W drugim półfinałowym spotkaniu Copa del Rey Atletico Madryt podejmowało na swoim stadionie Sevillę. Po niezwykle zaciętym pojedynku i niesamowitych zwrotach akcji gospodarze pokonali ostatecznie podopiecznych Unaia Emery’ego 2:1.
Od pierwszych minut spotkanie przebiegało w bardzo intensywnym tempie. Już na początku meczu byliśmy świadkami kilku bardzo ciekawych sytuacji obu drużyn. W 9. minucie gry Atletico straciło piłkę w środku pola, a Kondogbia, który przejął futbolówkę, bardzo groźnie dośrodkowywał w pole karne rywala. Niestety żaden z jego kolegów z drużyny nie wykończył tej akcji. Kilka minut później gospodarze byli już w odpowiedzi. Po dośrodkowaniu w pole karne Costa był bardzo bliski pokonania golkipera Sevilli, ale jeden z obrońców gości w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny.
W 22. minucie meczu Sevilla wywalczyła sobie rzut wolny blisko szesnastego metra. Po dośrodkowaniu Rakiticia i lekkim zamieszaniu w polu karnym Spahić ładnie uderzał futbolówkę głową, ale Courtois był na posterunku. Kilka minut później gospodarze stworzyli sobie natomiast jedną z najlepszych sytuacji w tym spotkaniu. Po ładnym podaniu z głębi pola Adrian ruszył na bramkę Beto. W sytuacji jeden na jednego piłkarz nie zdecydował się na strzał, ale podał piłkę do „Koke”. Ten niezbyt czysto uderzył futbolówkę, lecz bramkarz gości z wielkim trudem złapał piłkę.
Pod koniec pierwszej połowy po raz kolejny w znakomitej sytuacji znalazł się Adrian. Zawodnik minął obrońców Sevilli i z odległości około jednego metra od bramki fatalnie spudłował, posyłając futbolówkę wysoko ponad bramką. W odpowiedzi niebawem byli już goście. Negredo bardzo niebezpiecznie uderzał z dystansu na bramkę Atletico i Courtois z wielkimi kłopotami obronił ten strzał. W ostatnich sekundach pierwszej części gry w świetnej sytuacji znalazł się natomiast Diego Costa. Napastnik w pojedynku sam na sam z bramkarzem posłał jednak futbolówkę minimalnie obok prawego słupka bramki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i po bardzo zaciętej walce na Vicente Calderon był remis 0:0.
W drugiej połowie emocji dalej nie brakowało, i to już od pierwszych minut spotkania. W 47. minucie gry po zagraniu ręką w polu karnym czerwoną kartkę ujrzał Spahić, a Atletico miało rzut karny. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał bardzo aktywny w dzisiejszym meczu Diego Costa. Tym sposobem podopieczni Unaia Emery’ego znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji. Atletico nadal natomiast było w natarciu. Sevilla się jednak nie poddawała i w 55. minucie spotkania po podaniu z głębi pola Negredo znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, praktycznie sam na sam z Courtois. Futbolówka nie trafiła do bramki, ale przy obronie uderzenia napastnika gości Godin dotknął piłki ręką! Skończyło się to czerwoną kartką dla obrońcy Atletico, a arbiter wskazał na wapno. „Jedenastkę” dla Sevilli pewnie wykonał natomiast Negredo.
W 60. minucie gry w natarciu była znowu Sevilla. Rakitić bardzo groźnie uderzał z dystansu, ale futbolówka nie trafiła do siatki i wylądowała za bramką. Kilka minut później Cicinho również niebezpiecznie strzelał na bramkę Courtois, ale golkiper gospodarzy był na posterunku. Sekundy później byliśmy natomiast świadkami już trzeciego rzutu karnego w tym meczu! Po faulu Navarro na Diego Coście arbiter nie wahał się ani chwili i wskazał na jedenasty metr. Drugiego karnego w tym meczu pewnie wykonał znowu Diego Costa.










