
Były obrońca Hannoveru 96, który z Lechem Poznań został wicemistrzem Polski 2020 i zagrał w fazie grupowej Ligi Europy.
Dariusz Żuraw urodził się 14 listopada 1972 roku w Wieluniu. Do siedemnastego roku życia grał w piłkę ręczną i jeździł na juniorskie turnieje, na których mierzył się m.in. z Wisłą Płock. Futbol wybrał, kiedy skończyła się juniorska drużyna szczypiornistów, a seniorskiej w klubie nie było. Zaczynał w B-klasie, potem grał w A-klasie i przeszedł wszystkie szczeble rozgrywek; występował m.in. w WKS Wieluń i Okocimskim Brzesko, a od wiosny 1998 roku w Zagłębiu Lubin.
Gdy w Lubinie kończył mu się kontrakt, rozmawiał z Wisłą Płock, ale klub spadł z ekstraklasy, a on trafił do Hannoveru 96, do którego ściągnął go Ralf Rangnick. Do Niemiec jechał jako dojrzały piłkarz, po dużym progresie pod okiem Mirosława Jabłońskiego. W Niemczech spędził siedem lat: rok w 2. Bundeslidze i sześć w Bundeslidze. Z Hannoverem awansował do elity, a w pierwszym meczu po awansie, przegranym 1:2 z Hamburgerem SV, strzelił pierwszą bramkę klubu po powrocie do Bundesligi. Trenowali go tam m.in. Rangnick, Peter Neureuer, Mirko Slomka i Dieter Hecking. W reprezentacji Polski zagrał raz, 9 lutego 2005 roku z Białorusią.
W 2008 roku wrócił do Polski, do Arki Gdynia, gdzie rozegrał sezon 2008/2009 pod Czesławem Michniewiczem. Pytany wtedy o przyszłość, mówił, że trenerem raczej nie zostanie. Po powrocie do Wielunia planował zająć się menedżerką, na którą dawały mu szansę kontakty z Bundesligi, ale szybko uznał, że to nie jego świat.
Do trenowania namówił go syn, który chciał mieć drużynę w swoim roczniku. Żuraw zebrał dziesięciolatków w Wieluniu, a wkrótce poproszono go o pomoc w seniorskim WKS Wieluń. Zespół z IV ligi zajmował wtedy ostatnie lub przedostatnie miejsce, a prezesem był kolega z boiska Mariusz Gładysz. Żuraw uratował drużynę przed spadkiem, a przez kilka kolejek wspomagał ją jeszcze jako zawodnik. W 2012 roku awansował z WKS do III ligi, już tylko jako trener. Po awansie odszedł, bo nie dogadał się z właścicielami. Własne początki opisuje bez patosu: nie miał marzeń, po prostu musiał coś zrobić z wolnym czasem.
We wrześniu 2012 roku przejął trzecioligową wtedy Odrę Opole po Andrzeju Polaku. Zadebiutował wygraną z Odrą Wodzisław, a wiosną jego zespół nie przegrał żadnego meczu i awansował do II ligi, wówczas trzeciego poziomu rozgrywek. Z klubem rozstał się w listopadzie 2013 roku. W maju 2014 roku objął na końcówkę sezonu pierwszoligową Miedź Legnica, po duecie Adam Fedoruk i Piotr Tworek.
Od końca sierpnia 2014 roku był asystentem Macieja Skorży w Lechu Poznań. Skorża miał pierwotnie zabrać do sztabu Rafała Janasa, ale ostatecznie w sztabie znaleźli się Żuraw i Tomasz Rząsa. Lech zdobył w tym czasie mistrzostwo i Superpuchar Polski, a Żuraw odszedł z klubem Skorży jesienią 2015 roku. To właśnie praca asystenta była dla niego momentem, w którym uznał, że chce być trenerem. Ma też za sobą kurs UEFA Pro, pierwszy zorganizowany w szkole trenerów w Białej Podlaskiej, razem z Mariuszem Rumakiem, Maciejem Stolarczykiem, Dariuszem Dudkiem i Tomaszem Fornalikiem.
