
Syn Adama Musiała z Wisły Kraków: po latach u boku Kazimierza Moskala sam prowadził Garbarnię, Hutnik i Stal Stalowa Wola.
Maciej Musiał urodził się 8 lutego 1977 roku w Krakowie, w rodzinie związanej z Wisłą. Jego ojciec Adam Musiał grał w Wiśle przez dziesięć lat, był mistrzem Polski i brązowym medalistą mistrzostw świata, a później trenerem: w latach 90. prowadził Stal Stalowa Wola i wprowadził ją do Ekstraklasy. Matka Ewa była siatkarką Wisły, a brat Tomasz został sędzią piłkarskim. Maciej wspominał, że jako dziecko chodził oglądać treningi i mecze ojca, a w szkole średniej grał w siatkówkę.
Występował w młodzieżowych zespołach Wisły, ale do pierwszego składu się nie przebił. „Przede wszystkim zabrakło mi talentu i świadomości” – mówił w 2016 roku. Seniorsko grał w niższych ligach, między innymi sześć meczów w Górniku Wieliczka, a przez lata także w futsalu, w Wiśle Krakbet. Skończył Akademię Wychowania Fizycznego w Krakowie. Ma licencję UEFA Pro; wcześniej miał UEFA A. W 2025 roku powiedział, że całe jego życie to wychodzenie z cienia ojca: jako piłkarzowi się nie udało, teraz próbuje jako trener.
W Wiśle pracował pierwszy raz od grudnia 2006 roku, jako kierownik drużyny za trenera Adama Nawałki i asystent fizjologa Andrzeja Bahra. Podczas przygotowań do wiosny 2007 roku zagrał nawet w dwóch sparingach, przeciwko Karpatom Lwów i Worskli Połtawa. Potem zaczął pracę trenerską w Górniku Wieliczka: przez dwa lata był asystentem Roberta Kasperczyka w II lidze, a od czerwca 2009 roku prowadził pierwszą drużynę. Pracował też w Wojewódzkim Ośrodku Szkolenia Młodzieży w Krakowie. W lipcu 2011 roku objął czwartoligowy Lotnik Kryspinów i odszedł po pół roku.
Na początku 2012 roku Kazimierz Moskal, awansowany z asystenta na pierwszego trenera Wisły, zadzwonił do niego tuż przed świętami z propozycją pracy. „Nie było chwili zwątpienia” – mówił Musiał, a o pracy w klubie, któremu kibicował od dziecka, powiedział, że to najlepszy prezent gwiazdkowy. Został w sztabie również za Michała Probierza i Tomasza Kulawika. Od 17 czerwca 2013 roku prowadził rezerwy Wisły w III lidze, w drużynie z roczników, które wygrały mistrzostwa Polski juniorów, i prowadził ją przez trzy sezony. W grudniu 2015 roku wszedł do sztabu pierwszej drużyny u Marcina Broniszewskiego. W 2013 roku prowadził też wykład dla trenerów w Małopolskim Związku Piłki Nożnej o kształtowaniu wytrzymałości specjalnej.
Latem 2016 roku poszedł za Moskalem do Pogoni Szczecin. Wiosną 2017 roku Moskal zrezygnował, a po sezonie obaj wrócili do Krakowa. Od 15 lipca 2017 roku Musiał był dyrektorem sportowym Akademii Piłkarskiej Wisły Kraków; po pół roku, w styczniu 2018 roku, znów dołączył do Moskala, w Sandecji Nowy Sącz. Od czerwca 2018 roku był jego asystentem w ŁKS Łódź, z którym awansował w 2019 roku do Ekstraklasy, i pracował tam do maja 2020 roku, kiedy klub rozwiązał umowy z obydwoma za porozumieniem stron. W listopadzie 2020 roku znów był asystentem Moskala, w Zagłębiu Sosnowiec.
24 czerwca 2021 roku został pierwszym trenerem Garbarni Kraków w II lidze, czyli na trzecim szczeblu. Zapowiedział drużynę, która „nie będzie obawiała się grać w piłkę” i kontroluje środek boiska. W sezonie 2021/2022 Garbarnia zajęła 8. miejsce i odpadła w 1/8 finału Pucharu Polski z Lechem Poznań. Z Lechem zagrał otwartą piłką mimo wysokiej porażki 0:4. Pod koniec sierpnia 2022 roku odrzucił propozycję objęcia Wieczystej Kraków po zwolnieniu Franciszka Smudy. Sezon 2022/2023 Garbarnia skończyła na przedostatnim miejscu i spadła z II ligi, a po sezonie Musiał odszedł z klubu.
