
Jako grający trener awansował z Sokołem Ostróda do II ligi, a z Zawiszą Bydgoszcz z IV do III ligi i zdobył z nim dwa regionalne puchary.
Piotr Kołc urodził się 15 lipca 1987 roku w Gdańsku. Jako środkowy pomocnik zaczynał w Polonii Gdańsk, potem grał w Cartusii Kartuzy, a w sezonie 2008/2009 w Pogoni Szczecin. W Szczecinie długo leczył kontuzję i po powrocie nie wywalczył miejsca w składzie, więc w listopadzie 2009 roku klub się z nim rozstał. Po krótkim epizodzie w Jezioraku Iława od stycznia 2011 roku występował w Gryfie Wejherowo, w którym spędził osiem lat. Jeszcze jako piłkarz Gryfa zaczął łączyć grę z pracą w sztabie szkoleniowym.
Latem 2019 roku przeszedł do trzecioligowego Sokoła Ostróda jako grający trener. Jak mówił, mógł wybrać lepszą ofertę czysto piłkarską, ale wiedział, co chce robić w przyszłości. Z Gryfa przyprowadził kilku piłkarzy z doświadczeniem w II lidze, a Sokół był liderem swojej grupy, gdy sezon przerwała pandemia, a decyzją Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej Sokół awansował do II ligi. Kołc zapowiadał, że w II lidze nie będzie już grał, bo „trzeba zrobić miejsce młodszym”. W czerwcu 2020 roku klub nie przedłużył z nim umowy. Dyrektor sportowy Jarosław Kotas mówił, że wyniki w III lidze nie powalały, a praca Kołca jako samodzielnego trenera w II lidze stałaby pod dużym znakiem zapytania. Kołc nazwał decyzję zaskoczeniem i dodał, że bez niego Sokół nie miałby awansu.
W sierpniu 2020 roku został asystentem Krzysztofa Brede w ekstraklasowym Podbeskidziu Bielsko-Biała. Odszedł w grudniu, gdy klub zwolnił Brede'a i jego asystentów.
19 stycznia 2021 roku objął Zawiszę Bydgoszcz, który wiosną jako lider IV ligi kujawsko-pomorskiej grał w grupie mistrzowskiej. Zastąpił duet Przemysława Dachtery i Sławomira Bigalkego. Mówił, że jako młody trener marzy o dużej piłce, a Zawisza był jedynym klubem z piątego poziomu, w którym chciał pracować. Zespół miał grać ofensywnie i agresywnie w odbiorze, a piłkarze musieli się przyzwyczaić do nowych dla nich metod treningowych, co w pierwszych tygodniach wywoływało niezadowolenie. Awans rozstrzygnął się 19 czerwca 2021 roku w ostatniej kolejce. Zawisza przegrywał u siebie z Pogonią Mogilno 0:2, odrobił straty i zremisował 2:2, a rywal do awansu, Włocłavia Włocławek, przegrał w Izbicy Kujawskiej 0:2. Kołc opowiadał, że w czasie meczu nie znał wyniku z Izbicy i przez chwilę miał błędną informację, że Włocłavia prowadzi i awansuje. Prawdę przekazał mu asystent Paweł Kawalec.
W czerwcu 2022 roku Zawisza wygrał 4:2 z Unią Janikowo finał Okręgowego Pucharu Polski, rozgrywanego w Kujawsko-Pomorskim Związku Piłki Nożnej. Przed meczem Kołc mówił piłkarzom, że finału nie wygrają w jedenastu, tylko jako cała drużyna. Rok później Zawisza obronił trofeum, pokonując w czerwcu 2023 roku Chemika Bydgoszcz 1:0. W sezonie 2022/2023 doszedł też do 1/16 finału Pucharu Polski, gdzie przegrał z ekstraklasowym Radomiakiem Radom 1:3. W grudniu 2022 roku klub przedłużył jego kontrakt do czerwca 2024 roku, z opcją na kolejny rok. W sezonie 2023/2024 Zawisza przegrał walkę o awans do II ligi już jesienią, po domowej porażce ze Świtem Skolwin. 2 maja 2024 roku klub ogłosił, że umowa nie zostanie przedłużona. Kołc prowadził Zawiszę przez trzy i pół roku i według klubowych statystyków był najdłużej pracującym bez przerwy trenerem w historii bydgoskiego klubu. Ostatni mecz, finał wojewódzkiego pucharu z Elaną Toruń, przegrał 0:1, ale kibice pożegnali go ciepło. Na konferencji pożegnalnej mówił, że jest smutek, bo zostało poczucie czegoś niedokończonego, i radość z tego, co dostał od kibiców i zespołu.
