Powiększa się nam polska kolonia w Serie A. Znamy już dwóch z trzech beniaminków, których będziemy mieli szansę oglądać w przyszłym sezonie we włoskiej elicie. Jako pierwsza awans mogła świętować drużyna Frosinone Calcio, a wraz z nią Przemysław Szymiński. 28-latek trafił do zespołu z Lacjum w 2019 roku. Ten sezon może się okazać dla niego ciut słodko-gorzki. Wystąpił w zaledwie połowie możliwych do rozegrania spotkań. Czy polski obrońca dostanie swoją szansę i pokaże się z dobrej strony w nadchodzącej kampanii?
Wszystko powoli staje się jasne. Znamy już prawie wszystkich spadkowiczów i mistrzów europejskich lig. Nie inaczej jest na zapleczu włoskiej Serie A, z którego dwóch naszych rodaków wywalczyło awans! Do jednej z najlepszych lig świata wracają Frosinone Calcio i Genoa CFC, a wraz z tymi drużynami Przemysław Szymiński i Filip Jagiełło.
Dla jednego z wyżej wymienionej dwójki będzie to pierwsza okazja, żeby zaprezentować się na najwyższym włoskim poziomie. Przemysław Szymiński trafił na Półwysep Apeniński w 2017 roku, kiedy to podpisał kontakt z Palermo. Po dwóch latach spędzonych na Sycylii zdecydował się na zasilenie szeregów spadkowicza z Serie A – Frosinone. I od tamtego momentu przeżywa bądź co bądź najlepsze chwile swojej kariery. Dla „Kanarków” rozegrał do tej pory ponad 90 spotkań, strzelił w nich trzy bramki.
Boiska Serie A stoją otworem
Ten sezon zespół z Lacjum kończy z mistrzostwem Serie B, lecz samego Polaka było na boisku mniej niż jeszcze rok temu. Zaledwie 15 ligowych występów pokazuje, że Przemek zmagał się z pewnymi trudnościami w drodze do pierwszego składu drużyny prowadzonej przez Fabio Grosso. O wyjaśnienie jego sytuacji poprosiliśmy Stefano Martiniego z Tuttofrosinone.com.
– Przemysław grał w tym roku mniej niż w poprzednim sezonie, ale wciąż był istotnym zawodnikiem dla Frosinone. Zaczął jako starter obok kapitana Lucioniego, ale po kilku kolejkach stracił miejsce w wyjściowym składzie. Był kluczowym zmiennikiem dla Grosso. Dotykały go również kontuzje, ale mimo to zdołał przyczynić się do awansu.












