
Rozgrywający, który jako trener wygrał MLS Cup z D.C. United i do ostatniej kolejki walczył o mistrzostwo Polski z Lechią.
Urodził się 5 lipca 1964 roku w Pabianicach i jest wychowankiem miejscowego Włókniarza. Od piętnastego roku życia mieszkał w kolejnych miastach i krajach. Jako rozgrywający grał w Zawiszy Bydgoszcz, Widzewie Łódź, tureckim Bakırköyspor, szwajcarskim Young Boys, Dynamie Drezno i TSV 1860 Monachium, a od 1998 roku w Chicago Fire, z którym wygrał MLS Cup. W reprezentacji Polski debiutował w 1990 roku i był jej kapitanem; ostatni mecz zagrał w maju 1997 roku. W Niemczech, jak mówił po latach, nauczył się szatni: kto z kim trzyma, kogo trzeba „spiąć”, a kogo można zignorować. Szybko też decydował o przeprowadzkach. Z Monachium do Chicago poleciał po jednej rozmowie.
Pierwszą pracę trenerską dostał w styczniu 2004 roku w D.C. United, najbardziej utytułowanym klubie ówczesnej MLS. Zespół przejął po Rayu Hudsonie, a w tym samym miesiącu do klubu dołączył czternastoletni Freddy Adu. Przez pierwsze siedem miesięcy Nowak, jak sam opowiadał, przekonywał zespół do swojego pomysłu i miał wtedy krótszy lont niż później: w szatni latały krzesła. W końcu piłkarze przyszli do niego z deklaracją, że zrobią wszystko, o co poprosi, także grę wysokim pressingiem. Wygrali dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów i zdobyli MLS Cup 2004. Nowak jest do dziś jedynym człowiekiem, który wygrał MLS Cup zarówno jako piłkarz (Chicago Fire, 1998), jak i jako trener.
Z Adu miał spór o pozycję. Nastolatek chciał grać na „dziesiątce”, trener uważał, że do tej roli jest za wcześnie, i ustawiał go tak, żeby drużyna mogła na niego grać, a on skupiał się na ataku. Po odejściu Nowaka Adu zażądał „dziesiątki” albo transferu i trafił do Real Salt Lake.
W grudniu 2006 roku odszedł do reprezentacji USA. Został asystentem Boba Bradleya, a równolegle prowadził reprezentację olimpijską. Poprowadził ją na igrzyska w Pekinie, gdzie Amerykanie odpadli w fazie grupowej po golu Holandii w 93. minucie.
W maju 2009 roku został pierwszym trenerem Philadelphia Union, klubu, który jeszcze nie miał stadionu, ośrodka treningowego ani jednego piłkarza. Był też wiceprezesem do spraw operacyjnych. Pierwsze pół roku zespół grał na wyjazdach, w 2011 roku awansował do play-offów. Ze stanowiska zwolniono go w czerwcu 2012 roku. Nowak pozwał klub o bezzasadne zwolnienie; później amerykańskie media opisały zarzuty o bicie młodych piłkarzy i o treningi bez wody w upale, pojawiły się one też w dokumentach sądowych. Nowak odrzucał je i przypominał, że wniosek o kurs UEFA Pro przeszedł weryfikację komisji UEFA, a potem także FIFA.
Zamiast tego trenował dzieci w Kirkwood, a od 2014 roku pracował jako dyrektor techniczny federacji Antigui i Barbudy. Prowadził tam reprezentacje od U-17 po seniorską i kobiecą, układał szkolenie od przedszkolaków wzwyż i zatrudniał kolejnych trenerów, bo grupa dzieci urosła ze dwudziestki do ponad stu. Antigua awansowała w rankingu FIFA ze 145. na 70. miejsce, a wygrana 1:0 z Gwatemalą była tam świętem narodowym. Nowak irytował się, że w Polsce żartowano z „krokodyli i kokosów”: pracował od poniedziałku do niedzieli i dwóch zawodników z tamtej kadry wysłał do MLS.
W styczniu 2016 roku wrócił do Polski jako trener Lechii Gdańsk. Zespół był wtedy w dolnej połowie tabeli. Licencję na prowadzenie klubu dostał warunkowo, w trakcie kursu UEFA Pro. Wprowadził 3-5-2, wtedy rzadkie w Ekstraklasie, a w obozie w Turcji ćwiczył taktykę „na chodzonego”, przerywał i pytał, dokąd pójdzie piłka. Kapitanem zrobił Sebastiana Milę, wicekapitanem Milosa Krasicia, a podczas posiłków kazał zmieniać miejsca, żeby cudzoziemcy, starsi Polacy i młodzież nie siedzieli w osobnych kątach. Młodego bramkarza Vanję Milinkovicia-Savicia zostawił poza składem, bo ten szedł na rozgrzewkę z rozwiązanymi sznurówkami. Krasicia przestawił ze skrzydła do środka pola. Lechia weszła do grupy mistrzowskiej i skończyła sezon 2015/2016 na piątym miejscu.