Od 27 czerwca 2024 roku był asystentem Grzegorza Nicińskiego w II-ligowej Olimpii Grudziądz. We wrześniu został pierwszym trenerem trzecioligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki. W grudniu klub rozwiązał z nim umowę za porozumieniem stron, w trakcie szerszych zmian: odszedł też dyrektor sportowy, a główny sponsor wycofał się z klubu.
18 grudnia 2024 roku został trenerem drugoligowej Resovii Rzeszów po Jakubie Żukowskim, za którego kadencji Resovia wyeliminowała z Pucharu Polski Lecha Poznań. Rozmowy z klubem trwały około trzech tygodni, a największym znakiem zapytania była logistyka rodzinna, bo Kołc i jego żona pochodzą z Gdańska. Przejął zespół, który w rundzie jesiennej stracił 32 gole w 19 meczach i w przerwie zimowej stracił trzech podstawowych piłkarzy: Macieja Górskiego, Marcina Urynowicza i Bartłomieja Wasiluka. Zapowiadał, że pracę zacznie od organizacji gry w obronie. Resovia zakończyła sezon 2024/2025 na 10. miejscu. 16 listopada 2025 roku przegrała 0:2 z Wartą Poznań, a po meczu klub odsunął asystenta Kołca, Aleksandra Adamusa, który wdał się w spór z kibicami. Po porażce 0:2 z Chojniczanką Chojnice i serii siedmiu meczów bez zwycięstwa, 24 listopada 2025 roku, Resovia rozstała się z Kołcem i Adamusem. Zespół był wtedy na 12. miejscu, z 22 punktami po 18 kolejkach.
W lutym 2026 roku Kołc objął czwartoligowy KP Starogard Gdański, który chciał awansować do III ligi. Po niespełna dwóch miesiącach, 29 marca, zrezygnował po remisie z rezerwami Chojniczanki.
W Zawiszy Kołc deklarował ofensywny, agresywny styl: wysoki pressing, szybki odbiór po stracie i zasadę, że lepiej bronić wysoko, z dala od własnej bramki, choć kosztuje to więcej pracy i dobrego przygotowania fizycznego. Zwracał uwagę na fazy przejściowe: gdy zespół atakuje, jest odkryty, więc musi umieć szybko przerwać akcję rywala i odbudować ustawienie. Przed meczami szukał słabych stron zawodników w sektorze, w którym chciał zyskać przewagę, i pracował nad stałymi fragmentami gry.
W Resovii, która traciła zbyt wiele goli, zaczynał od defensywy i organizacji gry bez piłki. Po słabszych meczach publicznie wytyka błędy w ustawieniu i koncentracji, jak w październiku 2023 roku po remisie Zawiszy 2:2 z Vinetą Wolin, gdy jego zespół dwukrotnie prowadził i stracił gola w końcówce po rzucie wolnym.
Sam o sobie mówi, że jest normalnym trenerem o ludzkim podejściu, konsekwentnym, zaangażowanym i twardo stąpającym po ziemi. W sierpniu 2025 roku po meczu z Olimpią Grudziądz powiedział, że w zawodzie trenera często brakuje szacunku i zdrowego podejścia, bo jest wielu ludzi, którzy zrobiliby wszystko, żeby dostać posadę, nie zważając na innych.
„Moja filozofia gry opiera się na tym, aby grać ofensywnie i agresywnie w odbiorze piłki.” (Zawisza Bydgoszcz, styczeń 2021)
„Powtarzam zawodnikom, że jak się zrobi coś dla piłki, to piłka odda z nawiązką.” (Zawisza Bydgoszcz, lipiec 2021)
3
mecze
0,33
punktu na mecz
0
zwycięstw · 1 remis, 2 porażki