Jedną z barwniejszych postaci sobotniego spotkania Piasta Gliwice z Arką Gdynia był Rudolf Urban. Pomocnik gliwiczan zaliczył asystę przy pierwszej bramce Wojciecha Kędziory, a poza tym niejednokrotnie niepokoił defensywę gdynian.

Gra w dzisiejszym spotkaniu była bardzo wyrównana i w gruncie rzeczy do końca nie było wiadomo, kto ten mecz wygra. Pod koniec mieliście kilka klarownych sytuacji.
Można mówić, że dobrze graliśmy. Ale spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2 i zamiast trzech punktów mamy jeden.
Mieliście też trochę pecha, dwukrotnie rywali ratował słupek.
O ewentualnej wygranej zawsze decydują szczegóły. Mieliśmy sytuacje bramkowe, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Szkoda, że mecz zakończył się podziałem punktów, ale nie można zapominać, że Arka także miała swoje okazje.
Kibiców jednak rozgrzaliście swoją grą, szczególnie pod koniec drugiej połowy.
Kibicom rzeczywiście ten mecz mógł się podobać. Jednak my nie jesteśmy zadowoleni z tego remisu.
Arka miała nóż na gardle. Gdyby przegrała, to chyba całkowicie by odpadła z walki o ekstraklasę.
My nie patrzymy na Arkę. Po tym meczu także mamy tylko jeden punkt więcej.
Mówił Pan o kibicach. Była obawa, że nie będzie pełnego stadionu, jednak ludzi przyszło sporo.
Dziękujemy kibicom, że przychodzą i nas dopingują. Ja ze swojej strony zapraszam ich na nasz najbliższy mecz z Polonią Bytom, który musimy wygrać.
Notował Łukasz Pawlik