Jagiellonia Białystok ugrzęzła w przeciętności na dobre. Jesień zeszłego roku to kontynuacja dryfowania w dolnych rejonach tabeli ekstraklasy i niezadowolenie kibiców. Powrót Ireneusza Mamrota na Słoneczną finalnie nie przyniósł oczekiwanych efektów, a więc kwestią czasu były następne daleko idące zmiany w strukturach białostockiego klubu: od sztabu szkoleniowego po zarząd.
Nowym prezesem od lutego zostanie Wojciech Pertkiewicz, a misji wyjścia z głębokiego kryzysu tym razem podjął się powracający po czterech latach na ławkę trenerską Piotr Nowak, który ostatnimi czasy zasłynął z telewizyjnych występów w roli eksperta. Dał się tym na tyle przypomnieć, że do niedawna był łączony także z reprezentacją Polski. Czy poukłada zespół „Pszczółek” tak precyzyjnie, jak robił to z kapslami ze swojej tabliczki?
– Chcielibyśmy wrócić do tych miejsc, które Jagiellonia okupowała przez wiele lat. Pewne procesy myślowe muszą nastąpić. Zespół jest bardzo utalentowany i ma potencjał. Moim zadaniem jest z tej grupy piłkarzy zrobić drużynę – przyznał 57-latek na swojej pierwszej konferencji prasowej.

Jagiellonia Białystok – przygotowania i sparingi
Piłkarze wrócili z urlopów 5 stycznia, aby stawić się na badania wydolnościowe. Nazajutrz zawodnicy powitali się z nowym trenerem i weszli w trening. Cztery dni później „Żółto-czerwoni” wyruszyli na obóz przygotowawczy do tureckiego Belek. Na szczególną uwagę zasłużył fakt, iż drugi raz z rzędu zabrano tam aż 14 młodzieżowców.
Na liście znaleźli się także trzej piłkarze, którzy wcześniej mieli być się na wylocie z drużyny: Błażej Augustyn, Przemysław Mystkowski i Michał Żyro. Doświadczony szkoleniowiec zdecydował się obdarować wszystkich czystą kartą. Dotychczas jedenasta ekipa ekstraklasy rozegrała trzy sparingi, ostatni, przeciwko duńskiemu Vejle BK, będzie miał miejsce w następny czwartek.
- 15 stycznia: Jagiellonia Białystok 0:0 Sumqayıt FK – jedynym wartym odnotowania wydarzeniem ze spotkania z Azerami była poważna kontuzja ręki Israela Puerto, po której Hiszpan wrócił do Polski, i jak się nieszczęśliwie okazało, niezbędne będzie jej operowanie.
- 18 stycznia: Jagiellonia Białystok 3:0 BFC Siofok – z węgierskim drugoligowcem cieszyć muszą bramki napastników: Andrzeja Trubehy i młodzieżowca Macieja Twarowskiego, na których – miejmy nadzieję – mocniej będą mogli polegać wiosną sympatycy „Jagi”, jedno trafienie dołożył kapitan Taras Romanczuk.
- 22 stycznia: Jagiellonia Białystok 1:1 FK Mladost – najtrudniejszy rywal podczas obozu, jednak polski zespół przy nieco defensywniejszej formacji z powodzeniem postawił mu trudne warunki, tracąc prowadzenie dopiero w końcówce meczu; Serbowie strzelili oba gole w tym starciu, sęk w tym, że jednego również do własnej bramki.











