
Włoski trener, który przeszedł drogę od amatorskiej Promozione do Serie A; w maju 2026 roku awansował z Frosinone do ekstraklasy.
Urodził się 20 kwietnia 1970 roku we Fucecchio pod Florencją, w mieście Indra Montanellego. Rodzina prowadziła tam firmę produkującą i sprzedającą podeszwy do butów. Alvini grał jako pomocnik w amatorskich klubach Toskanii, w Firenze Ovest i Signa. O sobie mówi bez złudzeń: „Byłem przeciętnym piłkarzem. Miałem więcej chęci niż umiejętności”. W wieku trzydziestu lat zakończył karierę z powodu poważnej kontuzji kolana.
Rehabilitacja z początku lat dziewięćdziesiątych dała mu przyjaźń, która trwa do dziś. W gabinecie fizjoterapii w Pistoi spotkał piłkarza Empoli, późniejszego trenera Luciano Spallettiego, jedenaście lat starszego i też rodem z Toskanii. Ich drogi do Serie A były podobne: długie i zaczynane od niższych lig.
Trenerem został w 2000 roku w Signa: najpierw prowadził juniorów, rok później pierwszy zespół w Promozione. W 2001 roku jego dawny kolega z drużyny Paolo Montagni, świętując dwusetnego gola w amatorskiej karierze, zadedykował go właśnie jemu: „Na pewno będzie trenerem, tyle ma pasji i zaangażowania”. Przez kolejne lata pracował na przemian w Signa i Quarracie, z którą wygrał Promozione. Przez około piętnaście lat łączył to z pracą w rodzinnej firmie. Razem z bratem Walterem dzielił rejony sprzedaży i wybierał te, w których mógł obejrzeć czyjś trening: jednego dnia jechał do Arezzo, żeby podpatrywać Antonio Conte, innego do Empoli, do Maurizia Sarriego. Rano pracował, a popołudnie należało do piłki. Własny zespół w Promozione trenował o 19, po całym dniu pracy. Mówił, że to dawało mu czas, by się uczyć i „kraść wzrokiem” wszystko, co mogło mu pomóc.
W 2008 roku objął Tuttocuoio, klub z Ponte a Egola, wsi z kilkoma tysiącami mieszkańców, wówczas w Promozione. Prowadził go siedem sezonów. W 2010 roku w Eccellenzy wygrał z nim wszystko: ligę, Puchar Toskanii i krajowy puchar amatorów. W sezonie 2010/2011 Tuttocuoio zadebiutowało w Serie D, a po utrzymaniu 8 maja 2011 roku Alvini oświadczył, że chce dojść do Serie A. Już wtedy mówił o Serie B jako celu. W 2014 roku, w roku reformy rozgrywek, klub wywalczył w barażach miejsce w trzeciej lidze. W szatni zdarzało mu się tłumaczyć piłkarzom ustawienie, rysując szamponem.
W 2015 roku został trenerem Pistoiese w Serie C, ale po trzydziestu kolejkach klub go zwolnił. Rok później wyjechał do Bergamo, do AlbinoLeffe. Mówił, że to była życiowa decyzja: rzucić wszystko i wyjechać. Z czasem przyznawał, że wiele razy myślał o rezygnacji, ale „zrobiłbym wszystko jeszcze raz”. Zajął z drużyną dziewiąte, a potem piąte miejsce, a w listopadzie 2018 roku, w trzecim sezonie, został zwolniony. W 2018 roku zdobył w Coverciano licencję UEFA Pro, pisząc pracę „Od modelu gry do przygotowania meczu: jak zagrać z Napoli Maurizia Sarriego”.
