Szkoleniowcy Atletico Madryt i Valencii po pierwszym półfinale Ligi Europy byli w odmiennych nastrojach. Na Vicente Calderon „Rojiblancos” okazali się lepsi od „Nietoperzy”, wygrywając 4:2. Wynik dwumeczu, jak zresztą obaj trenerzy przyznali, jest jeszcze sprawą otwartą.
Diego Simeone, szkoleniowiec Atletico, podkreślił, że to był najlepszy mecz jego drużyny, szczególnie chwaląc kilku swoich podopiecznych.
– Wynik jest dobry. Mieliśmy do czynienia z zespołem, który jest prowadzony już czwarty rok przez wielkiego trenera. Pod względem regularności, intensywności i agresywności to był najlepszy mecz Atletico, odkąd jestem jego trenerem. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra, w drugiej osiągnęliśmy szczyt. Przed rozpoczęciem meczu ten wynik wzięlibyśmy w ciemno.
– Mieliśmy zachowaną ciągłość w grze. Bardzo aktywny był Adrian, jak zwykle bardzo dobrze zagrał Diego, fantastycznie Arda, a Falcao był znakomity – nie szczędził pochwał po spotkaniu.
W innym nastroju był zaś opiekun Valencii, Unai Emery, który wierzy jednak w odwrócenie niekorzystnego rezultatu.
– Wynik jest sprawiedliwy, odzwierciedla to, co działo się na boisku. Zespół z taką grą nie ma co liczyć na występ w finale Ligi Europy. Musimy przyjąć krytykę. Rozumiem moich zawodników z zewnątrz, ale nie wiem, co czują w środku.
– Teraz to oni są faworytami, ale sytuacja jest jeszcze otwarta. Jesteśmy silni na Mestalla. Głęboko wierzę w to, że u siebie odwrócimy wynik – zakończył.
Przed czwartkowym rewanżem oba kluby rozegrają jeszcze w niedzielę swoje mecze w ramach 34. kolejki Primera Division. Atletico podejmować będzie u siebie Espanyol, a Valencia także na swoim boisku zagra z Realem Betis Sevilla.










