W cieniu szlagieru grupy H, w którym Barcelona rywalizuje z Milanem, w Pradze toczył się zacięty bój pomiędzy debiutującą w Lidze Mistrzów Viktorią Pilzno a BATE Borysów. Mecz zakończył się remisem 1:1, a na listę strzelców wpisali się Marek Bakos i Renan Bressan.
Zespół mistrza Białorusi przyjechał do Pragi, gdzie Viktoria Pilzno będzie rozgrywać swe domowe mecze, bez swoich dwóchpodstawowych graczy: obrońcy Aleksandra Jurewicza oraz napastnika Witalija Rodionowa. Wskutek tych braków w wyjściowej jedenastce mecz rozpoczął nowy nabytek BATE, Mateja Keżman.
Już w 4. minucie podopieczni Pavla Vrby mogli wyjść na prowadzenie. Pavel Horvath dośrodkował z rzutu rożnego, ale David Bystron nie wykorzystał zgrania piłki głową przez Mariana Cisovsky’ego i przestrzelił. Następnie swych sił spróbował pomocnik BATE, Dmitrij Baha. Jego strzał z dystansu nie sprawił jednak większych problemów Markowi Cechowi. Po chwili na bramkę gospodarzy uderzał też Renan Bressan.
W odpowiedzi szansę na strzelenie gol miał Marek Bakos. Słowacki napastnik uderzał z rzutu wolnego, a piłka odbita od jednego z obrońców przyjezdnych omal nie zaskoczyła Aleksandra Gutora. Golkiper BATE z dużym trudem wybił piłkę na rzut rożny. W 15. minucie Gutor ponownie uratował swój zespół, broniąc strzał Daniela Kolara.
Później inicjatywę przejęli podopieczni Wiktora Gonczarenki. W końcu uaktywnił się Mateja Keżman, który dwukrotnie nieznacznie chybił celu. Okazję na otwarcie wyniku spotkania mieli także Edgar Olechnowicz, Filip Rudzik i Marko Simić, ale Cech nadal zachowywał czyste konto.
Gdy wydawało się, że do przerwy na tablicy świetlnej widniał będzie bezbramkowy remis, gospodarze przeprowadzili skuteczną akcję. W doliczonym czasie gry podanie z lewego skrzydła autorstwa Petra Jiracka na bramkę zamienił bardzo aktywny Marek Bakos. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą połowę.
Po zmianie stron gracze Viktorii zmarnowali dwie dobre okazje na podwyższenie prowadzenia. Za pierwszym razem niecelnie uderzył Horvath, a za drugim strzał Jiracka został w ostatniej chwili zablokowany przez obrońców BATE. W szeregach gości swoich kolegów do walki starał się poderwać Keżman. Serb trafił nawet do siatki, ale sędzia słusznie dopatrzył się pozycji spalonej byłego gwiazdora PSV Eindhoven.
W 62. minucie znów szybką akcję przeprowadzili gracze z Pilzna. Piłka trafiła do Pilara, który ograł Jegora Filipienkę, ale uderzył zbyt lekko, by pokonać Gutora. Sześć minut później ta sytuacja zemściła się na Czechach. Baha zagrał do wychodzącego w tempo Renana Bressana, a Brazylijczyk posiadający także białoruski paszport z zimną krwią trafił do siatki, między nogami wychodzącego z bramki Cecha.
Przez kolejny kwadrans obie jedenastki z pasją atakowały bramkę rywala, brakowało jednak czystych sytuacji strzeleckich. Zarówno Pavel Vrba jak i Wiktor Gonczarenko postanowili zagrać o pełną pulę, wskutek czego na boisku pojawili się napastnicy: Michal Dura i Jakub Hora w Viktorii oraz Artiom Koncewoj i Alex w BATE.
Ostatecznie żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się remisem









