Gryf Wejherowo to bez wątpienia jedna z najgorszych drużyn ostatnich lat grająca w II lidze. Po 31 ligowych kolejkach wejherowianie na swoim koncie uzbierali zaledwie 14 punktów. Drużyna zaliczyła aż 23 porażki, straciła 77 bramek – średnio około 2,5 gola co spotkanie. Choć Gryf to zespół, który rokrocznie walczy o utrzymanie na szczeblu centralnym, tak fatalnej kampanii nie można było się spodziewać.
Okazuje się jednak, że powrót Gryfa do II ligi wcale nie jest oczywistością. W przyszłym sezonie wejherowianie zagrają w drugiej grupie III ligi, gdzie zmierzą się m.in. ze zbrojącą się Radunią Stężyca. Zespół ten w zakończonym przedwcześnie sezonie 2019/2020 nie przegrał ani jednego spotkania. A Radunia to niejedyny wymagający rywal w tej lidze.
O klubie z Wejherowa porozmawialiśmy z osobą, która Gryfem zajmuje się na co dzień. Eksperckiego głosu użyczył nam Tomasz Smuga, redaktor prowadzący w „Dzienniku Bałtyckim”, któremu blisko do wejherowskich rejonów.
Najgorsza ekipa od lat
Przed nami ostatnie trzy kolejki II ligi. Po 31 meczach wejherowski Gryf zdobył tylko 14 punktów i stracił ogromną liczbę bramek – w sumie aż 77. Odkąd polska II liga przeszła reformę, a dwie grupy połączyły się w jedną, tak słabego zespołu na tym poziomie jeszcze nie było. Do tej pory miano najsłabszego zespołu w zreformowanej II lidze ma (bo sezon wciąż się nie skończył) Polonia Bytom. W sezonie 2016/2017 bytomianie zgromadzili 22 punkty, zwyciężyli w ośmiu spotkaniach, strzelili 25 bramek, a stracili 54.
Co ciekawe, w tej samej kampanii bohater dzisiejszego tekstu – Gryf Wejherowo – zajął 14. miejsce i stracił najwięcej bramek w całej lidze. Natomiast absolutnym rekordzistą, przynajmniej dotychczas, jeśli chodzi o stracenie największej liczby bramek w jednym sezonie II ligi, była Gwardia Koszalin. Podczas kampanii 2017/2018 były zespół Sebastiana Mili zajął przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, tracąc przy tym aż 72 gole. Inny niechlubny rekord należy za to do KS Okocimski Brzesko, który w sezonie 2015/2016 okazał się najmniej skuteczną drużyną w II lidze. Drużyna w 34 spotkaniach strzeliła zaledwie 23 bramki, stając się najmniej bramkostrzelnym zespołem w historii II ligi.
Gryf w obecnym sezonie bije jednak na głowę niemalże wszystkie te antyrekordy. Choć do zdobycia pozostało jeszcze dziewięć punktów, wejherowianie musieliby wygrać wszystkie trzy pozostałe spotkania, aby przebić wynik Polonii Bytom sprzed trzech lat. Wejherowianie nie wygrali już od dziewięciu spotkań, tak więc szansa na taki obrót spraw jest praktycznie równa zeru.
Zespół z Koszalina natomiast już ponad tydzień temu stracił „tytuł” najgorszej defensywy w historii II ligi. Gryf przegrał z rezerwami poznańskiego Lecha 2:5 i po 29. kolejce na swoim koncie zanotował 73 stracone bramki, tym samym pobijając wynik Gwardii. Na trzy kolejki przed końcem zespół ma na swoim koncie już 77 straconych goli, więc przebicie granicy 80 straconych bramek to raczej tylko kwestia czasu.











