
Trener z Tucholi, który w 2025 roku wprowadził Sokół Kleczew do II ligi po raz pierwszy w historii klubu.
Tomasz Pozorski urodził się 19 lipca 1985 roku w Tucholi, mieszka w Koszalinie. Jego młodszy brat Piotr też jest trenerem: od jesieni 2026 roku prowadzi Tucholankę Tuchola. Tomasz wraca do rodzinnego miasta, żeby odwiedzić rodziców, a z Piotrem bywa na jego treningach. Ma licencję UEFA A oraz UEFA Elite Youth A i tytuł trenera edukatora PZPN. Kurs UEFA A Elite Youth robił w Szkole Trenerów PZPN w Białej Podlaskiej; w maju 2017 roku w jego ramach odbył z kolegą z Bałtyku Koszalin staż w Borussii Dortmund, gdzie obserwował zajęcia pierwszego zespołu i wszystkich drużyn akademii.
Pracę trenerską zaczynał w Bałtyku Koszalin, gdzie przez około dziesięć lat prowadził grupy młodzieżowe i był drugim trenerem seniorów. Od 2016 roku samodzielnie prowadził tam zespół w Centralnej Lidze Juniorów. Pracował w Bałtyku z Kacprem Kozłowskim, a w kadrze zachodniopomorskiego związku piłkarskiego był trenerem reprezentacji województwa w kilku rocznikach.
W czerwcu 2019 roku przeszedł do Chojniczanki Chojnice i przejął jej drugi zespół. W pierwszym sezonie awansował z nim z klasy okręgowej do IV ligi, a w kolejnym zajął najwyższe w historii rezerw piąte miejsce w IV lidze, a klub chwalił go za atrakcyjny styl i wprowadzanie wychowanków akademii do seniorskiej piłki. W maju 2021 roku, na prośbę nowego trenera Tomasza Kafarskiego, został jego asystentem w pierwszej drużynie i równocześnie dokończył sezon z rezerwami. W sezonie 2021/2022 Chojniczanka awansowała do I ligi; po odejściu Kafarskiego Pozorski pracował jeszcze jako asystent Krzysztofa Brede. Od Kafarskiego, jak mówi, nauczył się empatii w kontaktach z piłkarzami, od Brede dbałości o organizację pracy i tempa działania. W 2025 roku mówił, że nadal konsultuje z Kafarskim sprawy szkoleniowe i transferowe. Z Chojnic odszedł latem 2023 roku z własnej decyzji.
3 lipca 2023 roku po raz pierwszy objął pierwszy zespół klubu, trzecioligową Wartę Sieradz. Jesienią, gdy drużyna była na przedostatnim miejscu, 18 października 2023 roku oddał się do dyspozycji zarządu, a klub zdecydował o rozstaniu. Wspominał to jako krótką przygodę; w kolejnych miesiącach, jak mówił, odpoczął od piłki, miał czas na przemyślenia i na doprecyzowanie własnego modelu gry, a pod koniec tej przerwy był już „bardzo, bardzo niecierpliwy”.
29 kwietnia 2024 roku został trenerem Sokoła Kleczew, wielkopolskiego klubu z miejscowości liczącej kilka tysięcy mieszkańców. Zastąpił Łukasza Cichosa po czwartej z rzędu porażce, 0:5 w Stargardzie, gdy zespołowi realnie groziło spadnięcie do IV ligi. Kontakt zaczął się od dyrektora klubu Dawida Frąckowiaka, z którym znał się z Chojnic: Pozorski przyjechał na ten mecz w Stargardzie jako obserwator, a po meczu zadzwonił do niego honorowy prezes Michał Wasik. Dwa dni później prowadził pierwszy trening. Kadra była wąska, a końcówkę sezonu zespół grał z 12–13 zawodnikami z pola i juniorami młodszymi. W końcówce sezonu zespół zaczął wygrywać i utrzymał się w III lidze. Po pierwszym treningu Pozorski obiecał napastnikowi Mateuszowi Wzięchowi, że dobije do 20 goli w sezonie, choć ten od kilku kolejek nie trafiał; udało się, a Wzięch przeszedł później do innego klubu. W sezonie 2024/2025 zespół zbudowany latem razem z prezesem Wasikiem wygrał grupę 2 III ligi i zapewnił sobie awans cztery kolejki przed końcem. Był to pierwszy awans do II ligi w 97-letniej historii klubu. Pozorski mówił, że marzył o takim prezencie na własne 40. urodziny.
W sezonie 2025/2026 beniaminek II ligi miał jeden z najniższych budżetów w stawce. Jesienią zespół wygrał na wyjeździe z Chojniczanką i w Sosnowcu, a Oskar Kubiak, wypożyczony z Arki Gdynia i przestawiony bliżej bramki, zdobył 14 goli w 18 meczach, po czym w zimie wrócił do Arki i zadebiutował w Ekstraklasie. 4 maja 2026 roku, po porażce 0:2 ze Śląskiem II Wrocław, Pozorski złożył dymisję, żeby zostawić zarządowi wolną rękę w decydującej fazie walki o utrzymanie. Klub jej nie przyjął, a za jego pozostaniem opowiedziała się cała drużyna. Sokół zajął 14. miejsce i w barażu przegrał 0:1 w Polkowicach, a w rewanżu 8 czerwca 2026 roku wygrał z Górnikiem Polkowice 4:1 po dogrywce i został w II lidze.
