Valencia pokonała Bayer Leverkusen 3:1 w 4. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Gospodarze otworzyli wynik spotkania już kilkanaście sekund po pierwszym gwizdku, kiedy to do siatki trafił Jonas. Po upływie dwóch kwadransów Niemcy zdołali doprowadzić do wyrównania. Druga połowa należała jednak do Hiszpanów – bramki zdobyli Roberto Soldado i Adil Rami.
Wyświechtana do granic możliwości fraza „walka o być albo nie być” najlepiej oddaje zadanie postawione przed Valencią w meczu z Bayerem Leverkusen. W trzech kolejkach fazy grupowej ekipa „Nietoperzy” nie poznała smaku zwycięstwa – dwa razy podzieliła się punktami z rywalem, raz zeszła z boiska pokonana. Dużo lepiej radzili sobie do tej pory goście z Niemiec, którzy po dwóch wygranych i porażce z liderem grupy, Chelsea, zajmowali 2. miejsce w tabeli. Niecałe dwa tygodnie temu podopieczni Robina Dutta bezlitośnie wykorzystali problemy ze skutecznością Hiszpanów i dzięki dwóm bramkom zdobytym w niecałe pięć minut zgarnęli pełną pulę punktową. Tym razem miało być inaczej. Unai Emery desygnował do gry ofensywną jedenastkę, która miała dać Valencii zwycięstwo.

Początek Valencii był piorunujący – kilkanaście sekund po rozpoczęciu gry po fatalnym błędzie Bernda Leno, który podał piłkę do Jonasa, było już 1:0! Brazylijczyk nie mógł nie wykorzystać takiego prezentu i posłał piłkę obok wewnętrznej części lewego słupka. Prawdopodobnie była to najszybciej zdobyta bramka w historii Ligi Mistrzów. „Los Ches” nie przerywali natarcia. Najpierw po indywidualnej akcji piłkę stracił Jeremy Mathieu, następnie na spalonym po podaniu Feghoulego złapany został Pablo Hernandez. W 13. minucie doskonale Pabla wypatrzył Roberto Soldado, ale Hiszpana ubiegł golkiper przyjezdnych.
W 17. minucie obudzili się nieco oszołomieni tak szybką stratą gola „Aptekarze”. Bliski pokonania Diego Alvesa po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Michala Kadleca był Omer Toprak, jednak bramkarz gospodarzy popisał się świetnym refleksem i sparował futbolówkę poza plac gry. Jakiś czas później niespodziewanego urazu doznał Ever Banega, którego zmienił Tino Costa. Zaraz po wznowieniu meczu do siatki po raz drugi prawie trafił Jonas. W 27. minucie żółtą kartką za symulowanie faulu w obrębie „szesnastki” ukarany został Michael Ballack. Występ Niemca w dzisiejszym starciu stał pod znakiem zapytania z powodu złamanego nosa, lecz ostatecznie gracz pojawił się na murawie w specjalnej masce ochronnej.
W 31. minucie Bayerowi udało się wyrównać. Z lewej strony boiska dośrodkowywał Michael Ballack, a piłkę do siatki głową skierował Stefan Kiessling. Winą za straconą bramkę można obarczyć Victora Ruiza, który pozostawił napastnika bez opieki. Utrata prowadzenia nie podziałała na piłkarzy z Mestalla dobrze. Miejscowi grali coraz bardziej chaotycznie i bez pomysłu, popełniali też sporo błędów w środku pola, pozwalali sobie na niedokładności. W 39. minucie zespół po raz kolejny uratował Diego Alves, który obronił uderzenie Andrego Schuerrle. W samej końcówce pierwszej połowy centrował Miguel, ale do jego podania nie doszedł ani Soldado, ani Pablo Hernandez. Po upływie doliczonej minuty arbiter, Jonas Eriksson, zaprosił zawodników do szatni na piętnastominutową przerwę.









