„Garca” rozważa wycofanie z rozgrywek
Na przestrzeni ostatnich kilku dni w małopolskim środowisku piłkarskim pojawiły się nieoficjalne informacje, jakoby Garbarnia Kraków rozważała wycofanie się z rozgrywek 3. ligi z zamiarem rozpoczęcia gry na niższym szczeblu. Postanowiliśmy sprawdzić, czy faktycznie jest coś na rzeczy, czy są to tylko plotki. O komentarz poprosiliśmy Katarzynę Woydę, dyrektora zarządzającego Garbarni Kraków:
– W każdej plotce jest troszkę prawdy. Natomiast absolutnie jeszcze decyzja nie zapadła. My tutaj w klubie opracowujemy dwie możliwości. Nie ukrywajmy, że chodzi o budżet dla pierwszej drużyny. Nie ma w Polsce klubu, który bez wsparcia miasta czy prywatnego inwestora utrzymuje drużynę seniorów z własnych środków. Myślę, że zarząd niebawem się zbierze i podejmie decyzję, w której lidze Garbarnia Kraków wystartuje w przyszłym sezonie.
Ja jestem zwolenniczką, żeby to była 3. liga, i też czeka mnie dużo pracy w najbliższych dniach, żeby znaleźć odpowiednie argumenty, by tak się stało. Przekalkulować to wszystko i przedłożyć. Myślę, że tak naprawdę najbliższe dni będą kluczowe i rozstrzygną wiele kwestii, tak że musimy się jeszcze uzbroić w cierpliwość.
Najpewniej spotkanie zarządu odbędzie się po ostatniej kolejce ligowej i wtedy się okaże, na jakim szczeblu rozgrywkowym zobaczymy Garbarnię Kraków w przyszłym sezonie. Decyzja jest trudna i trzeba wszystko dobrze przekalkulować pod kątem przyszłości.
Dlaczego Garbarnia Kraków myśli nad 4. ligą?
Jak usłyszeliśmy, klub argumentuje tę decyzję kosztami gry w rozgrywkach 3. ligi. Można się zastanawiać, jaka jest różnica między 3. a 4. ligą, jeśli chodzi o koszty. Na pierwszy rzut oka nie powinno być dużej różnicy. Zgłębiając temat, możemy jednak zrozumieć pewne argumenty – jeśli chodzi o liczbę kilometrów do pokonania, 4. liga wypada zdecydowanie lepiej. Mówi się, że 4. liga kosztuje kluby nawet od 20 do 30% mniej w porównaniu z wyższym szczeblem.
Na czwartym szczeblu rozgrywkowym w grę wchodzą cztery województwa. Podróż z Krakowa do okolic Rzeszowa czy ogólnie województwa podkarpackiego robi swoje. W 4. lidze rozgrywki odbywają się na obszarze samej Małopolski, więc wyjazdy są o wiele krótsze, a to zawsze dodatkowe oszczędności.
Tak samo jest z pensją zawodników i sztabu. Z drugiej strony w grę wchodzi sponsoring. Im niższa liga, tym sponsorzy mniej przychylnie patrzą na klub. Garbarnia jest własnością prywatną i od wielu lat funkcjonuje w oparciu o własne środki, nie otrzymując dotacji z miasta. Inwestuje w akademię, która ma w przyszłości dać owoce w postaci dobrych zawodników. Jednak trzeba też myśleć nad pierwszą drużyną, która jest wizytówką klubu, to do niej młodzi adepci mają aspirować.