Od 2019 roku prowadził Reggianę w Serie C. Wygrał z nią baraże, w których pokonał między innymi Bari, i po 21 latach przywrócił klubowi Serie B. Po awansie mówił, że o Serie B marzył od czasów Serie D, a jego zespół grał, jego zdaniem, najlepszą i najnowocześniejszą piłkę w grupie. W marcu 2020 roku, w czasie pandemii, ostrzegał, że największe ryzyko dotyczy nie lig zawodowych, lecz Serie D i akademii młodzieżowych: jeśli stracą 30-40 procent aktywności, pogorszy się cała tkanka społeczna. Debiut na drugim poziomie skończył się spadkiem rozstrzygniętym dopiero w końcówce, a w maju 2021 roku rozstał się z klubem. W czerwcu objął Perugię, świeżo awansowaną do Serie B, po Fabiu Casercie. Skończył sezon ósmy i dostał się do baraży, gdzie w pierwszej rundzie przegrał z Brescią 2:3 po dogrywce.
Dzień po rozstaniu z Perugią, 9 czerwca 2022 roku, został trenerem Cremonese, beniaminka Serie A, w miejsce Fabia Pecchii, który wprowadził klub do ekstraklasy. Debiutował w ekstraklasie w wieku 52 lat, na wyjeździe z Fiorentiną, której jest kibicem. Na początku zapowiadał, że cel to utrzymanie, ale osiągnięte „przez grę”. We wrześniu jego drużyna przegrała 0:4 z Lazio Sarriego, czyli z zespołem, który opisał w pracy dyplomowej. 14 stycznia 2023 roku, po porażce 2:3 z Monzą, klub go zwolnił: Cremonese była ostatnia, miała siedem punktów i nie wygrała ani razu. Po latach mówił, że pomysł na tę drużynę był świetny, ale może nie był jeszcze gotowy i potrzebował jeszcze jednego etapu.
W lipcu 2023 roku objął Spezię w Serie B, która chciała grać czwórką obrońców. W kadrze byli dwaj Polacy: Szymon Żurkowski i Przemysław Wiśniewski. Wiśniewski, którego Alvini miał w planach jako stałego obrońcę, doznał przed sezonem kontuzji, a Żurkowski, który od przyjścia do klubu miał problemy zdrowotne i z formą, dostał w październiku szansę w Palermo: „myślę, żeby dać mu ważną szansę, dobrze go widzę”. Żurkowski asystował przy golu Pio Esposito. Mimo że Polak spadł w hierarchii, trener nie przestał z nim pracować. O napastniku Pio Esposito mówił później, że już wtedy było widać, że jest wyjątkowy i ma bardzo silną głowę. W listopadzie, po trzynastu kolejkach i z dziesięcioma punktami, Spezia go zwolniła. W czerwcu 2024 roku podpisał z Cosenzą, w lutym 2025 roku odszedł przy ostatnim miejscu w tabeli, a pod koniec marca wrócił, tłumacząc: „Wróciłem, bo w to wierzę. Nie mam ducha rewanżu”. W Cosenzie wyjaśniał, że jako trener może decydować tylko na boisku, a nie przy wzmacnianiu kadry. Klub z karą czterech punktów spadł do Serie C w maju 2025 roku. Trener powtarzał później, że Spezia i Cosenza zostawiły mu „blizny, które mnie umocniły”.
W lipcu 2025 roku, kilka godzin po rozwiązaniu umowy z Cosenzą, ogłoszono go trenerem Frosinone w Serie B. Klub wiosną 2025 roku o włos uniknął spadku do Serie C, a Alvini oparł zespół na najmłodszym składzie w lidze, ze średnią wieku 23,4 roku. Drużyna grała w 4-3-3 z bardzo ofensywnymi skrzydłowymi, a w tym ustawieniu odżyli m.in. Ghedjemis i Kvernadze. Jako klucz do sezonu wskazywał dyscyplinę: porządek we wszystkim, od punktualności po intensywność treningów. 8 maja 2026 roku Frosinone pokonało Mantovę 5:0 i awansowało do Serie A z drugiego miejsca, za Venezią, z rekordowymi 81 punktami w Serie B. Dla Alviniego to szósty awans na kolejny szczebel i pierwszy do Serie A. Na początku sezonu 2026/2027 przegrał z Juventusem Spallettiego, a kilka dni później wygrał 3:0 we Florencji z Fiorentiną; to było jego pierwsze zwycięstwo na ławce w Serie A. Swoje zwolnienia wpisał do profilu na LinkedIn. Przed sezonem w Serie A zauważał, że Frosinone trzy razy awansowało do ekstraklasy i za każdym razem spadało po roku, więc tym razem chce utrzymania z jasną tożsamością zespołu. W grudniu 2025 roku, jako lider Serie B, powiedział, że samo słowo Serie A wydaje mu się ogromne, ale w drugiej lidze „różnicę robią nie nazwiska i pieniądze”. Frosinone nazwał piramidą, która dała mu wszystko do pracy, i przyznał, że telefonu od dyrektora sportowego Renzo Castagniniego się nie spodziewał.
