Były kapitan Rekordu Bielsko-Biała, który w 2024 roku przejął drużynę w strefie spadkowej II ligi i utrzymał ją na poziomie centralnym.
Dariusz Rucki urodził się 3 lutego 1985 roku. Piłkę zaczął w 1993 roku, jako ośmiolatek, kiedy ojciec przyprowadził go na trening BBTS Włókniarz, późniejszego Podbeskidzia Bielsko-Biała. Długo wahał się między grą w polu a bramką, wybrał bramkę i trafił nawet do notesu trenera Kobyniewicza, który prowadził kadrę bielskich młodzików. Potem uznał, że woli biegać za piłką, i w młodzieżowych zespołach grał jako rozgrywający. W śląskiej lidze juniorów trener Łoś cofnął go na środek obrony, i to została jego pozycja.
W Podbeskidziu zaliczył kilka meczów w ówczesnej II lidze. Po sezonie 2006/2007, razem z trenerem Broszem uznał, że potrzebuje regularnej gry, i wypożyczono go do Pniówka Pawłowice Śląskie. Potem przez cztery i pół roku grał w BKS Stali Bielsko-Biała: pod wodzą Mandli trzy razy z rzędu kończyli III ligę na podium, a w pierwszym sezonie przegrali awans w barażu z Jarotą Jarocin po bramce straconej w doliczonym czasie rewanżu. Dwie operacje kolana skończyły się rozwiązaniem kontraktu. Od początku 2013 roku grał w Rekordzie Bielsko-Biała, zadebiutował w historycznym barażu o III ligę z Górnikiem Piaski, był kapitanem i w 178 meczach ligowych strzelił 17 goli. Karierę zakończył w czerwcu 2021 roku.
Jeszcze jako piłkarz prowadził młodsze grupy Rekordu: w 2020 roku, już jako kapitan pierwszej drużyny, trenował zespół juniorów młodszych i mówił, że ma uprawnienia UEFA A i nie wyobraża sobie innej drogi niż trenerska. Po zakończeniu gry objął rezerwy klubu. Awansował z nimi do IV ligi i utrzymał się w niej w czasie reformy rozgrywek, a w sezonie 2022/2023 wygrał z rezerwami klasę okręgową z jedenastopunktową przewagą nad wiceliderem. Równolegle był asystentem w sztabach Dariusza Mrózka i Dariusza Klaczy. Prezes Janusz Szymura proponował mu pierwszy zespół po odejściu Mrózka, ale Rucki uznał, że nie jest jeszcze na to gotowy.
Klacza poprowadził Rekord do historycznego awansu do II ligi. 27 października 2024 roku, po remisie 2:2 ze Skrą Częstochowa, w którym drużyna grała w przewadze i do 80. minuty prowadziła 2:1, Klacza zrezygnował z funkcji trenera. Rucki przejął zespół, który był w strefie spadkowej, na cztery mecze, a w grudniu zarząd zatrudnił go na rundę wiosenną. Jak mówił prezes, chętnych było około dwudziestu, a w finałowym gronie byli między innymi Rafał Ulatowski, Piotr Tworek i Karol Szweda. Szymura mówił, że Rucki zna środowisko, a szatnia za nim pójdzie. Sam nazwał się wtedy „naturalnym strażakiem”.
Wiosna 2025 roku była dla beniaminka udana: Rekord przez kilka tygodni nie przegrał, w tym zremisował z Polonią Bytom i Hutnikiem Kraków, a w ostatniej kolejce wygrał z Wieczystą Kraków i skończył na trzynastym miejscu. Wycofanie się z rozgrywek Kotwicy Kołobrzeg dało utrzymanie bez baraży. Latem Rucki mówił o przebudowie kadry: w poprzednim sezonie było „za dużo, a za mało konkretów”, a drużyna szukała playmakera i bocznych obrońców.
Jesienią 2025 roku Rekord dobrze zaczął, potem trzy razy z rzędu przegrał (z Unią Skierniewice 1:5, KKS Kalisz i Zagłębiem Sosnowiec), a kibice domagali się zmiany trenera. Rucki odpowiadał, że zawsze był „walczakiem” i się nie podda. Klub rozstał się z nim 20 grudnia 2025 roku, gdy zespół po rundzie jesiennej miał 21 punktów i był na piętnastym miejscu, w strefie spadkowej. Następcą został Piotr Tworek. Rucki został w klubie, zajął się pracą w akademii i juniorami starszymi, a w lipcu 2026 roku wrócił do rezerw Rekordu, które w sezonie 2026/2027 grają w V lidze.
Jego brat Arkadiusz jest również trenerem i w 2024 roku prowadził BKS Stal Bielsko-Biała.
Rucki wywodzi się z akademii Rekordu i mówi o wspólnym modelu gry oraz szkolenia, według którego rezerwy bronią i atakują podobnie jak pierwszy zespół. Rezerwy mają dla niego dwie funkcje: trzymają w rytmie zawodników z kadry III ligi i dają młodzieży okno wystawowe, a najlepsi z nich trafiają do pierwszej drużyny.
Po objęciu II-ligowców stawiał na pragmatyzm. Zespół tracił zbyt wiele bramek po własnych błędach, więc chciał ograniczyć ryzyko, choć wolałby, by drużyna grała „piękną piłkę”. W rundzie wiosennej 2025 roku próbował nowego ustawienia z wysoką obroną i odwoływał się do automatyzmów; dobrze wychodził z kontrataków. Po wygranym meczu ze Śląskiem II Wrocław w lipcu 2025 roku powiedział jednak, że zespół grał „zdecydowanie zbyt pragmatycznie” i mało biegał. W kryzysie jesienią 2025 roku chciał wrócić do „fabrycznych ustawień” i uprościć grę. Prezes mówił, że już w końcówce rundy jesiennej 2024 roku drużyna grała inaczej i wprowadzono nowe elementy.
Jest ostrożny w deklaracjach i unika wielkich celów, skupia się na kolejnych meczach i na pracy nad stroną mentalną. Szatnię zna z własnego doświadczenia, bo jest w klubie od 2013 roku. W 2020 roku opisywał Mrózka, w którego sztabie później pracował, jako perfekcjonistę i detalistę, dla którego ważny jest każdy metr boiska.
„Wychodzę z założenia, że zwycięstwa bardziej rozwijają, nawet od najpiękniejszych porażek.” (SportoweBeskidy.pl, październik 2024)
„Zawsze byłem walczakiem, ja się nie poddam.” (bielsko.biala.pl, wrzesień 2025)
39
meczów
1,26
punktu na mecz
12
zwycięstw · 13 remisów, 14 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–20252 liga | 2 liga | 39 | 12-13-14 | 1,26 |