Miedź Legnica pokonała Radomiak Radom 3:1 w najciekawszym spotkaniu 16. kolejki Fortuna 1 Ligi. Bramki dla gospodarzy strzelili Paweł Zieliński, Adrian Purzycki i Jakub Łukowski, a dla gości Maciej Górski.
Po tym spotkaniu „Miedzianka” przesunęła się na czwarte miejsce w tabeli. Radomiak pozostaje liderem, jednak musi czekać na wyniki Warty Poznań oraz Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Radomiak – zaskakujący lider
Drużyna z Radomia przed tym spotkaniem znajdowała się na pozycji lidera. Tylko ewentualna porażka z Miedzią oraz zdobycze punktowe Warty i Podbeskidzia mogły sprawić, że na tej lokacie nastąpiłaby zmiana. Radomianie, chociaż są beniaminkiem, śmiało poczynają sobie w Fortuna 1 Lidze. Po piętnastu kolejkach są na czele tabeli z przewagą dwóch punktów nad drugą Wartą Poznań. Drużyna „Zielonych” jak dotąd odniosła aż dziewięć zwycięstw, w tym z wyżej notowaną Stalą Mielec czy ze spadkowiczem Zagłębiem Sosnowiec. Problemem mogą być jednak porażki z bezpośrednimi rywalami do awansu – Wartą oraz Podbeskidziem Bielsko-Biała. Fakt, że w przypadku identycznej liczby punktów decydujący czynnik mają mecze bezpośrednie, nie działa na korzyść drużyny Dariusza Banasika. Ponadto radomscy kibice znają scenariusze z poprzednich lat, kiedy to faworyzowany do awansu do 1. ligi Radomiak po świetnej jesieni notował słabą wiosnę, co skutkowało brakiem kwalifikacji. Czas pokaże, czy w tym sezonie będzie podobnie.
Miedź – spadkowicz grający w kratkę
Miedź Legnica z kolei po spadku z PKO Ekstraklasy zapowiadała szybki powrót do krajowej elity. Ciekawe transfery oraz pozostawienie na stanowisku trenera Dominika Nowaka dawały nadzieję, że faktycznie tak będzie. „Miedzianka” jednak jest bardzo nierówno drużyną – dobrze gra u siebie, lecz słabo na wyjazdach. W tym sezonie legniczanie na własnym stadionie wygrali czterokrotnie oraz dwukrotnie zremisowali, nie notując dotychczas żadnej porażki. Na wyjazdach natomiast Miedź przegrała aż pięć razy, raz zremisowała oraz odniosła trzy zwycięstwa. Niech dowodem na nierówną formę drużyny z Dolnego Śląska będzie fakt, że po wygranej u siebie ze Stomilem Olsztyn 4:1 cztery dni później w Tychach poniosła porażkę w takim samym stosunku bramkowym. Nie zmienia to faktu, że spadkowicz znajduje się po piętnastu kolejkach na wysokim szóstym miejscu.
Różne nastroje po Pucharze Polski
Kilka dni przed dzisiejszym meczem rozgrywane były mecze 1/16 Totolotek Pucharu Polski. Zarówno Miedź, jak i Radomiak dotarły do tej fazy rozgrywek. Do dalszej rundy awansowała jednak tylko ekipa Dominika Nowaka. Mierzyła się ona z innym pierwszoligowym zespołem – GKS-em Jastrzębie. Spotkanie to po regulaminowym czasie gry skończyło się wynikiem 0:0. Dopiero dogrywka wyłoniła zwycięzcę, kiedy to w 108. minucie Dawid Kort strzelił bramkę na wagę awansu do 1/8 finału.










