
Ze szkoły Red Bulla: dwa tytuły mistrza Austrii z Salzburgiem i dwa triumfy w azjatyckiej Lidze Mistrzów z Al-Ahli.
Matthias Jaissle urodził się 5 kwietnia 1988 roku w Nürtingen w Badenii-Wirtembergii. Jako pięciolatek miał guza szyi i przez pewien czas nie mógł ruszać głową. Sam opowiedział o tym publicznie dopiero w 2026 roku, mówiąc, że wtedy nie było jasne, czy w ogóle będzie mógł grać w piłkę.
Jak mówił w 2026 roku, choroba nauczyła go, jak ważne jest zdrowie i wdzięczność za możliwość realizowania marzeń. Mając czternaście lat, wyjechał do akademii VfB Stuttgart. W wieku szesnastu lat stracił przez kontuzję cały rok, ale, jak wspominał, właśnie wtedy nauczył się dyscypliny i walki. W 2007 roku, jako piłkarz młodzieżowej drużyny Stuttgartu, trafił do trzecioligowego wówczas Hoffenheim, wyciągnięty tam przez trenera Ralfa Rangnicka, który zauważył go, gdy miał osiemnaście lat. Jaissle grał jako środkowy obrońca w zespole, który w dwa sezony awansował z trzeciej do pierwszej ligi i jesienią 2008 roku został sensacyjnym liderem Bundesligi. W grudniu 2008 roku w meczu z Bayernem pilnował Miroslava Klose, ale spóźnił się do Luki Toniego, który strzelił na 2:1. Mecz z Bayernem transmitowano do ponad stu sześćdziesięciu krajów, a Rangnick zapowiadał, że chce skalpów rywali, nie ich koszulek. Jaissle grał w młodzieżowej reprezentacji Niemiec razem z Manuelem Neuerem i Samim Khedirą i mówiło się o powołaniu do kadry seniorów. Najtrudniejszymi rywalami wspomina Mario Gómeza, Lucę Toniego i Franka Ribéry'ego, a w swoim zespole Vedada Ibiševicia, z którym nikt nie lubił grać na treningach. Jako piłkarza opisuje się jako zdyscyplinowanego i ambitnego, może o tyle za bardzo, technicznie niekoniecznie najzdolniejszego.
21 marca 2009 roku w meczu z Hannoverem zerwał więzadło krzyżowe. Z trybun oglądał go wtedy Hansi Flick, asystent selekcjonera Joachima Löwa. Powrót zajął półtora roku, potem doszły operacja łąkotki, problemy ze stawem skokowym i zerwanie ścięgna Achillesa. Karierę zakończył w 2014 roku w wieku 26 lat, po 31 meczach w Bundeslidze. Po tym, jak lekarz powiedział mu, że z grania nic nie będzie, wpadł w dołek na kilka miesięcy. Walczył o powrót dłużej, niż radzili lekarze, i do dziś żałuje, że nie dowiedział się, gdzie leży jego granica.
Po końcu kariery Jaissle zaczął studia, w tym licencjat z zarządzania w sporcie, wszedł w skauting i analizę meczów. Rangnick, wówczas dyrektor sportowy RB Lipsk, zaproponował mu program stażowy w akademii. Jaissle zaczął od boiska, jako asystent Sebastiana Hoeneßa w drużynie do lat 16, i szybko zdecydował, że chce to robić na stałe. Kolejne trzy lata spędził w młodzieży Lipska, a w 2017 roku przeszedł do duńskiego Brøndby jako asystent Alexandra Zornigera, byłego trenera Lipska. Dwa sezony w Kopenhadze określa jako ciekawy i pouczający czas za granicą. Rangnick, jak wspominał, widział w nim trenera, zanim on sam o tym pomyślał, i radził zacząć od pracy z młodzieżą.