Od czerwca 2017 roku prowadził Znicz Pruszków, który spadł z I ligi i grał głównie juniorami. Pracę zakończył na początku maja 2018 roku. Do Poznania wrócił 31 maja 2018 roku jako trener rezerw, trzecioligowych wtedy, po Ivanie Djurdjeviciu, awansowanym do pierwszego zespołu. Za jego powrotem stał Rząsa, który został dyrektorem akademii. Po rundzie jesiennej rezerwy prowadziły w tabeli. W listopadzie 2018 roku, po zwolnieniu Djurdjevicia, Żuraw był przez trzy tygodnie tymczasowym trenerem pierwszej drużyny i łączył to z prowadzeniem rezerw. W dwóch meczach zdobył cztery punkty: zremisował 2:2 w Białymstoku i wygrał 2:1 z Wisłą Płock. Potem wrócił do rezerw, a 31 marca 2019 roku przejął zespół po zwolnionym Adamie Nawałce. W rundzie finałowej przegrał tylko raz, pokonał Legię Warszawa i Lechię Gdańsk. Prezes Karol Klimczak tłumaczył, że klub zostawił go z powodu stylu gry, umiejętności podniesienia drużyny i codziennego kontaktu z piłkarzami.
Latem 2019 roku Lech przebudował kadrę, a Żuraw oparł zespół na wychowankach i młodych zawodnikach. Sezon 2019/2020 zakończył na drugim miejscu w lidze, z 70 golami, tyle samo co mistrzowska Legia. Jesienią 2020 roku Lech jako pierwsza polska drużyna przeszedł wszystkie cztery rundy eliminacji Ligi Europy; o awansie zdecydowała wygrana 2:1 na wyjeździe z Royalem Charleroi. W grupie zagrał z Benficą, Rangers i Standardem Liège. Jakub Moder przeszedł do Brighton za rekordową wtedy w Ekstraklasie kwotę, ale został w Poznaniu do zimy. Kibice nazwali styl zespołu „Żurawballem”.
Po 6 grudnia 2020 roku Lech miał serię meczów bez zwycięstwa, a 6 kwietnia 2021 roku, po porażce z Cracovią, klub rozwiązał z nim umowę. On sam tłumaczył później, że po wicemistrzostwie klub zaplanował sprzedaż młodych piłkarzy, brakowało wiary w grę w fazie grupowej, a zespół nie był przygotowany na dwa fronty.
16 lipca 2021 roku objął Zagłębie Lubin, kilka dni przed pierwszym meczem sezonu i bez okresu przygotowawczego. Latem planował dwa staże, w Anglii i w Niemczech, a zespół objął nagle. Zapowiadał ofensywną grę i wysoki odbiór piłki, a o ustawieniu z trzema stoperami mówił, że nie wchodzi w rachubę, bo w ostatnim sparingu miał do dyspozycji dwóch środkowych obrońców. Klub ogłosił plan oparty na najmłodszej drużynie w lidze, z co najmniej czterema zawodnikami poniżej 25 lat w każdym meczu. Żuraw tego pilnował, ale jesienią wyniki się pogorszyły i został zwolniony 15 grudnia 2021 roku, po porażce 0:4 z Legią. Następcą został Paweł Karmelita.
6 września 2022 roku zastąpił w Podbeskidziu Bielsko-Biała Mirosława Smyłę, zwolnionego po porażce 0:5 ze Stalą Rzeszów i odpadnięciu z Pucharu Polski z trzecioligową Lechią Zielona Góra. Celem był awans do ekstraklasy. Zespół nie wszedł do baraży. Po ostatnim meczu sezonu, wygranym 4:3 z Resovią po odrobieniu strat z 0:3, Żuraw ogłosił, że to jego ostatnie spotkanie w Podbeskidziu. Decyzję podjął wcześniej, a jako problem wskazał brak bazy treningowej od października do maja.
