
Specjalista od awansów: z Ruchem Radzionków z IV ligi na zaplecze Ekstraklasy, z GKS-em Katowice z II ligi do Ekstraklasy w 2024 roku.
Rafał Górak urodził się 30 marca 1973 roku w Bytomiu. Jak opowiadał, od małego tata zabierał go co tydzień na mecze Szombierek i Polonii Bytom, a wychowanie na bytomskich osiedlach pomogło mu później przetrwać w Katowicach. W szatni mówiono na niego „Perła”.
Był obrońcą. W 1997 roku oglądał z wewnątrz fuzję Polonii i Szombierek: w kadrze było razem około pięćdziesięciu piłkarzy, Górak walczył o miejsce na prawej obronie, a kapitanem został jego rówieśnik Marcin Brosz. Ze Szczakowianką Jaworzno awansował do Ekstraklasy i rozegrał w niej 23 mecze, ale w jej barwach przeszedł też drogę od utrzymania w Ekstraklasie do karnej degradacji klubu. W 2005 roku Szczakowianka przegrała z Polonią Bytom, prowadzoną przez młodego trenera Brosza, baraż o grę na zapleczu Ekstraklasy: o awansie Polonii zdecydował gol w 93. minucie rewanżu. „Po tamtych barażach świętowano w Bytomiu, zaś w Jaworznie płakano”, mówił Górak. Karierę zakończył w 2006 roku w Ruchu Radzionków.
Zaczął w sezonie 2005/2006 jako grający trener Ruchu Radzionków i został tam na ponad cztery lata. Mówił, że nie przyszedł na gotowe: drużynę trzeba było zbudować. Jego pierwszą prośbą do prezesa Tomasza Barana było kupienie jednakowych koszulek na treningi. W sezonie 2006/2007 Ruch wygrał IV ligę, ale przegrał baraż z Koszarawą Żywiec Brosza (0:1 w Radzionkowie i 0:3 w rewanżu). W sezonie 2008/2009 wygrał III ligę i awansował do II ligi, a w maju 2010 roku, z dwunastoma punktami przewagi nad trzecią drużyną, zapewnił sobie awans na zaplecze Ekstraklasy, pierwszy od siedmiu lat; w sezonie 2010/2011 Ruch pokonał w Radzionkowie Piast Gliwice Brosza i Górak mówił, że zrewanżował mu się za baraże. Klub opierał się na prywatnych pieniądzach prezesa, a po awansie rynek, na którym działała jego firma, się załamał. W grudniu 2010 roku Górak zgłosił do PZPN wniosek o rozwiązanie umowy z winy klubu z powodu zaległych pensji i rozstał się z Ruchem za porozumieniem stron, jak podkreślał, bez konfliktu. Zastąpił go jego asystent Artur Skowronek.
W kwietniu 2011 roku objął GKS Tychy, któremu zabrakło punktu do awansu, a 21 czerwca 2011 roku po raz pierwszy został trenerem GKS-u Katowice, następcą Wojciecha Stawowego. Pieniędzy w klubie, jak wspominał, „nie niewiele, tylko wcale”, a kibice powtarzali hasło „Ekstraklasa albo śmierć”. Dwa razy utrzymał klub w I lidze. Został zwolniony 22 sierpnia 2013 roku po porażce 0:5 z GKS-em Bełchatów, w 75. minucie meczu, po piątym golu. Po latach mówił, że za pierwszym razem dał się namówić ludziom, którzy nie byli rzetelnymi partnerami w prowadzeniu klubu, i że dziś nie popełniłby takiego błędu.
W grudniu 2013 roku przejął trzecioligowy BKS Stal Bielsko-Biała. Mówił, że propozycje z wyższych lig były „jakieś takie… słabe”, a on lubi ludzi konkretnych, i że życie nauczyło go pokory. Drużyna trenowała w Wilamowicach, a mecze grała na Stadionie Miejskim. Kończył sezony na piątym, czwartym i drugim miejscu; w 2015/2016 BKS był najlepszym zespołem rundy wiosennej, ale zabrakło do Odry Opole. Górak twierdził, że nigdy głośno nie mówił o awansie, bo rywale, jak Polonia Bytom czy Odra, byli większymi klubami utrzymywanymi przez miasto. W kwietniu 2017 roku, po długim dojrzewaniu do decyzji i odrzuceniu wcześniej dwóch ofert, przeniósł się do Elany Toruń; rodzina została w Bielsku-Białej. Przyjechał w poniedziałek wieczorem, we wtorek rano prowadził trening, a o 15 spotykał się z dziennikarzami; Elana traciła do lidera dziesięć punktów i sezon skończyła na piątym miejscu. W ostatnim meczu sezonu 2016/2017 pozwolił odchodzącemu wychowankowi Dawidowi Zamiatowskiemu wyprowadzić drużynę jako kapitan. W czerwcu 2018 roku awansował z Elaną do II ligi. Rok później Elana do końca walczyła o kolejny awans, a Górak mówił, że zabrakło jednego gola. Z Torunia odszedł za porozumieniem stron; jako główny powód podawał względy rodzinne.
