
Były piłkarz Tenerife i Málagi, który jako trener ratował kluby w kryzysie, a w 2026 roku wprowadził Deportivo La Coruña do LaLigi.
Antonio Hidalgo Morilla urodził się 8 lutego 1979 roku w Granollers w Katalonii i pochodzi z sąsiedniego Canovelles. W październiku 2026 roku tamtejsze boisko UE Canovelles dostało jego imię i nazwisko. Zaczynał w UE Canovelles, potem trafił do CD Granollers, a w kategorii infantil do FC Barcelona, gdzie doszedł do Barçy Atlètic. W rezerwach Barcelony grali wtedy Xavi, Puyol, Pepe Reina, Motta i Arteta.
Jako zawodnik występował przez 17 sezonów, głównie w drugiej lidze. Zaczął zawodowo w CD Tenerife, z którym w pierwszym sezonie awansował do Primera División, i spędził na Teneryfie pięć lat. Potem grał w Málaga CF, z którą także awansował do Primera, w Realu Saragossa (sezon 2008/2009), Osasunie, Albacete Balompié, ponownie w Tenerife i w CE Sabadell. Karierę skończył w UE Cornellà pod koniec 2015 roku, po spadku Sabadell do Segunda B i sezonie, w którym prawie nie grał. W Segunda División rozegrał ponad 400 meczów. W Cornellà zaczął też trenować: został asystentem trenera juniorów A.
W kwietniu 2016 roku, kilka miesięcy po zakończeniu kariery, EC Granollers poprosił go o objęcie pierwszej drużyny w Tercera División. Zespół był w strefie spadkowej, a Hidalgo go utrzymał. Latem tego roku dyrektor sportowy Xavi Roca, który wcześniej sprowadził go jako piłkarza do Sabadell, zaproponował mu pracę w sztabie Imanola Idiakeza w AEK Larnaka na Cyprze. Spędził tam trzy sezony jako drugi trener, najpierw Idiakeza, potem Andoniego Iraoli. AEK był wicemistrzem Cypru w sezonie 2016/2017, zdobył Puchar Cypru w 2018 roku i zagrał w Lidze Europy. Hidalgo mówi, że to tam nauczył się trenowania: „W tamtym czasie nie wiedziałem, jak się trenuje, miałem pomysł, ale nie umiałem trenować. Nauczyłem się, jak się trenuje i dlaczego każda rzecz wygląda tak, a nie inaczej”. Od Iraoli wyniósł dbałość o szczegóły, kontrolę nad wszystkim i wymagające codzienne podejście.
W kwietniu 2019 roku, w trakcie sezonu na Cyprze, zadzwonił zdesperowany CE Sabadell, przedostatni w Segunda B na sześć kolejek przed końcem. W klubie dostrzegli jego predyspozycje trenerskie jeszcze w ostatnich latach gry. Asystentem został Juvenal Edjogo, były piłkarz Sabadell. Zespół wygrał cztery z siedmiu meczów, w tym dwa ostatnie, i uniknął spadku do Tercera. Rok później pandemia zatrzymała ligę, gdy Sabadell przesunęło się z pierwszego na trzecie miejsce, i Hidalgo musiał przejść baraże w „bańce” w Marbelli. Atlético B z Sergio Camello odpadło po rzutach karnych, w których bohaterem był bramkarz Ian Mackay, Cultural Leonesa także, a w finale Sabadell pokonało Barçę Atlètic z Iñakim Peñą, Ronaldem Araújo, Ilaixem Moribą i Óscarem Mingueza w składzie. Klub wrócił do Segunda División po pięciu latach.
Sezon 2020/2021 w drugiej lidze zakończył się spadkiem o jeden punkt. Zarząd mimo to zostawił go na stanowisku, bo, jak mówił działacz Axel Torres, „gwiazdą Sabadell jest jego trener”. Po słabym początku sezonu 2021/2022 w Primera Federación, po 13 kolejkach, przy 17. miejscu, został zwolniony. „To smutny dzień, bo dotarliśmy do końca drogi”, mówił prezes Esteve Calzada. Sabadell jest dla niego domem: mieszka dwadzieścia minut od klubu, a jako piłkarz i trener spędził tam osiem sezonów.
