Bramkarz Manchesteru United przyznał, że taktyka, jaką prezentowali ostatni rywale „Czerwonych Diabłów” w Lidze Mistrzów, była rozczarowująca. Gospodarze przez niemal cały mecz zaciekle się bronili.
Zespół sir Aleksa Fergusona zapewnił sobie w środę awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów dzięki karnemu, którego na gola zamienił Wayne Rooney. Tego samego dnia Valencia wysoko pokonała Bursaspor i żeby Rangersi mogli jeszcze marzyć o kolejnej rundzie, musieli wygrać na własnym stadionie z United.
Jak się jednak okazało, ekipa Waltera Smitha przez cały okres trwania spotkania nie wykazywała woli do zdobycia bramki. „The Gers” postawili na obronę, nie decydując się praktycznie na żadne ataki. Taki obrót spraw zaskoczył bramkarza Manchesteru – Edwina Van der Sara.
– Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz i że przeciwnik będzie się dobrze bronił. Tak też było. Może wyglądali na gorszą ekipę, ale mieli w tym swój sukces. Mieliśmy nadzieję, że może w drugiej połowie, kiedy dowiedzą się o wyniku Valencii, otworzą się, spróbują wygrać spotkanie i tym samym przedłużyć sobie szansę na grę w Lidze Mistrzów.
– Tak się jednak nie stało. Cały czas trzymali się bardzo ciasno w obronie i ciężko nam było zagrać piłkę, który by przeszła przez ich formację defensywną – powiedział po meczu holenderski bramkarz.