3 czerwca 2019 roku wrócił do GKS-u Katowice, dwa tygodnie po jego spadku do II ligi. Mówił wtedy, że wcześniej traktował GKS jak strumyczek, więc teraz nie boi się wejść do wielkiej rzeki. Zastał, jak mówi, zgliszcza, a w pierwszym lecie do drużyny dołączyło 18 nowych piłkarzy. W sezonie 2019/2020 GKS skończył na trzecim miejscu, a w półfinale baraży przegrał u siebie ze Stalą Rzeszów 0:2. Klub zastanawiał się, czy dać mu kolejną szansę, i zostawił go. Rok później awansował do I ligi z drugiego miejsca. W I lidze kończył sezony na ósmym i dziesiątym miejscu. W trzecim sezonie przez jedenaście meczów nie wygrał, a kibice domagali się jego zwolnienia. Jak mówi, to rada drużyny przekonała go, żeby nie rzucać pracy. Po rundzie jesiennej sezonu 2023/2024 GKS miał tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.
W sezonie 2023/2024 GKS wygrał pięć ostatnich meczów i w ostatniej kolejce, 26 maja 2024 roku, pokonał na wyjeździe Arkę Gdynia 1:0 po golu Adriana Błąda. Dzięki temu wrócił do Ekstraklasy po dziewiętnastu latach. Dla Góraka, wtedy 51-letniego, była to pierwsza praca na tym poziomie. W sezonie 2024/2025 GKS zajął ósme miejsce, a w 2025/2026 piąte, co dało mu grę w eliminacjach Ligi Konferencji, i przegrał półfinał Pucharu Polski. W sierpniu 2026 roku klub odpadł w nich z Hapoelem Tel Awiw, po wyeliminowaniu MŠK Žilina.
Mówi o sobie, że jest piłkarskim romantykiem, który wierzy w metodykę, cierpliwość i organizację gry. Pracował długo w jednym miejscu: cztery lata w Radzionkowie, cztery w Bielsku-Białej, od 2019 roku w Katowicach. Mówi, że nigdy nie wytłumaczy porażki przygotowaniem motorycznym, bo za wszystko odpowiada trener.
Od 2024 roku jego drużyna gra w Ekstraklasie najczęściej trójką środkowych obrońców, w 3-4-3 lub 3-4-2-1. Górak mówi, że mocno inspirowała go praca Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa, ale dziś GKS gra „na swoich zasadach”. Analizy opisują zespół jako intensywny i bezpośredni, z szybkimi wahadłowymi, wysokim pressingiem i groźnymi fazami przejściowymi. Sztab wysoko ocenia też ochronę własnego pola karnego: powstrzymania, bloki i obronę strzału w interwencji awaryjnej, którą Górak ceni jak strzelenie gola.
Model jest wymagający: Lukas Klemenz opowiadał mu, że potrzebował sześciu miesięcy, by zasnąć ze świadomością, że rozumie założenia taktyczne, bo chodzi o nauczenie automatyzmów. Górak mówi, że zawsze był wobec drużyny transparentny.
Inspiracji szuka w oglądaniu meczów: w Borussii Dortmund, z której wzięli rozwiązanie na stały fragment, w Roberto De Zerbim i Pepie Guardioli. Wykład Marcelo Bielsy, którego wysłuchał na konferencji Stowarzyszenia Trenerów Piłki Nożnej, utwierdził go w przekonaniu, że warto oglądać mecze i szukać powtarzalności. Od 2011 roku korzysta z analiz InStat, a w sztabie otacza się młodymi, ambitnymi trenerami, z którymi lubi dyskutować o futbolu.
W szatni stawia na zespołowość, a nie na pojedynczych artystów. Latem 2024 roku GKS wzmocnił każdą pozycję, a Górak zaznaczał, że nowi muszą wygrać miejsce w składzie z tymi, którzy zapewnili awans. Przyznaje, że w latach 2011-2013 był impulsywny i traktował sytuacje zero-jedynkowo, na przykład rzucał tablicą przez szatnię. Dziś mówi, że stara się dawać drużynie przykład spokoju. Publicznie broni sędziów.
„Nasz sukces to sukces cierpliwości, o którą w sporcie trudno.” (Kanał Sportowy, sierpień 2024)
„W metodyce jest siła, a nie w snuciu różnego rodzaju wywodów.” (Goal.pl, styczeń 2025)
273
mecze
1,56
punktu na mecz
120
zwycięstw · 66 remisów, 87 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od czerwca 2019od 2 ligi do Ekstraklasy | od 2 ligi do Ekstraklasy | 273 | 120-66-87 | 1,56 | |
| 2017–2019 | |||||
| 2011–2013 |
wtorek, 27 października · Puchar Polski, 1/16 finału
sobota, 31 października · Ekstraklasa, 13. kolejka