Jedenaście miesięcy później, w październiku 2022 roku, zadzwonił Fernando Navarro, dawny piłkarz Deportivo, odpowiedzialny za akademię Sevilli. Sevilla Atlético w Segunda RFEF była ostatnia w grupie po siedmiu meczach z jedną wygraną. Hidalgo zebrał pięć wygranych z rzędu w końcówce, zakończył sezon w środku tabeli, a w zespole grali wtedy Isaac Romero i Carlos Álvarez, i położył fundament pod zespół, który rok później awansował, już bez niego. W październiku 2023 roku Sevilla Atlético była z nim druga w grupie, gdy zgłosiła się Huesca.
SD Huesca zwolniła wtedy Cuco Zigandę i była przedostatnia w Segunda División po dziesięciu kolejkach, z siedmioma punktami. Hidalgo przeskoczył od razu dwa szczeble. 11 października 2023 roku poprowadził pierwszy trening, a na prezentacji mówił, że takiej okazji „nie można było przepuścić”. Dyrektor sportowy Ángel Martín González, który znał go z Osasuny, uważał, że drużyna ma dość jakości na środek tabeli. Huesca utrzymała się, a w sezonie 2023/2024 stała się najmniej tracącą bramki drużyną w lidze i najskuteczniejszą po stałych fragmentach. Od pierwszego dnia mówił, że celem jest 50 punktów, a o presji mówił: „ten świat jest bardzo cierpiący, trzeba umieć z tym żyć”. W sezonie 2024/2025 Huesca otarła się o baraże, a w tych rozgrywkach miała serię 14 meczów bez porażki. Zainteresowała się nim wtedy Osasuna z LaLigi, ale w czerwcu 2025 roku wybrał Deportivo.
10 czerwca 2025 roku zastąpił w Deportivo La Coruña Óscara Gilsanza. Po raz pierwszy w karierze miał zbudować zespół od lata, a nie wejść w trakcie kryzysu. Klub od ośmiu lat nie grał w elicie. Jego dawny mistrz Idiakez przywrócił Deportivo do futbolu zawodowego w 2024 roku, a oba wybory przeprowadził ten sam dyrektor sportowy, Fernando Soriano. Cel na sezon 2025/2026 brzmiał: walczyć o pierwszą szóstkę. Hidalgo uznał, że drużyna ma dużo talentu, więc przede wszystkim musi być solidna i zwarta. Na początku grał z trzema obrońcami i wahadłowymi, we wrześniu 2025 roku wrócił do czwórki z 4-2-3-1, a Mario Soriano cofnął z ofensywnej pozycji głębiej na środek pola, szukając równowagi dla skrzydłowych Yeremaya Hernándeza i Luismiego Cruza. Drużyna nie schodziła więcej niż o trzy kolejki poniżej szóstego miejsca, przez prawie połowę sezonu była w czołowej dwójce, a w końcówce przeszła dwanaście kolejek bez porażki. Przy ustawianiu wysokości obrony i rozkładu sił dopasowywał role do zawodników, zwłaszcza do Yeremaya, wokół którego rywale budowali plan meczu. Były wahania, krytyka i korekty: „Znajdowaliśmy rozwiązania z kolejki na kolejkę”. O Deportivo mówił, że kto przychodzi z zewnątrz, nigdy nie poczuje tego samego co ten, kto kibicuje od dziecka, ale że klub to pasja, siła i energia. Awans do Primera División zapewniło zwycięstwo w Valladolid w przedostatniej kolejce, tydzień przed końcem ligi. „Cel był taki, żeby walczyć o pierwszą szóstkę i robiliśmy to przez cały rok, ale możliwość bezpośredniego awansu pojawiła się dopiero w ostatnich kolejkach”, opowiadał.
