Mimo że Piast Gliwice w meczu 30. kolejki T-Mobile Ekstraklasy uległ na własnym stadionie PGE GKS-owi Bełchatów 2:3, to drużyna nie rozpaczała zbytnio nad tą porażką. Wręcz przeciwnie. Radości z wywalczeniq sobie miejsca zapewniającego grę w europejskich pucharach i ogromnego sukcesu w historii klubu po spotkaniu, nie krył pomocnik gliwiczan, Rudolf Urban.

– Chcieliśmy wygrać, aby ten sezon zakończyć z trzema punktami. Jednak patrząc na naszą drużynę przez pryzmat całego sezonu, to możemy być usatysfakcjonowani – powiedział Rudolf Urban.
– W pierwszej połowie spotkania z Bełchatowem straciliśmy bramkę i nie potrafiliśmy grać tego, co potrafimy. Wszystko było takie chaotyczne i mało uporządkowane. W drugiej połowie spięliśmy się i powalczyliśmy jeszcze o wynik. Graliśmy lepiej. Jednak straciliśmy jedną, potem drugą bramkę. Trudno było w takich okolicznościach coś ugrać. Zdobyliśmy jeszcze dwa gole w końcówce meczu, ale na więcej zabrakło czasu – dodał zawodnik „Piastunek”.
– Szansa gry w europejskich pucharach jest dla nas pewną niespodzianką i bardzo to cieszy. Zobaczymy, co pokażemy w tych spotkaniach – zakończył.
Z Gliwic – Łukasz Pawlik/iGol.pl
..a pokazecie !... to co pokazał Kosecki w meczu
Polska-Ukraina..zenada kurczaki,bedzie jeszcze gorzej
niz smRody w tamtym roku...