
Były napastnik Legii i Southampton, który pracę trenerską zaczął w legijnej młodzieży, a potem prowadził Motor Lublin i Wisłę Płock.
Marek Saganowski urodził się 31 października 1978 roku w Łodzi i jest wychowankiem ŁKS. W ekstraklasie zadebiutował w sezonie 1994/1995, a jako osiemnastolatek był wypożyczony do Feyenoordu i Hamburgera SV. Z ŁKS zdobył mistrzostwo Polski w sezonie 1997/1998. Potem grał w Wiśle Płock, Odrze Wodzisław Śląski i Legii Warszawa, a za granicą w Vitórii Guimarães, Troyes, Southampton, Aalborgu i Atromitosie. Do Legii wrócił w 2012 roku i po sezonie 2015/2016, w którym zdobył z nią mistrzostwo i Puchar Polski, zakończył karierę. W reprezentacji Polski rozegrał 35 meczów i strzelił pięć goli.
Od 2016 roku był członkiem sztabu rezerw Legii. W lipcu 2018 roku objął drużynę juniorów do lat 19 w Centralnej Lidze Juniorów, a w kwietniu 2019 roku został asystentem Aleksandara Vukovicia w pierwszym zespole. Dwa razy poprowadził pierwszy zespół samodzielnie: w meczu z Lechią Gdańsk, pod nieobecność zawieszonego Vukovicia, oraz w październiku 2020 roku w Superpucharze Polski z Cracovią, przegranym w rzutach karnych, gdy Czesław Michniewicz był na zgrupowaniu reprezentacji do lat 21. Michniewicz, który zastąpił Vukovicia we wrześniu 2020 roku, przyszedł ze swoimi ludźmi i nie korzystał z jego pomocy. Latem Saganowski ukończył kurs UEFA Pro. W listopadzie 2020 roku rozwiązał umowę, choć klub proponował mu pracę w strukturach. Mówił, że chce pracować na własne nazwisko.
14 grudnia 2020 roku objął drugoligowy Motor Lublin po Mirosławie Hajdo. Klub, wspierany przez Zbigniewa Jakubasa i prowadzony sportowo przez Michała Żewłakowa, był wtedy dwunasty i miał dziesięć punktów straty do baraży. Saganowski podkreśla, że to nie był klub z nieograniczonymi możliwościami: pensje były średnie w lidze, a przez ostatnie pół roku jego pracy klub nie miał dyrektora sportowego. Pierwszy sezon skończył na dziewiątym miejscu. W sezonie 2021/2022 wprowadził Motor do baraży o I ligę, wygrał półfinał 4:0 z Wigrami Suwałki i przegrał finał 0:4 z Ruchem Chorzów. Dotarł też do 1/8 finału Pucharu Polski, wyrównując najlepszy wynik klubu. Latem 2022 roku odszedł z klubu. Po latach mówił: „Chciałem zostać i powinienem.”
25 października 2022 roku przejął drugoligową Pogoń Siedlce po Damianie Guzku, gdy zespół był siedemnasty, tuż nad strefą spadkową. W maju 2023 roku zastrzegł, że może odejść, jeśli pojawi się oferta z ekstraklasy. Pojawiła się tydzień później: 16 maja 2023 roku objął Wisłę Płock po Pavolu Staňo, na dwie kolejki przed końcem sezonu, gdy zespół był piętnasty w ekstraklasie z niewielką przewagą nad strefą spadkową. Wisła spadła z ligi, a on został na I ligę. Latem kadra została mocno przebudowana. Zwolniono go 25 października 2023 roku po porażce 0:4 z Miedzią Legnica, gdy Wisła była jedenasta. Dwa tygodnie wcześniej był nominowany do trenera miesiąca. Po zwolnieniu mówił: „Ktoś podjął nerwowe ruchy”. Zastąpił go Dariusz Żuraw.
5 kwietnia 2024 roku objął Zagłębie Sosnowiec po Aleksandrze Chackiewiczu, na dziewięć kolejek przed końcem I ligi, gdy klub tracił dwanaście punktów do utrzymania. 22 kwietnia Zagłębie spadło do II ligi, a Saganowski został, by budować zespół od nowa. Jak mówił, chciał przede wszystkim odbudować zaufanie kibiców. Po ostatnim meczu sezonu 2023/2024 zapowiadał, że do szatni trzeba będzie „wrzucić granat”. W II lidze celem był szybki powrót na zaplecze ekstraklasy. W maju 2025 roku, po porażce 1:3 ze Świtem Szczecin, Saganowski stracił pracę, gdy Zagłębie było ósme i punkt za strefą barażową.
Jako wzory wymienia Jürgena Kloppa i Antonia Contego oraz trenerów, z którymi pracował jako piłkarz: Stanisława Czerczesowa, Henninga Berga i Jana Urbana. Chce brać od nich to, co mu się podobało. Przed pierwszą samodzielną pracą mówił, że trudno o doświadczenie trenerskie, gdy kończy się grę w wieku 38 lat, ale pięć lat przygotowań do zawodu jest dla niego podstawą. W Motorze zakładał dominację i wysoki pressing; w pierwszej rundzie drużyna odkrywała się za mocno i rywale w średnim pressingu szybko ją kontrowali, więc w drugiej skupiła się na obronie. W sezonie 2021/2022 Motor miał, jak mówi, drugą obronę w lidze. Na wyjazdach próbował średniego pressingu i szybkich kontr. Od zawodników wymagał gry po ziemi i odwagi z piłką, ale w strefach, w których ryzyko musi być mniejsze, kazał grać prościej.
W Wiśle Płock zapowiadał wysoki pressing, zwłaszcza u siebie, i grę do przodu, z minimum podań do tyłu. Wolał bezpośrednią grę „box to box” w stylu Championship, z dynamicznym, agresywnym podejściem pod zawodnika z piłką. Nikt u niego nie dostaje niczego za darmo i o skład trzeba rywalizować po każdym meczu, także po wygranym. Przy młodzieżowcach nie patrzy w metrykę. Do Pucharu Polski podchodzi poważnie i, jak mówił, nigdy go nie odpuszczał.
„Chcieliśmy dominować, grać wysokim pressingiem, czasami to się udawało, czasami nie.” (Weszło, lipiec 2022)
„Zawsze mówiłem zawodnikom, żeby nie bali się grać, żeby robili swoje.” (Weszło, lipiec 2022)
39
meczów
1,10
punktu na mecz
11
zwycięstw · 10 remisów, 18 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–2025od 1 ligi do 2 ligi | od 1 ligi do 2 ligi | 39 | 11-10-18 | 1,10 | |
| 2023od Ekstraklasy do 1 ligi | od Ekstraklasy do 1 ligi | 15 | 4-4-7 | 1,07 | |
| 2022–20232 liga | 2 liga | 17 | 9-5-3 | 1,88 | |
| 2020–20222 liga | 2 liga | 57 | 25-18-14 | 1,63 |