W maju 2026 roku, na cztery kolejki przed końcem, spotkał się w lidze z Idiakezem, który prowadził wtedy Cádiz. Idiakez mówił o uczniu: „Antonio to świetny trener, który bardzo dobrze przygotowuje swoje zespoły”. Awans zamknął dla niego krąg, jak sam powiedział: „To dla mnie jak zamknięcie koła”. Jako piłkarz grał w Tercera División, Segunda, Segunda B i Primera, a jako trener pracował na tych samych szczeblach.
Gdy przychodził do Huesca, prasa aragońska opisywała go jako trenera stawiającego na posiadanie piłki i ofensywne pomysły. Z czasem akcent przesunął się na solidność, a Hidalgo buduje zespoły od obrony. Klub wskazywał, że w sezonie 2023/2024 jego Huesca traciła najmniej goli i była najskuteczniejsza po stałych fragmentach; sam trener mówił o nich: „Poświęcamy im tyle samo czasu, co innym elementom gry”, a w Huesce miał dwóch dobrych wykonawców, Ignasiego Vilarrasę i Óscara Sielvę. Bazowym ustawieniem w ostatnich latach było 4-4-2, które w poszczególnych fazach gry przechodziło w trójkę stoperów z dwoma wahadłowymi; w Sevilli Atlético i Huesce stosował też 4-2-3-1. W Deportivo w sezonie 2025/2026 zaczął od obrony pięcioosobowej, a potem wrócił do czwórki z 4-2-3-1 z piłką i 4-4-2 bez niej. Z piłką drużyna rozciągała grę szerokością: we wrześniu 2025 roku Luismi Cruz grał przy prawej linii, Yeremay przy lewej, a Mario Soriano dostawał więcej swobody w ofensywie, gdy w bazie gry pomagał mu Charlie Patiño. W sezonie 2026/2027 najczęściej ustawia zespół w 4-4-2, rzadziej w 4-2-3-1.
Futbol rozumie jako równowagę między tym, co drużyna może zrobić, a tym, co potrafi udźwignąć: „Jeśli będziesz często dochodzić do bramki rywala, ale nie możesz tego udźwignąć, nie ma sensu tego robić, bo nie będzie dobrze”. Dlatego wysokość obrony i liczbę wysiłków dopasowuje do profili zawodników. Przyznaje, że jego zespół w wysokim pressingu nie czuje się dobrze. Zmienił też podejście: „Kiedy zaczyna się trenować młodo, myśli się, że istnieje tylko jeden sposób, własny. Gdy przechodzi się z klubu do klubu, trzeba dostosować się do zawodników i do klubu”.
Klub przedstawiał go przy angażu jako trenera adaptacyjnego i skrupulatnego, który stosuje różne systemy zależnie od profilu kadry. Sam mówi, że trzeba jak najszybciej zrozumieć, co zawodnicy czują do drużyny i miasta, i że to dostosowanie jest dziś fundamentalne. Duży nacisk kładzie na psychikę. Uważa, że trener musi bardzo pracować nad mentalnością zawodnika, żeby ten za nim szedł, a komunikacja ma polegać na mówieniu prostych prawd i bliskości. Klub opisuje jego przywództwo jako wymagające, jasne i bliskie. Cierpienie jest dla niego wartością, której uczy zawodników, a szczęście, jak mówi, to spokój: „Kiedy wygrywam, jestem spokojny. Kiedy nie wygrywam, nie jestem”. Po przyjściu do klubu stara się jak najszybciej rozpoznać, jaki ma zespół i co potrafi.
„Trener musi bardzo pracować nad mentalnością zawodnika, żeby ten za nim szedł.” (RFEF, listopad 2024)
„Nie rozumiem życia ani mojego zawodu bez wartości cierpienia.” (El País, czerwiec 2026)
11
meczów
1,27
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 5 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2025La Liga | La Liga | 11 | 3-5-3 | 1,27 | |
| 2025 | |||||
| 2023–2025 | Huesca | 6 | 4-0-2 | 2,00 | |
| 2022–2023 | Sevilla II | ||||
| 2019–2021 | 2 | 1-1-0 | 2,00 |