W lipcu 2019 roku wrócił do świata Red Bulla jako trener drużyny do lat 18 w akademii Salzburga. Na początku 2021 roku przejął rezerwy, FC Liefering z drugiej ligi austriackiej po odejściu Bo Svenssona do Mainz, i skończył sezon na drugim miejscu. W kwietniu 2021 roku Salzburg ogłosił go następcą Jessego Marscha, który odchodził do Lipska. Miał 33 lata i był najmłodszym trenerem w historii klubu pod egidą Red Bulla. Wybór zaskoczył, bo jeszcze na początku roku prowadził drużynę do lat 18, a w Liefering pracował pół roku. Jaissle przyznawał, że rozumie krytyczne głosy.
Przejął najmłodszy skład w erze Red Bulla, ze średnią wieku poniżej 23 lat, z Karimem Adeyemim jako największą gwiazdą i kilkunastoma nastolatkami z Chorwacji, USA czy Mali. Jaissle dodał do Salzburga bardziej uporządkowaną grę niż za Marscha, kosztem efektowności. Jego start był rekordowy: wygrał pierwsze dziesięć meczów w austriackiej Bundeslidze, czego nie zrobił żaden poprzednik. W eliminacjach Ligi Mistrzów wyeliminował swój były klub, Brøndby. Salzburg z najmłodszym składem w historii Ligi Mistrzów zajął drugie miejsce w grupie za Lille i po raz pierwszy w dziejach klubu awansował do 1/8 finału, gdzie zagrał z Bayernem. Pierwszy mecz w Salzburgu skończył się remisem 1:1 po golu wyrównującym w ostatniej minucie, a w rewanżu Salzburg przegrał wysoko. Sezon 2021/2022 zakończył dubletem: na początku maja 2022 roku wygrał z SV Ried 3:0 w finale Pucharu Austrii, a po tytule mistrzowskim klub świętował z piętnastoma tysiącami kibiców. W lutym 2022 roku, przed meczami z Bayernem, tłumaczył, że jego zespół jest wyraźnym outsiderem i nie ma nic do stracenia, więc ma grać odważnie. Rok później obronił mistrzostwo, a wiosną 2023 roku Salzburg grał jeszcze w Lidze Europy. W klubie planowano, że zostanie pierwszym trenerem w erze Red Bulla, który poprowadzi Salzburg przez trzy sezony ligowe.
Do tego nie doszło. 27 lipca 2023 roku, na dwa dni przed pierwszą kolejką ligową, zakomunikował klubowi, że chce przejść do saudyjskiego Al-Ahli. Salzburg zwolnił go z obowiązków dzień przed startem ligi. Szef klubu Stephan Reiter tłumaczył, że trener, który tuż przed startem zajmuje się zmianą klubu, nie powinien siedzieć na ławce.
W Dżuddzie przejął klub, który dopiero wrócił do ekstraklasy po pierwszym w historii sezonie w drugiej lidze, a nowi właściciele z Funduszu Inwestycji Publicznych sprowadzali gwiazdy, w tym jego dawnego kolegę z Hoffenheim Roberto Firmino, a także Riyada Mahreza, Édouarda Mendy'ego i Allana Saint-Maximina. W pierwszym sezonie awansował do azjatyckiej Ligi Mistrzów. 3 maja 2025 roku Al-Ahli pokonało w finale Kawasaki Frontale 2:0 w Dżuddzie i po raz pierwszy w historii zostało klubowym mistrzem Azji. W sierpniu 2025 roku wygrało Superpuchar Arabii Saudyjskiej, pokonując w Hongkongu Al-Nassr po rzutach karnych 5:3 (2:2). 25 kwietnia 2026 roku obroniło tytuł w Lidze Mistrzów AFC: w finale z Machida Zelvia Al-Ahli grało w dziesiątkę, a zwycięstwo 1:0 zapewnił Feras Al-Brikan w szóstej minucie dogrywki. Jaissle został pierwszym trenerem, który wygrał te rozgrywki dwa razy z rzędu.
W lipcu 2026 roku złożył dymisję. Do Newcastle United trafił po tym, jak Eddie Howe zrezygnował po prawie pięciu latach. Poprzednik wygrał z klubem Puchar Ligi w 2025 roku. Klub ogłosił Jaissle'a 5 sierpnia 2026 roku, a jest to dla niego pierwsza praca w jednej z pięciu najsilniejszych lig Europy i pierwszy niemiecki trener w historii Newcastle.
