Filip Szymczak został nowym piłkarzem KGHM Zagłębia Lubin, podpisując kontrakt do końca sezonu 2028/2029. Jest to bardzo intersujący transfer do zespołu Leszka Ojrzyńskiego. 24-latek zapowiadał się w przeszłości jako zawodnik, który będzie kontynuował pomyślnie karierę w ligach zagranicznych. Jednak rzeczywistość okazała się inna i „Miedziowi” podejmują się odważnego zadania. Czy z doświadczonym szkoleniowcem wyprowadzą na głębokie wody tego ofensywnego gracza?
Poznańskie początki
Filip Szymczak urodził się w Poznaniu i tam zbierał pierwsze piłkarskie szlify. Poznańska Warta i Lech rozwijały umiejętności 24-latka. Na szerokie wody wypłynął w akademii „Kolejorza”, gdzie przebijał się przez drużyny młodzieżowe do pierwszej ekipy mistrza Polski.
Debiuty napastnika pokazują, jak szybko przeskakiwał Filip Szymczak w trakcie swojej kariery. W 13 miesięcy – tak prędko powędrował były gracz belgijskiego Royal Charleroi Sporting Club przez zmagania Betclic 3. Ligi do PKO BP Ekstraklasy. Dariusz Żuraw prowadził Lecha Poznań w sezonie 2019/2020 i postanowił wprowadzić wówczas 17-latka na rozradowany stadion przy ulicy Bułgarskiej. Lechici prowadzili 3:0 z Rakowem Częstochowa, a Christian Gytkjær schodził z placu gry.
Przypomnijmy nazwiska trzech piłkarzy, którzy byli ustawieni za duńskim snajperem w tamtej rywalizacji. Kamil Jóźwiak, Filip Marchwiński i Tymoteusz Puchacz – cała trójka opuściła Lech Poznań, zmieniając kluby na ligi zagraniczne. Całe to trio rozpoczynało swoje kariery w ekipie ze stolicy Wielkopolski od drużyn juniorskich.
Wiara w rozwój
Filip Szymczak czekał bardzo długo na swoją pierwszą ofiarę na boiskach PKO BP Ekstraklasy. Po trzech latach od debiutu odnotowaliśmy pierwsze trafienie tego gracza w starciu przeciwko Koronie Kielce. Jednak ten gol smakował wyjątkowo nie tylko z racji premierowego trafienia. 24-latek strzelił gola na wagę triumfu 3:2 przed własną publicznością.
Lech Poznań szukał możliwości rozwoju dla tego chłopaka, wierząc w talent tego gracza. GKS Katowice rywalizował na zapleczu PKO BP Ekstraklasy i reprezentant polskich młodzieżówek dojrzewał pod okiem Rafała Góraka przez sezon 2021/2022. Tamta kampania należała do udanych dla Filipa Szymczaka z racji wykręconych liczb. 11 bramek i dwie asysty – takimi statystykami mógł poszczycić się nowy gracz Zagłębia Lubin.

Powroty
Przydatny okazał się czas spędzony poza Poznaniem. Lechici rozgrywali bardzo wymagający sezon, ponieważ bili się do połowy kwietnia w Lidze Konferencji. Filip Szymczak pełnił funkcję zmiennika, lecz musimy przyznać, że tamtejsza siła rażenia robiła wrażenie. – oni definiowali ofensywę . W tym wszystkim musiał się odnaleźć gracz urodzony w Wielkopolsce, który dorzucił do dorobku 10-krotnego mistrza Polski. Gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała 24-latka z końcówki sezonu, to te liczby byłyby pokaźniejsze.