Zespoły Alviniego grają ofensywnie i intensywnie: wysoki pressing, odbiór piłki jak najbliżej bramki rywala, szybkie przejście do ataku. Przez wiele lat używał ustawienia 3-4-1-2, z którym awansował z Reggianą i zaczynał w Cremonese. We Frosinone gra czwórką obrońców: w Serie B najczęściej 4-3-3, w sezonie 2026/2027 w Serie A najczęściej 4-2-3-1. Z biegiem lat jego gra odeszła od strefy w liniach w stronę krycia indywidualnego, bliższego Gian Piero Gasperiniemu, z zachowaniem czwórki z tyłu. Wzorem pozostaje Sarri: studiował jego treningi i napisał o jego Napoli pracę dyplomową. Podkreśla, że niewielu trenerów doszło wysoko z amatorskich lig.
Pracuje nieszablonowo. Zdarzało mu się rysować ustawienia szamponem, a butelkami po wodzie pokazuje piłkarzom pozycje na boisku. Na czwartkowych obiadach z prezesem Maurizio Stirpe i dyrektorami wysypuje na stół kolorowe saszetki z cukrem i omawia sytuacje z gry: „Tak przeżywam sport”. W Promozione rozpoczynał mecze od wrzutu z autu, żeby zmusić rywali do cofnięcia się, o czym mówi, że robił to na długo przed Paris Saint-Germain. Spalletti mówił, żeby nie dać się zwieść jego twarzy dobrego chłopaka: „to ktoś bardzo przebiegły”. W 2022 roku Spalletti wspominał, że na trybunach podczas jego treningów siedziało wielu innych trenerów, którzy chcieli zobaczyć, co robi. Za klucz do relacji z zespołem Alvini uważa empatię, bez której nic nie da się przekazać piłkarzom.
Chętnie stawia na młodzież. W sezonie awansu jego Frosinone miało najmłodszy skład ligi, a kilku zawodników dostało powołania do młodzieżowych reprezentacji Włoch i kadr narodowych innych krajów. W maju 2026 roku, po awansie, mówił, że w Italii ocenia się wynik, a rzadko drogę, i że trener musi mieć prawo do błędu. Na festiwalu sportu w Trydencie wspominał, że 1 maja 2001 roku, korzystając ze święta, oglądał trening Empoli Silvia Baldiniego, i że budowanie tożsamości zespołu to droga do własnego stylu.
„Nie trenuję, żeby żyć, tylko żyję, żeby trenować.” (Calciomercato.com, czerwiec 2022)
„Niektóre blizny uczyniły mnie lepszym trenerem. Zwolnienie może pomóc w rozwoju bardziej niż zwycięstwo.” (Adnkronos, maj 2026)
11
meczów
1,91
punktu na mecz
6
zwycięstw · 3 remisy, 2 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025Serie A | Serie A | 11 | 6-3-2 | 1,91 | |
| 2025–2026 | Cosenza | ||||
| 2024–2025 | Cosenza | 1 | 0-0-1 | 0,00 | |
| 2023 | Spezia Calcio | 1 | 0-1-0 | 1,00 | |
| 2022–2023Serie A | Serie A | 17 | 2-7-8 | 0,76 | |
| 2021–2022 | Perugia | 2 | 1-0-1 | 1,50 | |
| 2019–2021 | Reggiana | 3 | 1-1-1 | 1,33 | |
| 2016–2018 | Albinoleffe | 3 | 1-0-2 | 1,00 | |
| 2015–2016 | Pistoiese | ||||
| 2013–2015 | Tuttocuoio |





