldemar Fornalik był najdłużej pracującym trenerem w PKO Ekstraklasie – nie liczymy Marka Papszuna, który do ekstraklasy wszedł dopiero niedawno. Z Piastem przeszedł drogę od heroicznego utrzymania po wygranej 4:0 w ostatniej kolejce nad Termalicą po mistrzostwo Polski. Chyba najbardziej niespodziewane w XXI wieku. O tym nawet nikt nie śnił, a on tego dokonał.











