Villarreal pokonał u siebie Dinamo Zagrzeb 3:0 i jest liderem grupy D, nie ma jednak jeszcze pewnego awansu do kolejnej rundy. Szanse na awans stracili za to piłkarze Clubu Brugge, którzy zremisowali na wyjeździe z PAOK Saloniki 1:1.
Villarreal – Dynamo Zagrzeb 3:0
Mecz ten lepiej rozpoczęli piłkarze Dinama Zagrzeb. Dziesięć minut po rozpoczęciu spotkania pierwszą okazję bramkową stworzył Luiz Ibanez, lecz niebezpieczeństwo zostało zażegnane przez obrońców Villarrealu. Pod koniec pierwszego kwadransa gry dobrą okazję zmarnował natomiast Fatos Beciraj. Gospodarze próbowali odpowiedzieć w 21. minucie, ale strzał Giuseppe Rossiego został zablokowany. Trzy minuty później w polu karnym gracza rywali faulował Ivan Kelava. Rzut karny na siatkę zamienił Rossi, zapewniając Villarrealowi prowadzenie. Dwukrotnie próbował poprawić notowania Santi Cazorla, lecz jego strzały nie trafiały w światło bramki. Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy kolejną okazję miał Rossi, tym razem uderzył jednak niecelnie. Pierwsza połowa zakończyła się więc przy jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy.
Drugą część gry dobrze rozpoczął Rossi, ale bramkarz Dynama bronił jego uderzenia. Niecelnie uderzał Borja Valero, a Cani był niezwykle bliski strzelenia bramki, lecz trafił jedynie w słupek. Napór Villarrealu trwał jednak dalej i przyniósł kolejny gol. Tym razem na listę strzelców wpisał się Marcos Ruben, a Rossi zaliczył asystę. Chwilę później właśnie Ruben opuścił murawę, a w jego miejsce pojawił się Marcos Senna. Minutę po wejściu na boisko miał okazję do zdobycia gola, uderzył jednak niecelnie. W 71. minucie szansę na wbicie piłki miała drużyna z Zagrzebia, lecz Milan Badejl nie trafił w światło bramki. Dziesięć minut przed końcem spotkania drugi punkt w tym meczu zdobył Rossi, gwarantując swojej drużynie spokojną końcówkę spotkania. Goście kończyli walkę w dziesiątkę, za faul w polu karnym bowiem czerwoną kartką ukarany został Igor Biscan. „Jedenastki” nie wykorzystał jednak Senna, mecz ten zakończył się więc wygraną „Żółtej Łodzi Podwodnej” 3:0!
PAOK Saloniki – Club Brugge 1:1
Mecz w Salonikach piłkarze obu drużyn rozpoczęli dość spokojnie. Jedenaście minut po pierwszym gwizdku sędziego okazję dla gospodarzy miał Vierinha, uderzył jednak niecelnie. Trzy minuty później strzał tego samego zawodnika został zablokowany przez obrońców belgijskiego zespołu. W 25. minucie Vierinha był już skuteczny i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Dopiero pod koniec drugiego kwadransa gry pierwszą okazję stworzyli zawodnicy Clubu Brugge – Karel Geraerts niecelnie uderzył głową. Już w doliczonym czasie gry obrońcy gości zablokowali w groźnej sytuacji strzał Vladana Ivicia.
Drugą połowę od natarcia rozpoczęli gracze z Brugii. Cztery minuty po wznowieniu gry zablokowany został Geraerts. Kilka minut później uderzenie Ivana Perisicia zatrzymało się natomiast na defensorach gospodarzy. PAOK zdołał odpowiedzieć jedynie niecelnym strzałem Dimitriosa Salpingidinisa. W 69. minucie okazję do wyrównania miał Stefan Scepović, lecz jego uderzenie nie znalazło drogi w światło bramki. Cztery minuty przed końcem meczu prowadzenie gospodarzy mógł podwyższyć Giorgios Fontakis, lecz ta sytuacja także nie została wykorzystana. Gola zdołali za to strzelić zawodnicy Clubu Brugge, a konkretnie Scepović, który dwie minuty przed końcem meczu pozbawił gospodarzy kompletu punktów i doprowadził do wyrównania.










