Jak pokazują ostatnie dni, PKO BP Ekstraklasa coraz chętniej jest wybierana przez zawodników już nie jako tymczasowe, podrzędne miejsce pracy. Wielu traktuje ją jako ligę z możliwościami na grę w europejskich pucharach i ewentualną trampolinę do wyższych lig. To wszystko skutkuje coraz większymi pieniędzmi, jakie w obrocie mają polskie kluby. Przyjście takiego zawodnika jak Kamil Piątkowski daje do zrozumienia, że w ten czy inny sposób liga rozwija się i przyciąga coraz ciekawsze nazwiska.
Po odejściu Jana Ziółkowskiego do AS Roma było przesądzone, że legioniści w ostatnich dniach okienka transferowego będą niezwykle aktywni. Nikt nie spodziewał się, że wzmocnieniem klubu z Łazienkowskiej okaże się Kamil Piątkowski. Mimo zakrętu w swojej karierze jest to wciąż dość młody zawodnik, o niemałym doświadczeniu, który mógłby się odnaleźć w niejednym klubie w Europie. Od jakiegoś czasu polski stoper zniknął z radarów nie tylko selekcjonera reprezentacji, lecz także kibiców. Piątkowski wybrał klub z Warszawy jako miejsce, w którym ma odzyskać dawną formę.
Pierwsza styczność z ekstraklasą
Wychowanek Karpat Krosno mimo początków gry w linii ataku ze względu na swoje warunki fizyczne i styl gry szybko został przesunięty do defensywy. Mierzący blisko dwa metry młody obrońca przyciągnął uwagę Zagłębia Lublin. W Lublinie rozwinął się i grał w Centralnej Lidze Juniorów. Brak debiutu poskutkował transferem wiosną 2019 roku do Rakowa Częstochowa. Swój pierwszy występ w polskiej ekstraklasie zanotował jesienią 2019 roku. Spotkanie z Lechią Gdańsk rozpoczął z ławki, ale wszedł na kilka minut pod koniec meczu. Trener Papszun szybko upodobał sobie Kamila Piątkowskiego jako lidera w obronie. Młody, szybki i uniwersalny obrońca idealnie pasował pod taktykę trenera Rakowa. Mogliśmy go też oglądać na prawej obronie lub w roli wahadłowego, co dodatkowo rozwinęło go pod kątem wyprowadzania piłki i gry do przodu.
W ekstraklasie był mocno wyróżniającym się młodzieżowcem — dwukrotnie zdobył tytuł Młodzieżowca Miesiąca oraz został Młodzieżowcem Sezonu 2020/2021. Zaliczył na swoim koncie bramki m.in przeciwko Arce Gdynia i Sandecji Nowy Sącz. Stał się postacią istotną w fazie wkraczania Rakowa Częstochowa do polskiej klubowej elity i sukcesu pierwszej kadencji Marka Papszuna w roli trenera. Zwieńczeniem kariery Kamila Piątkowskiego w klubie z Częstochowy był Puchar Polski zdobyty w 2021 roku. Zakończenie sezonu przyniosło mu ofertę z klubu z Salzburga. Piątkowski dołączył do Red Bull Salzburg za mniej więcej 6 mln euro, co jak na ekstaklasowe standardy wciąż pozostaje jedną z większych sprzedaży polskiego klubu.













