
Rekordzista Hutnika Kraków pod względem meczów i goli, od maja 2025 roku trener tej drużyny.
Krzysztof Świątek urodził się 13 stycznia 1987 roku w Krakowie i jest wychowankiem Hutnika z Nowej Huty. Do klubu zapisał się, mając siedem lat, a pierwsze treningi miał w 1994 roku pod okiem Jana Tyrki. Jako dziecko podawał piłki na meczach Hutnika w latach dziewięćdziesiątych, gdy klub grał w Ekstraklasie i zajął trzecie miejsce, a w Pucharze UEFA dotarł do trzeciej rundy. W jego rocznikach grali Michał Pazdan i Piotr Tomasik, którzy odeszli rozwijać się gdzie indziej.
W pierwszej drużynie zadebiutował 11 maja 2005 roku, wchodząc w 86. minucie meczu okręgowego Pucharu Polski z Proszowianką Proszowice, wygranego 7:2. Pierwszego gola strzelił jesienią 2005 roku w Pucharze Polski z Puszczą Niepołomice, a w lidze zadebiutował 11 listopada w meczu z Avią Świdnik. Potem przerywał grę w Hutniku epizodami w Przeboju Wolbrom, I-ligowym Podbeskidziu Bielsko-Biała, II-ligowej Puszczy Niepołomice i Szreniawie Nowy Wiśnicz. 14 stycznia 2012 roku wrócił do czwartoligowego wtedy Hutnika i został jego kapitanem. Opaskę nosił dwanaście lat.
Grał jako pomocnik i napastnik, znany z dobrze wykonywanych stałych fragmentów gry. 29 października 2017 roku w meczu IV ligi z Sosnowianką Stanisław Dolny, wygranym 17:0, strzelił sześć goli i z 107 trafieniami został najlepszym strzelcem w historii klubu, wyprzedzając Edwarda Gajewskiego. Jako kapitan poprowadził zespół do dwóch awansów, najpierw do III ligi, a 7 marca 2020 roku, gdy pandemia przerwała sezon, do II ligi. 18 marca 2024 roku w meczu z rezerwami ŁKS Łódź zagrał po raz 464. i został rekordzistą klubu pod względem liczby występów. Ostatni oficjalny mecz rozegrał 25 maja 2024 roku z Olimpią Grudziądz. Zakończył z 472 meczami i 167 golami. Kibice nazywają go „Świętym”. Pożegnalny sparing z Garbarnią Kraków 7 lipca 2024 roku Hutnik przegrał 1:2, Świątek spudłował karnego, a trybuny skandowały jego nazwisko.
Szkoleniowe uprawnienia zdobywał jeszcze jako piłkarz. Mówił, że będąc zawodnikiem III-ligowego Hutnika, prowadził kadrę Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, ale po awansie do II ligi musiał z tego zrezygnować. 5 października 2021 roku został asystentem Krzysztofa Lipeckiego w pierwszym zespole. Pracował też w akademii Hutnika: prowadził zespół U-17 w Centralnej Lidze Juniorów i koordynował szkolenie roczników od U-14 do U-19. Mówił, że ma licencję UEFA B i daje sobie czas na zdobycie UEFA A, a marzy o poprowadzeniu Hutnika w Ekstraklasie. Po pożegnaniu z Hutnikiem grał jeszcze w czwartoligowej Kalwariance, a w maju 2025 roku strzelił hat-tricka w meczu z Sokołem Słopnice.
19 maja 2025 roku Hutnik zwolnił Macieja Musiała po trzeciej porażce z rzędu i Świątek, który nie prowadził wcześniej seniorskiej drużyny, objął drużynę na trzy ostatnie kolejki. Zespół wypadł wtedy o punkt ze strefy barażowej o awans do I ligi. W sztabie towarzyszyli mu Rafał Nawrot, Rafał Wrona i Jan Śliwka, którzy znali go z akademii. Pod jego wodzą Hutnik wygrał dwa mecze, w tym 4:2 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, i przegrał ostatni, w Bielsku-Białej z Podbeskidziem, co przekreśliło szanse na baraże. Klub przedłużył jego umowę w czerwcu 2025 roku.
W sezonie 2025/2026 Hutnik, z budżetem jednym z najmniejszych w lidze, jak mówił trener, i bardzo młodą kadrą, przez kilka kolejek prowadził w tabeli. W 1/16 finału Pucharu Polski zagrał z Wisłą Kraków derby, które Świątek nazywał nagrodą za to, że klub nie odpuścił pucharu. Potem przez około dwa miesiące zespół grał co trzy dni, z pucharem i przełożonymi meczami. Świątek tłumaczył, że przy niezbyt szerokiej kadrze trudno było tym zarządzać, i zła seria się nakręciła, a o utrzymanie w II lidze trzeba było walczyć do końca. Zespół wyszedł z dołka wiosną i zakończył sezon na 11. miejscu. W czerwcu 2026 roku przedłużył umowę po raz drugi. Latem 2026 roku, po odejściu wielu podstawowych piłkarzy, drużynę zbudowano w dużej części od nowa.
Świątek mówi o stylu opartym na odwadze, agresywności i wysokim pressingu. W ofensywie daje piłkarzom dużą swobodę i oczekuje kreatywności, w obronie zostawia ramy, które, jak podkreśla, nie podlegają negocjacjom. Mówi, że zespół ma własne DNA i obrany kierunek niezależnie od rywala.
Przy skromnym budżecie szuka piłkarzy nieoczywistych, często z niższych lig, i dopasowuje ich do profilu. Przed sezonem 2026/2027 klub testował i obserwował latem wielu zawodników. Hutnik ma być miejscem do odbudowy i promocji: piłkarze mają się tu rozwijać i iść dalej, a kluczowy jest rozwój indywidualny. Trener powtarza słowo „pokora” i tonuje nastroje po serii zwycięstw.
„W ofensywie dajemy im bardzo dużą swobodę. W defensywie natomiast mamy ramy, które nie podlegają negocjacjom.” (drugaliga.org, sierpień 2026)
„Moim marzeniem jest poprowadzenie Hutnika w ekstraklasie.” (Małopolski Związek Piłki Nożnej, lipiec 2024)
54
mecze
1,41
punktu na mecz
21
zwycięstw · 13 remisów, 20 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od maja 20252 liga | 2 liga | 54 | 21-13-20 | 1,41 |
sobota, 24 października · 2 liga, 13. kolejka
sobota, 31 października · 2 liga, 14. kolejka





