
Serb z Belgradu, kapitan Lecha Poznań, który jako trener opiera pracę na rozwoju piłkarzy i grze zależnej od sytuacji na boisku.
Ivan Đurđević, w Polsce pisany Djurdjević, urodził się 5 lutego 1977 roku w Belgradzie. Wychowywał się w Voždovacu i Crvenej zvezdzie, a seniorską karierę zaczął w 1996 roku w FK Rad. Od stycznia 1998 roku grał w Hiszpanii w CD Ourense, potem w Portugalii: w Farense, Vitórii Guimarães i Belenensesie. W 2007 roku trafił do Lecha Poznań, w którym przez sześć sezonów grał jako lewy obrońca i został kapitanem. W Lechu pracował z Franciszkiem Smudą, o którym mówi z sympatią. Jako trenera, który otworzył mu oczy na ten zawód, wskazuje Portugalczyka Jorge Jesusa. W ostatnim meczu dla Lecha miał koszulkę z napisem o honorze i o tym, że przetrwał do końca jako niepokonany.
Karierę zakończył w 2013 roku i został w klubie.
Pracę trenerską zaczął od razu po zakończeniu kariery w akademii Lecha. W latach 2013-2015 był asystentem trenera drużyny U-19, a równolegle jeździł na staże do Villarrealu, Sportingu Lizbona, FC Basel, Athletic Bilbao i Atlético Madryt, a później stażował też u Paulo Sousy. Od 8 maja 2015 roku prowadził rezerwy Lecha w III lidze. Dziś opowiada, że po jednym ze staży uznał trening za słaby, a później przekonał się, że jego odbiór wynikał z braku kontekstu: zespół akurat przechodził gorszy tydzień.
W maju 2018 roku, po odejściu Nenada Bjelicy, Lech powierzył mu pierwszy zespół. „Wiemy, że jest gotowy. Chcieliśmy kogoś o silnym charakterze, determinacji i surowości. Tego nam brakowało” – mówił wiceprezes Piotr Rutkowski. Djurdjević odpowiadał, że Poznań to jego dom i nie wyobraża sobie odejścia po dwóch dniach. Start okazał się trudny: Lech odpadł z eliminacji Ligi Europy i z Pucharu Polski, w lidze punktował słabo. 4 listopada 2018 roku, po porażce z Lechią Gdańsk, klub rozstał się z trenerem. Później przyznawał, że może powinien był wcześniej poznać pracę w klubie niższej ligi, a po latach mówił, że jest „innym człowiekiem niż w Lechu”.
Przerwę wykorzystał na pracę nad licencją UEFA Pro, którą miał już w maju 2019 roku. Oferty miał z Widzewa Łódź, Arki Gdynia i klubów z Bałkanów, ale 20 maja 2019 roku wybrał Chrobrego Głogów, pierwszoligowca z ograniczonym budżetem, który właśnie uciekł przed spadkiem. Zapowiadał, że chce drużyny odważnej, jak sama nazwa klubu, i że wierzy w pracę, która da wynik lepszy od ograniczeń. Chrobry prowadził trzy sezony, w tym czasie wielu piłkarzy odbudowało formę lub zagrało swój najlepszy sezon, m.in. Maksymilian Banaszewski, który z Arki wrócił krok niżej. Mówił, że Chrobry jest klubem odbudowującym zawodników z potencjałem. W sezonie 2021/2022 Chrobry skończył rundę zasadniczą na szóstym miejscu, wygrał półfinał baraży z Arką Gdynia i 29 maja 2022 roku przegrał z Koroną Kielce 2:3 w finale baraży o awans do Ekstraklasy. Odejście zapowiedział jeszcze przed barażami.