Sezon 2026/2027 zaczął z drużyną zbudowaną latem, jak mówił, przy jednym z dwóch-trzech najniższych budżetów w lidze. Po ósmym z rzędu ligowym meczu bez zwycięstwa, bezbramkowym remisie z ostatnią w tabeli Resovią Rzeszów, 19 października 2026 roku klub i trener rozstali się za porozumieniem stron. Tydzień wcześniej, po meczu z Hutnikiem Kraków, w którym Sokół grał godzinę w osłabieniu, powiedział: „Jeśli to miałby być mój ostatni mecz jako trenera Sokoła, no to jestem dumny z tego, że zostawiłem zespół tak ambitny i tak zdeterminowany…”.
Pozorski buduje grę na liczbach i powtarzalności. Mocno inspiruje się Adrianem Siemieńcem, którym zainteresował się, zanim jeszcze był szeroko znany: imponowała mu powtarzalność i systematyczność, a nie tylko relacje z piłkarzami. Wzoruje się też na Motorze Lublin i drużynach z Europy. Po meczach zbiera statystyki: wejścia w pole karne, wykreowane sytuacje, wpływ poszczególnych piłkarzy na akcje strzeleckie, i na tej podstawie ocenia, czy droga jest dobra mimo złego wyniku. Po dwóch porażkach pod koniec jesieni w III lidze zaniepokoiło go nie to, że przegrał, tylko że zespół rzadziej wchodził w pole karne. W sztabie liczy się nawet kartki rywali na kilka kolejek wstecz. Co środę po treningu ogląda wszystkie magazyny od IV ligi do I ligi, żeby znać piłkarzy i zespoły, a zdaje sobie sprawę, że ta potrzeba kontroli bywa niezdrowa i uczy się korzystać z pracy współpracowników.
Trzecioligowy model Sokoła i początek drugoligowego sezonu 2025/2026 opierały się na 4-3-3 w ataku i 4-4-2 w obronie. Po poważnych kontuzjach kluczowych piłkarzy w jesiennej rundzie Pozorski przestawił atak na 4-2-4. Sokół chciał być przy tym pragmatyczny i dobrze zorganizowany, ale tworzyć dużo sytuacji bramkowych. W III lidze miał najmniej straconych goli w grupie, w II lidze obrona stała się nieszczelna, a jako przyczyny trener wymieniał kontuzje obrońców i słabe pierwsze oraz drugie podanie po odbiorze: jego zdaniem utrzymanie piłki zaczyna się właśnie od pierwszego podania. Przyznawał też, że w inauguracyjnym meczu II ligi nie utrzymał takiej odwagi, jaką zespół miał w III lidze.
Zespół budował razem z honorowym prezesem Michałem Wasikiem, którego znajomość III ligi była kluczowa przy wyborze piłkarzy: latem powstawał podstawowy skład, a zimą wprowadzano niewielkie korekty. Sztab był niewielki i młody. Pracowali w nim m.in. trener bramkarzy Konrad Winiarski, dziewiętnastoletni kierownik drużyny, który niedawno zdał maturę, oraz trener przygotowania motorycznego Dominik Milewski, który wcześniej współtworzył awans Lechii Gdańsk do Ekstraklasy i pomagał zdalnie z zagranicy. Zespół trenował na boisku oddalonym o 20 kilometrów od siedziby klubu i na osiedlowym orliku. Pozorski mówił, że to nie miało dla niego znaczenia, bo ważny jest szacunek dla miejsca pracy i ludzi. Po objęciu zespołu w 2024 roku najpierw uporządkował organizację gry i przydzielił piłkarzom konkretne zadania, a potem dużo chwalił i „ładował” zawodników. Za wyniki bierze odpowiedzialność publicznie: po wysokiej porażce w Łęcznej we wrześniu 2026 roku powiedział, że pretensje ma przede wszystkim do siebie.
Do lektur, które polecał w styczniu 2026 roku, należą m.in. „Być liderem” Alexa Fergusona, „11 pierścieni” Phila Jacksona i „Piłkarskich hakerów” Christopha Biermanna.
„Jesteśmy dowodem na to, iż można być skutecznym działając mocno budżetowo.” (Sokolim głosem, grudzień 2025)
„Nie gloryfikuję siebie czy swojego nazwiska. Jestem frontmanem tego projektu.” (Przegląd Koniński, maj 2025)
50
meczów
1,06
punktu na mecz
13
zwycięstw · 14 remisów, 23 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2024–20262 liga | 2 liga | 50 | 13-14-23 | 1,06 |