Tymoteusz Puchacz nie może narzekać na zły okres w swojej karierze. Nie tak dawno wywalczył wraz ze swoją drużyną pierwszy w jej historii awans do Ligi Mistrzów, zaliczył debiut na Old Trafford, po długiej przerwie dostał powołanie do reprezentacji Polski. Przed tygodniem jego zespół pokonał Slavię Praga 2:0, a sam Puchacz zagrał dobry mecz, dzisiaj lewy obrońca zanotował asystę.
Sabah Baku dziś o 18:45 rozgrywa mecz w ramach 3. kolejki Ligi Mistrzów. Rywalami Azerów jest Borussia Dortmund. Premierowe spotkanie z Manchesterem United zgodnie z przypuszczeniami skończyło się porażką. Mistrzowie Azerbejdżanu poradzili sobie jednak ze Slavią Praga. Zespół z Niemiec stawia obecnie twarde warunki, ale Sabah Baku wcale nie wygląda na tle swoich rywali jak amatorzy.
Tymoteusz Puchacz ze swoją „firmówką”. Kapitalne zagranie z rzutu wolnego
Borussia Dortmund dopiero w 53. minucie spotkania wróciła na prowadzenie po golu Serhou Guirassyego. W 39. minucie Sabah Baku strzeliło jednak gola na wagę remisu. Autorem trafienia był Aden McCarthy, a piłkę podawał mu Tymoteusz Puchacz!
Tymoteusza Puchacza znamy nie od dziś i dobrze wiemy, jak świetnie potrafi dograć ze stałego fragmentu gry. Rzut wolny w niedalekiej odległości od prawego narożnika, niezwykle precyzyjne dośrodkowanie wychowanka Lecha Poznań, wygrana walka w powietrzu i parę chwil przed zejściem na przerwę Sabah Baku remisowało 1:1.
Sabah Baku dzielnie walczył z Borussią Dortmund, ale ostatecznie uległ 1:2. Następne spotkanie rozegra z Vikingiem. Mistrz Norwegii przed tygodniem sprawił nie lada sensację, remisując z Bayernem Monachium.