Rok po odrzuceniu tej propozycji, latem 2023 roku, objął Wieczystą, wtedy trzecioligową. 18 września 2023 roku klub zwolnił go po ośmiu kolejkach, kilka dni po zwycięstwie 3:2 z Orlętami Radzyń Podlaski. Tymczasowo zespół przejął Sławomir Peszko, który jeszcze w lipcu zakończył karierę piłkarską w tym klubie.
27 marca 2024 roku objął II-ligowy Hutnik Kraków, zastępując zwolnionego Bartłomieja Boblę, którego zespół zremisował pięć meczów w 2024 roku. Sezon 2023/2024 skończył na 8. miejscu. W sezonie 2024/2025 Hutnik zajmował jesienią drugie miejsce w lidze pod względem posiadania piłki i był jednym z najlepszych zespołów w liczbie podań, a w seniorskim zespole zadebiutowali młodzi wychowankowie akademii. Wiosną drużyna zaczęła tracić punkty; 18 maja 2025 roku przegrała 3:5 u siebie z Polonią Bytom, która wywalczyła awans do I ligi. 19 maja, na trzy kolejki przed końcem sezonu i punkt od strefy barażowej, klub zwolnił Musiała razem z asystentem Łukaszem Woźniakiem i trenerem przygotowania motorycznego Wojciechem Żuchowiczem. Jego następcą został Krzysztof Świątek, legenda klubu.
15 października 2025 roku zastąpił w Stali Stalowa Wola Marcina Płuskę po trzech porażkach z rzędu. Telefon od dyrektora sportowego Jakuba Kowalskiego przyszedł po kilku miesiącach bez pracy; zdecydował się, bo uznał to za „jeden z najciekawszych projektów w tej lidze”. W debiucie Stal pokonała 2:0 Zagłębie Sosnowiec, a Musiał żartował, że musiał wyrwać się z Krakowa, żeby przełamać „klątwę debiutów”. Jesień skończył na szóstym miejscu w tabeli. W marcu 2026 roku, po porażce 0:1 ze Śląskiem II Wrocław, nazwał pierwszą połowę „żenującą”, przeprosił kibiców i złożył dymisję, którą zarząd odrzucił. Na początku kwietnia Stal wygrała 2:0 w Bełchatowie z ŁKS II Łódź, gdy zmienił strategię na grę w niskiej obronie. „Tonący brzytwy się chwyta” – wyjaśnił. 27 kwietnia 2026 roku klub rozstał się z nim po słabym początku wiosny, a jego następcą został Dariusz Kantor.
Musiał deklaruje się jako zwolennik ataku pozycyjnego i gry od tyłu. Przy objęciu Garbarni mówił, że wtedy rozwój zawodników jest szczególnie wysoki, i trzymał się tego także w trudnych meczach: po porażce z Lechem w Pucharze Polski powiedział, że gdyby miał „murować bramkę”, nie mieściłoby się to w jego idei grania. W Stali, po zwycięstwie z Zagłębiem w październiku 2025 roku, wyjaśniał, że zwykle kładzie nacisk na atakowanie, ale tym razem zespół wygrał dzięki obronie i dużej pracy bez piłki. Trener Lecha Poznań II, Artur Węska, opisywał jego Hutnika jako zespół ofensywny, który po jego przyjściu strzelał więcej goli, a przy tym skutecznie bronił i łączył doświadczonych piłkarzy z młodymi.
Do młodych podchodzi twardo. W 2015 roku, jako trener rezerw Wisły, mówił, że trzeba traktować zawodników indywidualnie, ale nie można być za miękkim, bo „współczesna generacja potrzebuje twardej ręki”. Wymagał jasnych reguł i konsekwencji, a po przegranej z rezerwami Korony Kielce ostro krytykował swoich piłkarzy w mediach. Uważał, że młodzi mają za mało pracy nad obroną, bo trenerzy koncentrują się na ataku. W Wiśle pomagał fizjologowi Andrzejowi Bahrowi w organizacji przygotowań, korzystając z wiedzy ze studiów na AWF. O sobie mówił, że prywatnie jest spokojny i wyciszony, a zawodowo ożywiony i bardzo emocjonalny.
„Całe moje życie to wychodzenie z cienia ojca.” (Stal Stalowa Wola, październik 2025)
„Gdybym miał murować bramkę, to nie mieściłoby się to mojej idei grania, dlatego mimo porażki tego pomysłu nie żałuję.” (Interia, listopad 2021)
17
meczów
1,12
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 10 remisów, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025–20262 liga | 2 liga | 17 | 3-10-4 | 1,12 | |
| 2024–20252 liga | 2 liga | 42 | 17-10-15 | 1,45 | |
| 2021–20232 liga | 2 liga | 71 | 23-15-33 | 1,18 |