26 października 2023 roku został trenerem Wisły Płock w I lidze, po Marku Saganowskim, razem z asystentem Łukaszem Becellą, z którym pracował już w Lechu i Zagłębiu. Celem był co najmniej awans do baraży. Wisła skończyła sezon na siódmym miejscu, przegrywając trzy ostatnie mecze, i 27 maja 2024 roku klub rozwiązał z nim umowę.
Wzorem jest dla niego Rangnick: ofensywna piłka z wysokim pressingiem i treningi ułożone tak, by zawodnicy przychodzili na nie z ciekawością, bez rutyny. Żuraw powtarza to swoim asystentom. Już w rezerwach Lecha chciał, by drużyna umiała atakować, w większości faz meczu stosowała wysoki pressing i prowadziła grę. Pierwszy zespół opierał na wychowankach i zagranicznych zawodnikach do 25 lat. Twierdzi, że za jego kadencji Lech sprzedał czterech piłkarzy za dobre pieniądze, a kolejnych czterech mógłby sprzedać. Inspiruje go Bayern Monachium i Manchester City, a od Skorży przejął przekonanie, że na wprowadzenie pomysłu potrzeba dwóch okresów przygotowawczych. W 2018 roku spędził tydzień na praktyce w RB Lipsk.
Lech z jesieni 2020 roku mocno grał przestrzenią: skrzydłowi i pomocnicy ruchem wymuszali podania w wolne pole, rozgrywający potrafili posłać piłkę prostopadle lub krosem za linię obrony. Lech atakował rywala średnim i wysokim pressingiem, rzucał się na przeciwnika po stracie i często kontrował po przechwycie, także na własnej połowie. Pomagało przygotowanie fizyczne, w którym liczyła się intensywność biegania, nie sam dystans. Najsłabszym punktem były wtedy stałe fragmenty gry w obronie.
Nie lubi krzyczeć, choć przyznaje, że czasem trzeba, i woli tłumaczyć. Spokój jest jego znakiem rozpoznawczym, ale pytany o buty latające w szatni jak u Fergusona, odpowiedział: „Mogą fruwać”. W meczu rezerw Lecha z Kaliszem, przy 0:1 do przerwy, nie rozmawiał o taktyce, tylko o cechach wolicjonalnych. Woli agresję wypracowaną i zorganizowaną niż wymuszoną krzykiem. Uważa, że w Polsce za mało mówi się o taktyce. W Zagłębiu szukał stopera, który dobrze rozgrywa piłkę. W Wiśle Płock zostawiał w ataku dużo swobody, wymagając od obrony pełnej dyscypliny; zespół korzystał tam z wahadeł i dwóch dziesiątek ustawionych w półprzestrzeniach. Do pracy bierze ludzi, których zna, żeby sztab od razu wiedział, jak działa.
„Nie chciałbym tylko wygrywać, ale też chciałbym wygrywać w ładny sposób.” (Weszło, wrzesień 2021)
„Do przodu absolutnie kreatywność. Natomiast z tyłu musi być pełna dyscyplina, bo bez tego się nie da.” (Radio RMiX, grudzień 2023)
22
mecze
1,59
punktu na mecz
10
zwycięstw · 5 remisów, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2023–20241 liga | 1 liga | 22 | 10-5-7 | 1,59 | |
| 2022–20231 liga | 1 liga | 25 | 8-13-4 | 1,48 | |
| 2021Ekstraklasa | Ekstraklasa | 21 | 8-2-11 | 1,24 | |
| 2020–2021Ekstraklasa | Ekstraklasa | 46 | 20-15-11 | 1,63 | |
| 2019Ekstraklasa | Ekstraklasa | 33 | 14-10-9 | 1,58 | |
| 2018 | |||||
| 2017–2018 | |||||
| 2014 | |||||
| 2012–2013 |