2 czerwca 2022 roku został trenerem Śląska Wrocław. Mógł wtedy wybrać Jagiellonię. Chciał dać szansę piłkarzom, którzy po słabym sezonie mieli zamienić „sportową złość w ambicję”, i budować z tego, co klub ma w środku. Śląsk zaczął dobrze, ale po kontuzji stopera Thomasa Rogne, który ustawiał obronę, zespół, ustawiony na trzech obrońców, zaczął tracić gole. Przyznawał później, że trzeba było wrócić do 4-3-2-1, bo zawodnikom z Polski ciężko się grało w ustawieniu 3-5-2. W marcu 2023 roku mówił, że „cały czas jesteśmy w kryzysie”, a po porażce z drugoligowym KKS-em w Pucharze Polski ostro ocenił postawę drużyny, tłumacząc później, że chciał zdjąć część presji z zawodników. 21 kwietnia 2023 roku, na sześć kolejek przed końcem, klub rozstał się z nim.
Po odejściu ze Śląska ponad rok nie prowadził klubu. W sierpniu 2024 roku został dyrektorem sportowym łotewskiego FK Liepāja, gdzie spędził sześć miesięcy. 1 kwietnia 2025 roku objął Stal Mielec, trzeci raz w sezonie zmieniającą trenera, po porażce z Motorem Lublin 1:4. Miał utrzymać ją w Ekstraklasie, ale Stal była w strefie spadkowej i spadła. Został na początek sezonu w I lidze. W nocy z 27 na 28 września 2025 roku, po trzeciej z rzędu porażce, tym razem ze Stalą Rzeszów 2:3, klub rozstał się z trenerem.
Najczęściej powtarza, że woli wynik, który jest efektem rozwoju, niż wynik za wszelką cenę. Wybrałby bycie trenerem, który wydobywa potencjał z zawodników, i najpierw patrzy na to, co klub ma w środku, a dopiero potem na wzmocnienia z zewnątrz. W Chrobrym podchodził do piłkarzy indywidualnie. Gdy po dwóch miesiącach poznał jednego z zawodników, zmniejszył mu liczbę kontaktów z piłką w meczu, i ten sam mówił, że gra mu się lepiej.
Preferuje „nieprzewidywalność” i „model sytuacyjny”, w którym piłkarz ma na tyle dobrze czytać grę, żeby sam wybierał, kiedy się cofnąć, a kiedy zaatakować. Jego zdaniem trener nie przeczyta gry szybciej niż zawodnik na boisku. Jako przykład podaje mecz Chrobrego z ŁKS-em: drużyna grała agresywnie i nisko, ale zdobyła gola po dwudziestu podaniach, w stylu rywala. W Lechu używał ustawień z trzema i z czterema obrońcami (3-4-3, 4-4-2, 3-5-2), w Stali 3-4-3 i 3-4-2-1.
Nie krzyczy i nie lubi zakazów. Woli uświadamiać niż zmuszać: umawia się z zespołem na zasady, przedstawia zalety i wady, a potem obserwuje, kto je przyjął. Mówi, że jako trener musi schować ego, które miał jako piłkarz, i że ważniejsze od tego, ile wie trener, jest to, ile wiedzą zawodnicy. Porażka jego zdaniem jest najważniejsza dla rozwoju, a cel nie może być wyłącznie wynikowy, bo osiągnięcie go bywa pierwszym kryzysem. Za wzór uważa Marka Papszuna, który rozwija piłkarzy i ma zespół, a Wartę Poznań i własny Chrobry podaje jako dowód, że do walki o wysokie cele nie trzeba największych pieniędzy.
„Najpierw człowiek, potem zawód.” (Weszło, czerwiec 2022)
„Trener nigdy nie przeczyta gry szybciej od zawodnika, który jest na boisku.” (Weszło, czerwiec 2022)
20
meczów
0,95
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 7 remisów, 9 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2025od Ekstraklasy do 1 ligi | od Ekstraklasy do 1 ligi | 20 | 4-7-9 | 0,95 | |
| 2022–2023Ekstraklasa | Ekstraklasa | 32 | 9-11-12 | 1,19 | |
| 2019–20221 liga | 1 liga | 107 | 40-26-41 | 1,36 | |
| 2018Ekstraklasa | Ekstraklasa | 13 | 6-2-5 | 1,54 |





