Przed drugim finałowym meczem o Puchar Polski odbyła się konferencja prasowa trenera Legii, Jana Urbana. Na pytania dziennikarzy odpowiadał także Marek Saganowski.
Na konferencji nie mogło zabraknąć pytań nt. trybuny północnej na stadionie Legii. Jeszcze przed ogłoszeniem, że mecz odbędzie się z udziałem kibiców na „Żylecie”, trener powiedział:
– Mamy taką sytuację, że spotyka się mistrz kraju z triumfatorem Pucharu Polski i przykre by było, żeby tego dwumeczu nie obejrzało razem 70 tysięcy ludzi.
Kiedy szkoleniowiec „Wojskowych” dowiedział się o wystąpieniu wojewody mazowieckiego, powiedział, że cieszy się, że mecz odbędzie się przy udziale kibiców z „Żylety”. Nie omieszkał także poinformować, jaka jest forma drużyny, i nawiązać do traumatycznych wspomnień z poprzedniego sezonu:

– Z formą też jest różnie. Mamy dwudziestu paru zawodników w kadrze i tak jest, że czasami jeden zawodnik jest w końcówce sezonu w gorszej formie. Drużyna jest świadoma tego, co się stało w tamtym sezonie. Wszyscy wiemy, o co gramy, i wszyscy chcemy zdobyć mistrza. Tak samo jest w Poznaniu.
Mimo wszystko mocną stroną ekipy ze stolicy ma być duża liczba rezerwowych, a także bardzo dobra dyspozycja.
– Mamy szeroką kadrę i rotacje, które robimy między pucharem a ligą, przynoszą efekty. Czuję, że każdy zawodnik może być w podstawowym składzie w każdym meczu. Kiedy gracz siedzi na ławce, to może wejść w każdej chwili, a kiedy piłkarz jest nawet na trybunach, może zagrać w następnym meczu – zakończył Urban.