W ostatnich latach trudno było powiedzieć coś pozytywnego o Jagiellonii. Białostoczanie zaliczyli spory zjazd z czołowej drużyny ekstraklasy do ligowego średniaka, który zdecydowanie bliższy był spadku niż pucharów. „Duma Podlasia” przeplatała przeciętne okresy gry ze słabymi i tak po prostu egzystowali w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Ten sezon jednak jest inny. „Jaga” gra naprawdę ciekawy, fajny do oglądania futbol i kibice w końcu mogą obejrzeć ich mecz z przyjemnością.
Dobrze wygląda to zwłaszcza w ofensywie, 19 bramek to drugi najlepszy wynik w lidze po Wiśle Płock (22). O Jagiellonii obecnie można mówić w samych superlatywach, jednak nie wiadomo, jak długo to potrwa. Historia uczy nas, że w ciągu kilku ostatnich sezonów „Duma Podlasia” miała raczej chwilowe przebłyski. Piłkarze mieli wyraźny problem z utrzymaniem dobrej formy przez dłuższy okres czasu. Jak będzie to wyglądało teraz? Jagiellonia pierwszy poważny test będzie miała już dziś o godzinie 20:30.
Jagiellonia – Wisła Płock
„Panie Adrianie, to nie będzie zwykły mecz”. Te już dość kultowe słowa Radosława Rzeźnikiewicza świetnie opisują piątkowe starcie w ekstraklasie. Innymi słowy, czeka nas bardzo ciekawe spotkanie. Z jednej strony mamy Wisłę Płock, która świetnie weszła w sezon i teraz po lekkiej zadyszce powoli wraca na właściwe tory. Z drugiej zaś Jagiellonię, która znajduje się w odwrotnej sytuacji do „Nafciarzy”. Podopieczni trenera Macieja Stolarczyka dość kiepsko weszli w sezon, by z meczu na mecz prezentować się coraz lepiej. Ostatnie trzy spotkania w ich wykonaniu to siedem punktów i aż dziesięć zdobytych bramek.
Starcie z Wisłą Płock będzie pojedynkiem dwóch wspaniałych duetów. Wolski & Davo vs. Imaz & Gual. Pierwszy z nich do wspólnej gry wróci po krótkiej przerwie, gdyż Rafał Wolski wraca dopiero teraz do składu po trzymeczowym zawieszeniu, które nałożyła na niego Komisja Ligi po bardzo głupim faulu na Eriku Janży. Davo natomiast grał cały czas, ale nie prezentował takiego samego poziomu co na początku sezonu. Widać było, że odczuwa brak kreatywnej „dziesiątki”, od której mógłby otrzymywać podania. Teraz, po powrocie Wolskiego, jest spora szansa na to, że Hiszpan wróci do dawnej dyspozycji.
Duet Jesus Imaz & Marc Gual
Hiszpański duet wszedł z butami i futryną w nowy sezon ekstraklasy. Razem zdobyli aż 13 z 19 bramek „Jagi” w tym sezonie, mają więcej trafień od m.in. Lecha Poznań, Zagłębia Lubin czy Piasta Gliwice. Ich forma może zachwycać zwłaszcza w ostatnim czasie. Hiszpanie świetnie rozumieją się na boisku, bardzo dobrze ze sobą współpracują, a efekty ich pracy możemy zauważyć w liczbach. W poprzednich trzech meczach obaj zanotowali po cztery bramki i zdobyli po jednej asyście. Kibicom szczególnie może podobać się gra drugiego z nich, .