Pod jego wodzą w Salzburgu występował Kamil Piątkowski, którego klub kupił w 2021 roku z Rakowa Częstochowa. Po meczu z Bayernem w Lidze Mistrzów Jaissle mówił, że obrońca dobrze pracuje, ale musi jeszcze odnaleźć się w filozofii gry zespołu. Piątkowski nie wywalczył wtedy miejsca w podstawowym składzie, a w styczniu 2023 roku został wypożyczony do belgijskiego KAA Gent.
Jaissle jest uczniem szkoły Red Bulla i nie ukrywa, że Rangnick ukształtował jego sposób myślenia: wysoki pressing, agresywna obrona od pierwszej linii, jak najwcześniejsze męczenie rywala i szybkie przejście do ataku. Mówił, że kto raz został zarażony tym DNA, łatwiej mu je przekazywać.
W Liefering i Salzburgu ustawiał drużynę najczęściej w 4-4-2 z rombem w pomocy, z dwoma napastnikami wysoko i bocznymi obrońcami, którzy dawali szerokość. W Salzburgu najgłębszy pomocnik cofał się między stoperów i tworzył linię trzech, dzięki czemu boczni obrońcy mogli wyżej atakować, a ósemki wbiegały w przestrzeń między bocznym a środkowym obrońcą. Wysoki pressing zaczynali napastnicy, a środek pola zawężał grę rywala, żeby zamknąć piłkę w środku boiska. W Newcastle w sezonie 2026/2027 prowadzi drużynę w ustawieniu 4-2-3-1.
Do pracy podchodzi metodycznie: porządek ma dla niego najwyższy priorytet, lubi drobne szczegóły i zasady, na których buduje resztę. Wiek, jak mówił po awansie do Salzburga, nie jest miarą jakości trenera, liczy się to, co przekazuje zawodnikom. Z czasem, jak sam przyznaje, szuka równowagi, bo przy całej ambicji potrzebny jest też spokój. Przy pracy z piłkarzami podkreśla zasady i porządek, ale też pozwala na błędy: mówił graczom, że mogą ich popełniać, ile chcą, byleby wiedzieli, jak na nie zareagować i się nie chowali. Sam mówi, że piłkarze opisaliby go jako ambitnego trenera, który stawia wysokie wymagania, ale zachowuje bliski kontakt. Jako piłkarz nie znosił wideoanaliz dłuższych niż godzina ani wymuszonych zajęć integracyjnych. W Salzburgu miał też pomysł z pudełkiem: piłkarze losowali z niego prośby pracowników klubu i je spełniali. Spóźnienia, jak w każdej drużynie, kosztowały karę. Jego młody wiek często porównywano do Juliana Nagelsmanna, którego zna jeszcze z czasów Hoffenheim, ale Jaissle mówi, że nie lubi porównań i woli iść własną drogą. Do przywództwa szuka inspiracji poza piłką: czyta biografię Alexa Fergusona, książki o All Blacks i Stevie Jobsie, rozmawia z menedżerami i ekstremalnymi sportowcami. Były kolega z Hoffenheim Ramazan Özcan zapamiętał go jako inteligentnego, uważnego i profesjonalnego.
W lutym 2022 roku mówił, że jego krótka kariera piłkarska sprawia, że teraz nadrabia kilometry na linii bocznej.
„Mam bardzo jasną ideę, jak chcę grać. Będzie bardzo agresywnie, z wysokim pressingiem.” (Red Bull Salzburg, czerwiec 2021)
„Każda porażka ma też dobrą stronę. Kto przezwycięży takie wyzwania, staje się silniejszy i odporniejszy.” (SWR, wrzesień 2026)
11
meczów
1,55
punktu na mecz
5
zwycięstw · 2 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2026Premier League | Premier League | 11 | 5-2-4 | 1,55 | |
| 2023–2026 | |||||
| 2021–2023 | |||||
| 2021 | |||||
| 2020–2021 | Salzburg U19 |