Sezon 2016/2017 był jego najlepszym w Polsce. Lechia zimowała jako lider, a w grupie mistrzowskiej nie przegrała meczu i nie straciła gola. O tytule rozstrzygała ostatnia kolejka na Łazienkowskiej, gdzie bezbramkowo zremisowała z Legią Warszawa i zajęła czwarte miejsce. Nowaka krytykowano, że w tym meczu zagrał zachowawczo; on bronił się, że zagrał tym samym składem co tydzień wcześniej w wygranym 4:0 meczu z Pogonią Szczecin, a Legia nie stworzyła ani jednej sytuacji.
Kolejny sezon zaczął fatalnie, przegrywając w Pucharze Polski z Bytovią. 27 września 2017 roku przestał być pierwszym trenerem Lechii i został dyrektorem sportowym, a drużynę przejął jego dotychczasowy asystent Adam Owen. W połowie stycznia 2018 roku klub rozstał się z nim za porozumieniem stron.
Po wyjeździe do Stanów pracował z grupami inwestycyjnymi, które miały aktywa w klubach Premier League i Serie A, wyceniając piłkarzy. W 2019 roku jako jedyny Polak wszedł do FIFA Talent Development Programme w grupie Arsène’a Wengera, której zadaniem było rozmawianie z federacjami o ich potrzebach. Program wyhamował wraz z pandemią. W czasie Euro 2020 komentował turniej w Kanale Sportowym, gdzie wymyślono „kapsle Nowaka”, a potem w TVP Sport.
W grudniu 2021 roku, po czterech latach przerwy, objął Jagiellonię Białystok po zwolnionym Ireneuszu Mamrocie. Klub był jedenasty w tabeli. Nowak zabrał do Turcji 28 piłkarzy, z czego 14 młodzieżowców, i powiedział, że w tym klubie jest „bardziej nauczycielem niż trenerem”. Dzielił zawodników na małe grupy według linii i dawkował wiedzę po kolei. Jagiellonia spokojnie się utrzymała, ale nie zmieniła swojego oblicza i w czerwcu 2022 roku klub zakończył współpracę.
W Lechii chciał grać ofensywnie, szybko i kombinacyjnie, bez „holowania” piłki; wymagał, by piłkarze przewidywali trzecie, czwarte, a nawet piąte podanie. Bazą był 3-5-2, ale traktował go jako fundament, który można zmieniać pod rywala: na czwórkę z tyłu, na 3-4-3. W Jagiellonii zmieniał ustawienie od meczu do meczu: w wiosennych spotkaniach pojawiały się zarówno trzech, jak i czterech obrońców. Chciał, żeby zespół rozumiał układ sam, a nie patrzył w stronę ławki.
Mówi, że trening ma być cięższy niż mecz, a mecz powinien być przyjemnością. Ćwiczenia z piłką potrafiły dać piłkarzom osiem, dziewięć kilometrów biegu, zanim to poczuli. Wymaga zaangażowania „24 godziny na dobę” i nie chce tracić czasu na tych, którym się nie chce. Przywołuje Cruyffa: piłkarz ma piłkę przy nodze około czterech minut, a o reszcie meczu decyduje to, co robi bez niej. Wiosną 2022 roku powtarzał to zespołowi, który ciągle musiał gonić wynik.
W szatni stawiał na jednego lidera i wspólne posiłki. Nie nazywa się zamordystą. W USA, jak mówił, nie da się prowadzić drużyny samym biczem, trzeba rozmawiać i dawać piłkarzom sens. W Białymstoku mówił do piłkarzy prostym językiem, a poszczególne elementy gry wiązał w całość dopiero po kolei, w „nice package”.
„Jestem bardziej nauczycielem niż trenerem. Przedsięwziąłem bardziej edukacyjny projekt.” (Kanał Sportowy, luty 2022)
„Albo chcesz wygrać mistrzostwo, albo nie chcesz go wygrać. Ja i mój zespół zrobiliśmy wszystko, żeby to mistrzostwo wygrać.” (Sport.pl, luty 2022)
15
meczów
1,07
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 7 remisów, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2021–2022Ekstraklasa | Ekstraklasa | 15 | 3-7-5 | 1,07 | |
| 2016–2017 | |||||
| 2015 | |||||
| 2009–2012 | |||||
| 2007–2009 | United States U23 | ||||
| 2004–2006 |





